Dorota Rabczewska gościła niedawno w popularnym podcaście "Biznes Misja", gdzie z rozbrajającą szczerością obnażyła kulisy swoich zarobków. Znana wokalistka podała konkretne, przyprawiające o zawrót głowy liczby. Mówiła o stawkach za krótkie występy, posty sponsorowane i kontrakty długoterminowe. Okazuje się, że wynajęcie piosenkarki to wydatek dostępny tylko dla nielicznych, a jej wyceniana w milionach marka osobista wciąż rośnie w siłę.
Ile zarabia Doda za koncerty firmowe i posty na Instagramie
Dorota Rabczewska doskonale wie, jak wycenić swój czas i popularność. Podczas długiej rozmowy wokalistka postanowiła uchylić rąbka tajemnicy na temat swoich oficjalnych cenników. Słuchacze dowiedzieli się, że za zaledwie piętnastominutowy minirecital na zamkniętej imprezie firmowej trzeba zapłacić co najmniej 150 tysięcy złotych. Daje to oszałamiające dziesięć tysięcy złotych za każdą minutę spędzoną na scenie przed korporacyjną publicznością.
Jeszcze większe sumy wchodzą w grę w przypadku kontraktów reklamowych z różnymi markami. Gwiazda estrady wyceniła półroczną współpracę na okrągłe pół miliona złotych. Z kolei roczne związanie się z jej mocnym wizerunkiem to koszt rzędu miliona złotych. Artystka z detalami wyjawiła również, z jakimi wydatkami muszą liczyć się firmy chcące zareklamować produkt na jej profilu.
Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150. Dla przyjaciół robię za darmo — wyznała Doda w podcaście "Biznes Misja".
Trzeba przyznać, że darmowa promocja na profilu śledzonym przez miliony fanów to obecnie prawdziwy dowód przyjaźni. Podczas gdy bliscy artystki mogą liczyć na darmowe wsparcie, reszta potencjalnych klientów musi niestety rozbić bardzo solidną świnkę skarbonkę.
instagram.com/dodaqueen
Dlaczego Doda odrzuca występy na weselach i unika reklam
Wysokie kwoty nie oznaczają jednak, że Dorota Rabczewska ślepo przyjmuje każdą lukratywną propozycję. W tym samym wywiadzie artystka stanowczo zadeklarowała, że nie zgodziłaby się wystąpić na weselu. Z jej słów wynika, że nie przekonałby jej do tego nawet milion złotych rzucony na stół przez hojnego pana młodego. Najwyraźniej śpiewanie do kotleta i tańczących wujków to wizerunkowa granica, której gwiazda po prostu nie przekracza.
Piosenkarka bardzo ostrożnie dobiera również partnerów biznesowych w internecie. Świadomie ogranicza liczbę płatnych współprac reklamowych w ostatnich latach. Artystka stawia na ekskluzywność swojego wizerunku i szacunek do własnych obserwatorów.
Nie biorę dużo [współprac], ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym i codziennie, czy tam co dwa albo nawet trzy dni, miałabym wyskakiwać z jakąś współpracą reklamową czy postem sponsorowanym. Źle bym się z tym czuła — wyznała w tej samej rozmowie.
Wartość marki osobistej Doroty Rabczewskiej w rankingu Forbes
Astronomiczne stawki, których oczekuje Dorota Rabczewska za posty sponsorowane, mają swoje solidne uzasadnienie w twardych danych rynkowych. Eksperci wycenili markę osobistą piosenkarki na imponujące 270,4 miliona złotych w kategorii wartości medialnej. Taki wynik przyniósł jej bardzo wysokie, trzecie miejsce w opublikowanym przez magazyn "Forbes" rankingu wyceny wartości medialnej marek osobistych.
Dla samej zainteresowanej te finansowe wyliczenia ekspertów są jedynie potwierdzeniem tego, co doskonale wiedziała od zawsze. Wokalistka postanowiła odnieść się do wyników prestiżowego zestawienia. Skomentowała swój komercyjny sukces z charakterystyczną dla siebie skromnością i dystansem.
W końcu podium! Chociaż sama dla siebie od zawsze stoję niezmiennie na jedynce i to pewnie jest tajemnica mojego sukcesu. Niezachwiana pewność siebie i swojej wartości. Jestem bezcenna — napisała Doda, komentując zajęcie trzeciego miejsca w rankingu najcenniejszych marek kobiecych "Forbes".