Henry Tadeusz Farrell po raz kolejny udowodnił, że łączą go z tatą absolutnie wyjątkowe więzi. Z okazji amerykańskiego Dnia Ojca nastolatek podzielił się w mediach społecznościowych przepięknym, archiwalnym ujęciem. Na co dzień 16-latek dorasta w Los Angeles u boku swojej mamy, Alicji Bachledy-Curuś. Mimo dystansu, nastolatek pielęgnuje bliskie relacje z obiema stronami rodziny, co wywołało w sieci ogromne poruszenie.
Relacja Henry'ego Tadeusza z Colinem Farrellem
16-letni Henry Tadeusz Farrell bardzo dba o swoją prywatność i stosunkowo rzadko publikuje osobiste materiały w internecie. Tym razem jednak zrobił piękny wyjątek, udostępniając na swoim instastory niezwykle urocze, archiwalne ujęcie. Na wspomnianym kadrze widzimy, jak uśmiechnięty chłopiec radośnie podskakuje na pełnej zieleni łące w towarzystwie swojego znanego taty. Opublikowanie tego beztroskiego zdjęcia z tej okazji zostało natychmiast odebrane przez czujnych fanów oraz media jako wyjątkowy, symboliczny gest uznania.
Ten jeden kadr doskonale oddaje wspaniałą, bliską relację łączącą hollywoodzkiego gwiazdora z dorastającym dzieckiem. Nastolatek opatrzył poruszającą fotografię bardzo wymownym i serdecznym podpisem. Sam chłopak życzył po prostu:
Szczęśliwego Dnia Ojca — napisał na instastory syn aktorskiej pary.
Warto przypomnieć, że w ostatnich latach amerykański nastolatek coraz częściej pojawiał się u boku sławnego ojca podczas najważniejszych branżowych wydarzeń publicznych. Wszyscy świetnie pamiętają ich wspólne pozowanie na czerwonym dywanie podczas słynnej gali rozdania Oscarów. Jakiś czas później obaj panowie błyszczeli w świetle fleszy na oficjalnej premierze serialu "The Penguin". Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell od lat uchodzą w branży za wzór byłych partnerów, którzy po rozstaniu zachowali przyjazne relacje i potrafią zgodnie współpracować przy wychowywaniu dorastającego syna.
Henry Farell | instagram
Dlaczego syn Alicji Bachledy-Curuś nie mówi po polsku
16-letni Henry Tadeusz od urodzenia wychowuje się w Stanach Zjednoczonych. Z tego powodu nie posługuje się w pełni płynnie językiem polskim. W jego codziennym środowisku w Los Angeles zdecydowanie dominuje język angielski, co w naturalny sposób ukształtowało jego kompetencje lingwistyczne. Chłopak z wielkim entuzjazmem stara się jednak nadrabiać te zaległości, gdy tylko nadarza się ku temu odpowiednia okazja. Przed radosnymi wizytami u swoich polskich dziadków chętnie ćwiczy przygotowane wcześniej zwroty, z determinacją ucząc się wymowy zupełnie jak gwiazdor przed wymagającą rolą w ambitnym filmie.
Dumna z syna Alicja Bachleda-Curuś z ogromnym rozbawieniem obserwuje lingwistyczne zmagania pociechy, która za wszelką cenę próbuje zaimponować bliskim z Europy. Aktorka otwarcie zdradziła w rozmowie z mediami, jak wyglądają te staranne, domowe przygotowania do zawiłych konwersacji. Tak podsumowała jego starania:
Przygotowuje sobie całe wypowiedzi, jak ma jechać do dziadków, strasznie go to cieszy — wyznała w wywiadzie Alicja Bachleda-Curuś.
Codzienność Henry'ego Tadeusza to nie tylko walka z polską deklinacją, ale przede wszystkim nauka w prestiżowej Campbell Hall School. Za luksus edukacji w miejscu, gdzie roczne czesne wynosi bagatela 43 tysiące dolarów (ok. 170 tys. złotych), rodzice płacą bez mrugnięcia okiem. Trudności nastolatka z ojczystą mową matki nie umknęły uwadze Kuby Wojewódzkiego. "Król TVN-u" w swoim stylu stwierdził, że chłopakowi "szkoda", bo przez brak płynności w polszczyźnie nigdy nie dowie się, co to znaczy "podwędzić podwędzoną rybę". Cóż, przy takim budżecie na koncie, Henry pewnie przeżyje ten brak kulinarnej wiedzy.
Plany na przyszłość 16-latka
Dorastający 16-latek wkracza powoli w wiek, w którym wielu młodych ludzi zaczyna zastanawiać się nad swoją ścieżką zawodową i pierwszymi samodzielnymi wyborami. Nastolatek może pochwalić się imponującymi genami oraz dzieciństwem spędzonym w samym sercu fabryki snów. Chłopak prawdopodobnie wcale nie zamierza jednak podążać przetartą, aktorską ścieżką ojca. Według deklaracji gwiazdora kina, syn z wielką pasją poszukuje obecnie własnego, unikalnego pomysłu na przyszłość. Najwyraźniej ogromna sława i bankiety nie stanowią jego nadrzędnego celu w życiu.
Colin Farrell w wywiadzie dla portalu Extra przyznał, że ewentualna kariera aktorsza jego syna wcale nie jest przesądzona. Właśnie wtedy słynny ojciec rozwiał medialne spekulacje i szczerze opisał, jak widzi jego zawodowe decyzje:
Nie sądzę. Wiem, że jest zajęty odkrywaniem własnej drogi, co jest najważniejsze. Nawet gdy zajął się aktorstwem, nie wierzę, że podążałby moimi śladami — wyznał Colin Farrell w rozmowie z Extra.