Katarzyna Dowbor poinformowała w mediach społecznościowych o bolesnej stracie ukochanego berneńczyka. Pies o imieniu Stefan przegrał wielomiesięczną, heroiczną walkę z nowotworem, mimo że prezenterka szukała ratunku nawet u onkologa z Anglii. Podzieliła się swoim smutkiem z fanami. Pod jej wpisem natychmiast pojawiło się mnóstwo kondolencji od bliskich i poruszonych internautów.
- Dziennikarka podzieliła się na Instagramie wiadomością o odejściu ukochanego pupila.
- Stefan miał tylko trzy lata, gdy usłyszał straszną diagnozę.
- Dziennikarka otrzymała ogromne wsparcie w sieci, a kondolencje złożyła między innymi Joanna Koroniewska.
- Pod koniec 2025 roku prezenterka przeżyła stratę 15-letniej suczki Lulu, która wcześniej spędziła 8 lat w schronisku.
- W tym samym roku zmarł również ukochany kot dziennikarki, co czyni ostatnie miesiące pasmem bolesnych pożegnań.
Katarzyna Dowbor pożegnała ukochanego psa Stefana
Katarzyna Dowbor przekazała niezwykle smutną informację za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. To właśnie tam opublikowała poruszający wpis, w którym pożegnała swojego czworonożnego przyjaciela. Jej pies Stefan, nazywany pieszczotliwie Stefankiem, zmarł po długich zmaganiach z bardzo ciężką chorobą. Diagnoza z gabinetu weterynaryjnego była ciosem dla całej rodziny. U Stefana wykryto nowotwór.
Strata członka rodziny zawsze wiąże się z potężnym bólem, niezależnie od tego, jak długo trwają przygotowania na najgorsze. Dziennikarka nie ukrywała swojego żalu, dzieląc się skrajnie trudnymi emocjami z osobami śledzącymi jej profil na Instagramie. W opublikowanym komunikacie opisała, jak wiele znaczył dla niej ten konkretny pupil.
Stefanek przegrał niestety walkę z chorobą nowotworową. Odszedł najcudowniejszy, kochany i oddany pies. Zrobiłam wszystko, co mogłam, by był z nami jak najdłużej. Serce mi pękło!
instagram.com/katarzyna_dowbor_official
CZYTAJ TAKŻE: Katarzyna Dowbor pokazała niezwykły kadr sprzed dekad. Fani nie kryją wzruszenia: "Jak ten czas leci" [zdjęcie]
Nowotwór u trzyletniego psa
Sytuacja była tym bardziej dramatyczna, że Stefanek miał zaledwie trzy lata, gdy specjaliści zdiagnozowali u niego nowotwór. Zazwyczaj psy w tym wieku cieszą się pełnią sił i niespożytą energią. Od momentu usłyszenia ostatecznych wyników badań rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie. Właścicielka przez wiele miesięcy podejmowała starania oraz leczenie u różnych specjalistycznych lekarzy weterynarii.
Dowbor nie kryła rozgoryczenia faktem, że berneńczyki tak często zapadają na nowotwory. Według dziennikarki winę za choroby genetyczne tych psów ponoszą ludzie, którzy nie dbali o właściwe krzyżowanie zwierząt, doprowadzając do ich ogromnej kruchości.
Opowiadając wcześniej o sytuacji zdrowotnej Stefanka, prezenterka nie traciła nadziei na chociażby chwilowe przedłużenie życia zwierzęcia. Zależało jej wyłącznie na wspólnym, spokojnym czasie. Jeszcze kilka miesięcy przed tragedią, Katarzyna Dowbor w rozmowie z mediami deklarowała, że nie liczy się z kosztami:
Nie ma takich pieniędzy, których bym nie wydała na leczenie jego. Ale szanse są słabe. Chcę, żeby ten czas, który jeszcze mamy wykorzystać jak najbardziej, jak najlepiej i żebyśmy po prostu mogli jeszcze trochę ze sobą być.
instagram.com/katarzyna_dowbor_official
Wsparcie Joanny Koroniewskiej i fanów po tragicznych wieściach
Informacja o śmierci psa wywołała natychmiastową falę współczucia w internecie. W sieci szybko pojawiły się kondolencje od znajomych i współpracowników. Głos pod postem zabrały także inne osoby publiczne. Wsparcie dla pogrążonej w żałobie prezenterki płynęło z każdej strony. Odezwała się między innymi Joanna Koroniewska, która skomentowała tę bolesną stratę jednym, niezwykle empatycznym słowem: "Przytulam".
Wiele osób w sekcji komentarzy dzieliło się swoimi własnymi doświadczeniami związanymi z pożegnaniem ukochanych zwierząt. Społeczność zgromadzona wokół dziennikarki doskonale rozumiała, z jak wielkim dramatem musi się ona teraz zmierzyć. Jeden z internautów niezwykle celnie podsumował towarzyszące takiej sytuacji uderzenie emocji.
Strata ukochanego zwierzaka to jest niepojęty ból i wyrywająca serce tęsknota w każdej sekundy [pisownia oryginalna] naszego dalszego życia.
Dla rodziny jest to już kolejny bardzo trudny moment na przestrzeni zaledwie kilkunastu miesięcy. Pod koniec 2025 roku prezenterka przeżyła stratę innej ukochanej suczki, Lulu. Teraz prezenterka znów musi mierzyć się z ciszą w domu po stracie oddanego przyjaciela.