Lekarz pracował 120 godzin bez ani minuty przerwy. Donald Tusk grzmi o patologii: "Czeka nas bardzo poważna rozmowa"

Lekarz pracował 120 godzin bez ani minuty przerwy. Donald Tusk grzmi o patologii: "Czeka nas bardzo poważna rozmowa"

Lekarz pracował 120 godzin bez ani minuty przerwy. Donald Tusk grzmi o patologii: "Czeka nas bardzo poważna rozmowa"

canva.com; instagram.com/donaldtusk

Donald Tusk zapowiedział bezwzględną walkę z patologiami w polskiej służbie zdrowia po tym, jak na jaw wyszły szokujące dane o czasie pracy medyków. W jednej ze stacji pogotowia lekarz wypracował 488 godzin w miesiącu, a rekordziści potrafią dyżurować przez pięć dób bez przerwy. Premier uderza w NFZ i zapowiada surowe sankcje za omijanie kolejek przez VIP-ów.

Reklama

NIK ujawnia skalę patologii w szpitalach

Donald Tusk nie zamierza tolerować tej parady bezwstydności w polskiej służbie zdrowia, która w czerwcu 2026 roku ujrzała światło dzienne. Pierwsze ustalenia kontrolerów wskazują na gigantyczne nieprawidłowości w szpitalach. Dotyczą one zarówno czasu dyżurów, jak i niebotycznych zarobków medyków. Z doniesień wynika, że niektórzy pracownicy służby zdrowia to prawdziwi superbohaterowie medycyny, zdolni do rzekomej pracy bez najmniejszej drzemki na koszt państwa. W jednej z wojewódzkich stacji pogotowia ratunkowego odnotowano przypadek lekarza, który w trakcie jednego miesiąca wypracował aż 488 godzin. W pozostałych jednostkach medycznych w kraju zidentyfikowano mrożące krew w żyłach przypadki, gdzie medycy bez żenady przyjmowali pacjentów po pięciu pełnych dobach pracy non-stop.

zbliżenie na twarz dawida kacprzyka screen TVP3/pexels.com

CZYTAJ WIĘCEJ: Dawid Kacprzyk oddaje szpitalowi pół miliona złotych. Jest komunikat

Afera w Szpitalu Południowym i planowana reforma NFZ

Zwykły zjadacz chleba czeka na wizytę u specjalisty przez długie miesiące, zmagając się z ogromnym bólem i frustracją, podczas gdy system publiczny hojnie dotuje wybranych rekordzistów. Spotkanie premiera z szefostwem NFZ to efekt czerwcowej debaty o aferze w warszawskim Szpitalu Południowym. To ta sprawa wywołała największe emocje, ponieważ dotyczyła niezwykle wysokich zarobków Dawida Kacprzyka. Szalę goryczy przelały jednak informacje o istnieniu specjalnego "saloniku VIP", z którego chętnie korzystali wpływowi politycy omijający długie kolejki pacjentów.

Obecna dyskusja rządu i ekspertów nad propozycjami reformy systemu opieki zdrowotnej w Polsce przyniosła konkretne postulaty naprawcze. Wśród rozważanych propozycji znajduje się wdrożenie górnych limitów zarobków lekarzy, co ma zapobiec wysysaniu środków z funduszu. W planach jest także ustalenie ograniczeń czasu pracy medyków zatrudnionych jednocześnie w kilku miejscach. Rząd chce odgórnie ograniczyć budżety szpitali na płace personelu, co ostatecznie zamknie zidentyfikowane luki finansowe.

Maciej Miecznikowski w okularach spogląda wprost do obiektywu AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Maciej Miecznikowski trafił do szpitala. Muzyk walczy, ale jest naprawdę źle [wideo]

Ograniczenia czasu pracy lekarzy i surowe sankcje za omijanie kolejek

Rozwiązania tych drażliwych problemów mają przynieść zdecydowaną poprawę kontroli oraz o wiele lepsze egzekwowanie przepisów w placówkach medycznych. Premier ostrzega, że praca przez 488 godzin miesięcznie drastycznie obniża bezpieczeństwo chorych. Przemęczony lekarz, który nie spał od kilku dób, staje się dla pacjenta realnym zagrożeniem. Rządowy plan zakłada radykalne ukrócenie nadmiarowych dyżurów, co błyskawicznie obetnie nadużycia i naprawi wadliwy system płatności.

Aby upewnić się, że nieuczciwe praktyki przejdą do historii, szef rządu wydał w czerwcu jasne wytyczne. Zaapelował do ministra sprawiedliwości Żurka oraz do minister zdrowia o niezwłoczne przygotowanie twardych rekomendacji i propozycji ustawowych. Nowe przepisy mają przede wszystkim skutecznie przeciwdziałać omijaniu kolejek w publicznej ochronie zdrowia. Premier wezwał również do sprawnego wprowadzenia dotkliwych sankcji dla tych osób, które z uporem i bez cienia wstydu łamią powszechnie obowiązujące zasady.

Martyna Gliwińska nadaje ze szpitalnego łóżka po operacji biustu. Fani poruszeni: "To brakujący puzelek" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/martyna.gliwinska
Reklama
Reklama