W Ząbkach pod Warszawą doszło do niewyobrażalnej tragedii. Wstrząsnęła ona opinią publiczną. 20 maja niespełna 2-letni chłopiec wymknął się z lokalnego klubu dziecięcego i utonął w pobliskim oczku wodnym. Prokuratura przedstawiła już zarzuty w tej sprawie dwóm kobietom mającym 48 i 53 lata. Śledczy pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności dramatu.
Śledztwo po śmierci 2-latka w Ząbkach: zarzuty dla opiekunek
Do dramatycznego zdarzenia w Ząbkach przy ulicy Kwiatowej doszło 20 maja 2026 roku. To właśnie tego dnia zegary wskazywały około godziny 16:20. Wtedy niespełna dwuletni chłopiec samowolnie opuścił budynek klubu dziecięcego „Berbeć”. Dziecko przedostało się na sąsiadującą z placówką prywatną posesję. Chwilę później doszło do najgorszego i maluch wpadł do znajdującego się tam oczka wodnego. Mimo podjętej akcji ratunkowej, życia chłopca nie udało się uratować.
Sekcja zwłok przeprowadzona w piątek po tragedii wykazała jednoznacznie, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka było utonięcie. Biegli zaznaczyli również, że na jego ciele nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych ani udziału osób trzecich. Obecnie śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Wołominie przyniosło nowe, kluczowe ustalenia. Nadzorem objęto pracownice mające 48 i 53 lata. Kobiety usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 Kodeksu karnego). W świetle polskiego prawa grozi za to kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Canva.com
Przesłuchanie podejrzanych w prokuraturze po wypadku
Prokuratura wezwała kobiety w celu złożenia zeznań. Jak przekazali śledczy, podejrzane o nieumyślne spowodowanie śmierci przyjęły podczas przesłuchania zupełnie odmienne postawy. Jedna z nich postanowiła współpracować, podczas gdy druga całkowicie zamilkła w obliczu zadawanych pytań.
„Jedna z pań przyznała się do tego czynu i złożyła krótkie wyjaśnienia, dosłownie kilka zdań. Druga z kobiet odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania, w tym w kwestii tego, czy się przyznaje, czy też nie do popełnienia zarzucanego jej czynu” — poinformował portal Onet prok. Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Ze względu na niezwykłą wagę sprawy, organy ścigania zdecydowały się na zastosowanie wolnościowych środków zapobiegawczych. Taki ruch ma zabezpieczyć prawidłowy tok dalszego postępowania.
„Zastosowano wobec nich dozory policyjne. Mają się stawiać w jednostce policji trzy razy w tygodniu. Ponadto mają zakaz zbliżania się do wszystkich świadków występujących w tym postępowaniu i do siebie nawzajem oraz zakaz kontaktowania się z tymi osobami” — dodał prokurator Remigiusz Krynke.
Wyniki kontroli ministerstwa w ośrodku w Ząbkach
Po majowej tragedii natychmiastowe działania podjęło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Urzędnicy przeprowadzili szczegółową kontrolę dokumentacji. Z oficjalnego raportu wynika, że 20 maja doszło do przekroczenia dopuszczalnego limitu podopiecznych o jedną osobę.
„Według stanu na dzień 20 maja 2026 r. do placówki zapisanych było 25 dzieci, a zatem o jedno więcej, niż wynosi liczba miejsc w klubie dziecięcym. W dniu zdarzenia obecnych było 20 dzieci. W chwili zdarzenia w klubie dziecięcym znajdowało się trzynaścioro dzieci. Dane dotyczące liczby dzieci obecnych w dniu zdarzenia oraz w chwili zdarzenia ustalone zostały na podstawie aplikacji” — wskazano w wynikach kontroli MRPiPS.
Kontrola ujawniła wstrząsające luki w zabezpieczeniach. Ustalono, że bramka oddzielająca posesję to był jedynie zwykły drewniany płotek. Ponadto przycisk otwierający bramkę znajdował się w miejscu łatwo dostępnym dla dzieci. Raport obnażył także inne braki, gdyż w momencie tragedii w ośrodku były tylko dwie pracownice, mimo że w oficjalnym grafiku figurowało więcej osób.
Nowelizacja ustawy po dramacie w Ząbkach
Ta tragedia w brutalny sposób pokazała luki w systemie i wymusiła natychmiastową reakcję na najwyższym szczeblu. Ministerstwo wyciągnęło wnioski i opracowało projekt nowelizacji ustawy z 2 czerwca 2026 r. Nowe przepisy mają na celu rygorystyczne zaostrzenie wymogów dla podobnych ośrodków. Zmiany obejmą między innymi odświeżone standardy żywienia oraz niezwykle restrykcyjne normy na placach zabaw.