Nie żyje 24-letnia olimpijka. Absurdalna pomyłka odebrała życie gwieździe sportu

Nie żyje 24-letnia olimpijka. Absurdalna pomyłka odebrała życie gwieździe sportu

Nie żyje 24-letnia olimpijka. Absurdalna pomyłka odebrała życie gwieździe sportu

instagram.com/denisa.denka; canva.com

Denisa Hurban Barankova to 24-letnia dwukrotna olimpijka i wybitna słowacka łuczniczka. Zmarła w wyniku tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w niedzielę na jednym z parkingów w Bratysławie. Dramat rozegrał się podczas rutynowej pracy strażaków, a do śmierci młodej kobiety doprowadził omyłkowy manewr trzeźwego kierowcy. W zdarzeniu ciężko ranna została również 11-letnia dziewczynka.

Reklama

Tragiczny wypadek w dzielnicy Petržalka

24-letnia Denisa Hurban Barankova straciła życie w okolicznościach, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Tragedia wydarzyła się 21 czerwca na parkingu zlokalizowanym przy ulicy Osuského w bratysławskiej dzielnicy Petržalka. Sytuacja początkowo wyglądała na standardową interwencję służb miejskich.

Strażacy, którzy zabezpieczali teren, poprosili kierowcę jednego z zaparkowanych tam samochodów o przeparkowanie pojazdu. Chodziło o umożliwienie usunięcia połamanych gałęzi. Jak wynika z policyjnych ustaleń, kierowca w trakcie wykonywania manewru omyłkowo nacisnął pedał gazu zamiast pedału hamulca. Samochód gwałtownie przyspieszył, taranując wszystko na swojej drodze. Funkcjonariusze natychmiast po przyjeździe na miejsce zbadali mężczyznę. Badanie alkomatem potwierdziło, że kierowca był trzeźwy, a koszmarne zdarzenie było wynikiem nieszczęśliwego błędu.

Denisa Hurban Barankova z medalem instagram.com/denisa.denka

Śmierć 24-letniej olimpijki i ciężkie obrażenia dziecka

Denisa Hurban Barankova znalazła się dokładnie na torze jazdy rozpędzonego auta. W zdarzeniu ciężkie obrażenia odniosły łącznie dwie osoby, które wymagały błyskawicznej pomocy medycznej. Pierwszą z nich była 11-letnia dziewczynka, u której zdiagnozowano urazy głowy, klatki piersiowej oraz złamaną kość udową. Drugą poszkodowaną była młoda sportsmenka, której obrażenia okazały się na tyle rozległe, że lekarzom nie udało się wygrać walki o jej życie.

Denisa Hurban Barankova z łukiem instagram.com/denisa.denka

Kariera Denisy Hurban Barankovej i pożegnanie związku

Wybitna zawodniczka mimo młodego wieku mogła pochwalić się ogromnymi sukcesami na arenie międzynarodowej. 24-latka dwukrotnie reprezentowała swój kraj jako łuczniczka na igrzyskach olimpijskich. Swoje wyjątkowe umiejętności prezentowała podczas zmagań w Tokio, a także w Paryżu w 2024 roku. Do jej kluczowych osiągnięć należał również brąz Mistrzostw Europy wywalczony w 2021 roku oraz złoty medal World Games 2022 w Chengdu. Miała przed sobą całe życie i obiecującą karierę, która została brutalnie przerwana w niedzielne popołudnie.

Środowisko sportowe nie potrafi pogodzić się z tak bezsensowną stratą. Śmierć gwiazdy oprusza do granic. Związek opublikował w serwisie Instagram oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził najgorsze przypuszczenia i pożegnał swoją wybitną reprezentantkę.

Denisy Hurban Barankovej nie ma już wśród nas. Z głębokim wzruszeniem i głębokim smutkiem przyjęliśmy wstrząsającą informację o śmierci Denisy Hurban Barankovej w nocy z niedzieli na poniedziałek w wieku 24 lat. Stała się ofiarą tragicznych okoliczności

— przekazał w komunikacie Słowacki Związek Łuczniczy.

Organizacja skierowała również bezpośrednie słowa wsparcia do pogrążonej w żałobie rodziny zmarłej. Sportsmenka pozostawiła nie tylko wiernych fanów, ale przede wszystkim swoich najbliższych, w tym męża, z którym dzieliła codzienne życie. Przedstawiciele organizacji dodali w emocjonalnym pożegnaniu:

Mężowi Vladimirowi Hurbanowi Jr., całej rodzinie, wszystkim krewnym i przyjaciołom dwukrotnej olimpijki, w imieniu Słowackiego Związku Łuczniczego i społeczności sportowej życzymy dużo siły w radzeniu sobie z tą nagłą i ogromną stratą w tych niezwykle trudnych chwilach. Pamiętamy z szacunkiem. Nigdy nie zapomnimy

— oświadczył Słowacki Związek Łuczniczy.

Nie żyje żona reprezentanta Polski. Zmarła w 7. miesiącu ciąży. "Nigdy nie pozna dotyku mamy".
Źródło: facebook.com/sidorenko.boxing
Reklama
Reklama