Klaudia Halejcio przez wiele miesięcy wodziła media za nos. Aktorka i jej ukochany Oskar Wojciechowski wzięli utrzymywany w ścisłej tajemnicy ślub na Lazurowym Wybrzeżu. Para stanęła na ślubnym kobiercu po sześciu latach związku, z dala od blasku fleszy. Dopiero teraz do sieci trafiają poruszające nagrania z ceremonii, które wyciskają łzy z oczu.
- Para pobrała się potajemnie na południu Francji po sześciu latach trwania związku.
- Przemowa mamy Grażyny oraz słowa córki Nel doprowadziły Klaudię Halejcio i Oskara Wojciechowskiego do łez podczas ceremonii w plenerze.
- Goście oraz para młoda udali się na uroczystość na południu Francji prywatnym odrzutowcem.
- Podczas wesela krojenie tortu przerodziło się w spontaniczną bitwę na czekoladowy krem, przez co elegancki strój pana młodego został całkowicie poplamiony.
Tajny ślub Klaudii Halejcio na południu Francji
Gwiazda jak mało kto w polskim show-biznesie potrafi zaskakiwać. Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski wzięli bajkowy ślub po ponad pół dekady budowania wspólnego życia, a całe wydarzenie odbyło się w atmosferze absolutnej prywatności. Uroczystość miała miejsce na malowniczym południu Francji, z dala od paparazzich. Przez długi czas wszystko trzymano w wielkiej tajemnicy przed wścibskimi mediami i nie było żadnych wcześniejszych zapowiedzi w przestrzeni publicznej.
Dopiero gdy emocje nieco opadły, aktorka postanowiła przerwać milczenie i zasypać Instagram kadrami, od których miękną serca. Sama panna młoda w bardzo poetycki sposób opisała swoje uczucia, komentując opublikowane fotografie ślubne.
Miłość nie zaczęła się tego dnia. Tego dnia po prostu obiecaliśmy sobie, że będziemy ją wybierać każdego dnia…
instagram.com/klaudiahalejcio
Przemowa córki Nel i Grażyny Halejcio doprowadziła gości do łez
Prawdziwy ładunek emocjonalny przyniósł moment samej ceremonii zaślubin. Zanim Klaudia Halejcio pojawiła się na udekorowanym kwiatami terenie posiadłości, z głośników wybrzmiało poruszające wystąpienie malutkiej córki pary, Nel. Słowa dziewczynki wywołały u Oskara Wojciechowskiego potężne łzy wzruszenia. Pan młody nie był w stanie opanować łez, zanim Klaudia w ogóle pojawiła się w jego zasięgu. Panna młoda zachwycała w aż trzech różnych kreacjach, a cała logistyka wydarzenia, włącznie z podróżą prywatnym odrzutowcem, podkreślała rozmach uroczystości.
Cześć, tatusiu. Pewnie serce bije ci teraz najmocniej na świecie, ale chcę, żebyś wiedział, że to nie tylko twój najważniejszy dzień. Czekaliśmy na niego bardzo długo. Wiem, że teraz patrzysz w stronę drzwi i za chwilę zobaczysz kobietę swojego życia. Powiem ci coś w sekrecie — mama wygląda obłędnie. Tak pięknej jeszcze jej nie widzieliśmy, ale najpiękniej wygląda, kiedy patrzy na ciebie.
Sam Oskar skomentował tę niezwykłą chwilę na swoim profilu na Instagramie. Przyznał wprost, że emocje całkowicie wzięły wtedy górę nad powagą sytuacji.
Tak wzruszającego prezentu nie dostałem chyba nigdy. Słyszałem te słowa jeszcze zanim Klaudia weszła do kościoła. To był jeden z tych momentów, których nie da się opisać.
Łzy same napływały do oczu nie tylko panu młodemu. Klaudia Halejcio opublikowała również nagranie przedstawiające przemowę swojej mamy, Grażyny. Gdy tylko z ust kobiety padło zdanie
Dziś nie tracimy córki, dziś zyskujemy syna
aktorka zareagowała ogromnym wzruszeniem i rozpłakała się w obecności wszystkich zgromadzonych gości.
instagram.com/klaudiahalejcio
Spontaniczna zabawa z tortem na weselu
Kiedy po morzu wylanych łez przyszedł wreszcie czas na przyjęcie weselne, wytworność szybko ustąpiła miejsca totalnemu szaleństwu. Luksus, prywatne odrzutowce i ociekające bogactwem dekoracje to jedno, ale nikt nie spodziewał się tego, co wydarzyło się podczas serwowania deseru. Moment podania weselnego tortu błyskawicznie przekształcił się w spontaniczną zabawę, podczas której para młoda bez opamiętania smarowała się słodkim kremem.
To odważny krok, jak na imprezę we Francji, która kosztowała krocie. Wszystko wymknęło się spod kontroli w trakcie tej szalonej zabawy. Nieskazitelny i kosztowny garnitur Oskara został doszczętnie poplamiony czekoladą. Ten niecodzienny widok natychmiast wywołał lawinę komentarzy w mediach społecznościowych, udowadniając, że nawet w centrum wielkiego luksusu czasem wygrywa po prostu niezły ubaw.