Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do "M jak miłość". Jej słowa o Teresie Lipowskiej wbijają w fotel

Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do "M jak miłość". Jej słowa o Teresie Lipowskiej wbijają w fotel

Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do "M jak miłość". Jej słowa o Teresie Lipowskiej wbijają w fotel

AKPA

Agnieszka Fitkau-Perepeczko po niemal dwóch dekadach powraca na ekrany jako niezapomniana Simona z Grabiny. Pod koniec czerwca 2026 roku gwiazda potwierdziła oficjalnie, że dołączy do ekipy serialu już w nadchodzącej, jesiennej ramówce. Gwiazda otwarcie mówi o ekscytacji nowym rozdziałem, a przy okazji postanowiła ujawnić zdumiewającą prawdę o swoich relacjach z niekwestionowaną królową telewizyjnego klanu.

Reklama
  • Po niemal 20 latach przerwy Agnieszka Fitkau-Perepeczko oficjalnie podpisała kontrakt w piątek, 26 czerwca 2026 roku, co uczciła specjalnym postem na Instagramie.
  • Ponowne pojawienie się na ekranach to bezpośrednia zasługa ogromnego zaangażowania fanów na portalach internetowych i w mediach społecznościowych.
  • W lutym 2026 roku stacja wyemitowała walentynkowy odcinek specjalny z gościnnym udziałem dawnej gwiazdy formatu.
  • Aktorka zdradziła w niedawnym wywiadzie, że największe wsparcie na planie otrzymywała od Teresy Lipowskiej, którą traktuje jak swojego mentora.

Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do M jak miłość po 20 latach

Agnieszka Fitkau-Perepeczko w wielkim stylu zapowiedziała swój powrót do telewizji publicznej. W piątek, 26 czerwca 2026 roku, oficjalnie potwierdziła podpisanie umowy na występy w najpopularniejszej polskiej telenoweli po prawie dwudziestoletniej nieobecności. Charyzmatyczna bohaterka znów stanie się częścią regularnej fabuły popularnej sagi. Stęsknieni widzowie zobaczą ją na antenie TVP2 już jesienią tego roku, zaraz po letniej przerwie wakacyjnej w emisji produkcji.

Gwiazda postanowiła uczcić ten przełomowy moment w sieci, błyskawicznie rozgrzewając fanów do czerwoności. Na swoim profilu pokazała wymowne zdjęcie przedstawiające proces podpisywania stosownych dokumentów. Jak widać, temperament aktorki w ogóle nie wygasł z upływem lat, ponieważ w swoim internetowym poście bez ogródek odniosła się do hejterów. Simona od zawsze lubiła wsadzić kij w mrowisko, a jej odtwórczyni wyraźnie udowadnia, że ten zadziorny pazur to wciąż część jej charakteru.

Stało się...Trzymajcie kciuki...Jedni będą się cieszyć... drudzy zzielenieją ze złości, ale to trudno: takie jest życie. Wszystkim się nie dogodzi, ale Wy moi kochani tutaj i na Tiktoku, o Instagramie nie wspominając, walczyliście o to...

Agnieszka Fitkau-Perepeczko w czapce z daszkiem. AKPA

Kulisy powrotu Simony do Grabiny

Agnieszka Fitkau-Perepeczko odzyskała rolę w serialu głównie dzięki niespotykanej mobilizacji wiernych widzów w sieci. Widzowie masowo domagali się powrotu temperamentnej postaci. Robili to zarówno na portalach tematycznych, jak i w sieci. Otwarta droga do jesiennego powrotu zaczęła się jednak budować nieco wcześniej.

Preludium do zawarcia długoterminowej umowy wydarzyło się kilka miesięcy temu. Na początku bieżącego roku aktorka wystąpiła gościnnie w specjalnym odcinku walentynkowym, gdzie pojawiła się u boku dawnego partnera z planu, Steffena Möllera. Odzew był fantastyczny, a sentyment do minionych lat wziął górę. Otrzymanie scenariusza do epizodu po tylu latach milczenia było dla samej zainteresowanej gigantycznym szokiem, o czym opowiedziała redakcji portalu Kozaczek.pl.

W zeszłym roku, po raz pierwszy od dwudziestu lat przerwy, będąc starsza o całe dwadzieścia lat, dostałam propozycję zagrania w walentynkowym odcinku „M jak miłość”. Aż przysiadłam z wrażenia. Pomyślałam, że to jakiś żart, ale głosy w telefonie były znajome – tych najważniejszych w państwie „M jak miłość”. (...)

Agnieszka Fitkau-Perepeczko w czarnej sukni na gali Podlewski/AKPA

Teresa Lipowska była mentorką Agnieszki Fitkau-Perepeczko na planie M jak miłość

Agnieszka Fitkau-Perepeczko w rozmowie z serwisem Kozaczek.pl nie szczędziła ciepłych słów pod adresem legendarnej koleżanki z planu. Okazuje się, że kiedy przyjechała do Polski z Australii 20 lat temu, napotkała tam wyjątkową sojuszniczkę. Dziś uważa, że wiele zawdzięcza właśnie Teresie Lipowskiej, którą traktowała jako swojego aktorskiego coacha i mentora.

Najstarsza stażem gwiazda produkcji TVP2 regularnie służyła nowej koleżance po fachu niezwykle pomocnymi poradami. Wsparcie artystki z tak potężnym bagażem doświadczeń ułatwiło wykreowanie jednej z najbardziej wyrazistych ról kobiecych w historii polskiej telewizji. Aktorka nie kryje ogromnej wdzięczności wobec życiowej mądrości swojej telewizyjnej partnerki. Jej szczere i ciepłe słowa o tej relacji mogą naprawdę poruszyć.

Ja myślę, że bardzo dużo zawdzięczam Teresie, która jest bardzo zdolną aktorką i zawsze była dla mnie bardzo takim coachem. Zawsze słuchałam się, jakie ma uwagi aktorskie, dlatego że na pewno ma dużo większe doświadczenie życiowe i teatralne ode mnie

Agnieszka Fitkau-Perepeczko smutno o tym, jak ją potraktowali w "M jak Miłość". Fani stanęli w obronie Simony
Źródło: instagram.comagnieszkaperepeczko
Reklama
Reklama