Nie żyje polska influencerka. Samotna mama miała 34 lata i ocierociła troje dzieci

Nie żyje polska influencerka. Samotna mama miała 34 lata i ocierociła troje dzieci

Nie żyje polska influencerka. Samotna mama miała 34 lata i ocierociła troje dzieci

instagram.com/againamerica_com

34-letnia Agnieszka Kirchner, znana w sieci jako „Aga in America”, zmarła 14 czerwca 2026 roku o godzinie 18:30 w otoczeniu trójki swoich dzieci. Śmierć polskiej influencerki to niewyobrażalny dramat dla maluchów, które po rozwodzie wychowywała całkowicie samodzielnie. Kanał zmarłej na YouTubie gromadził ponad 135 tysięcy subskrybentów. Odeszła po wyczerpującej walce z okrutną chorobą.

Reklama

Agnieszka Kirchner zmarła w otoczeniu najbliższych

Agnieszka Kirchner odeszła z tego świata po długich zmaganiach zdrowotnych. O jej zgonie poinformowała w sieci najbliższa przyjaciółka, Briana MacDowell Ross. Potwierdziła ona, że influencerka zmarła dokładnie o godzinie 18:30. Kobieta do ostatnich chwil przebywała w otoczeniu swoich pociech, co dla tysięcy śledzących jej losy internautów było symbolem ogromnej, matczynej siły. Zmarła samodzielnie wychowywała troje dzieci. Po wcześniejszym rozwodzie wymagało to od niej niezwykłego hartu ducha.

Ogromną ulgę w tych ostatnich dniach przyniosła jej niezwykle ważna wiadomość medyczna. Dokładnie na 14 dni przed śmiercią Agnieszki przekazano informację, że dwie córki – w tym najmłodsza – nie odziedziczyły niebezpiecznej mutacji genetycznej. Przyjaciółka zmarłej pożegnała ją we wzruszającym wpisie opublikowanym krótko po tragedii, podkreślając jej niezwykły charakter:

Naprawdę była jedną z najpiękniejszych osób, jakie kiedykolwiek poznałam w swoim życiu. Jej piękno nie było tylko powierzchowne. Było głęboko w niej, do samego rdzenia. Aga miała w sobie naturalną czystość, delikatność i wdzięk, których nie dało się udawać.

— napisała Briana MacDowell Ross.

Aga in AMrerica na łące pełnej kwiatów instagram.com/againamerica_com

Zespół Li-Fraumeni i diagnoza raka jajnika

Problemy onkologiczne towarzyszyły twórczyni od dłuższego czasu. Kilka lat przed ostateczną diagnozą narządów rodnych zmagała się ona również z guzem mózgu. Kobieta cierpiała na zespół Li-Fraumeni, czyli niezwykle rzadką chorobę genetyczną wywołaną mutacją w genie TP53. Przypadłość ta drastycznie zwiększała u niej ryzyko zachorowania na różnego rodzaju nowotwory. W przeszłości ta sama choroba doprowadziła już do przedwczesnej śmierci jej matki oraz siostry.

Kolejną druzgocącą diagnozę usłyszała w grudniu 2024 roku – rak jajnika w III stadium zaawansowania. O nawrocie poważnych problemów zdrowotnych poinformowała swoich widzów na YouTube dopiero w lutym 2026 roku. We wpisach publikowanych w internecie z bólem wracała do dramatycznych wydarzeń z tamtego okresu.

Jama brzuszna była pełna płynu z komórkami nowotworowymi, który trzeba było co tydzień usuwać. Rak był zbyt rozległy, by przeprowadzić operację. Codziennie odczuwałam silny ból, byłam bardzo wzdęta i miałam wysoką gorączkę…

— wspominała Agnieszka Kirchner.

Aga in America z trójką dzieci, dzieci mają zamazane twarze instagram.com/againamerica_com

Ostatnie tygodnie pod opieką hospicyjną

W maju stan Agnieszki drastycznie się pogorszył. Jeden z guzów powiększył się na tyle, że doprowadził do całkowitej niedrożności jelit, co wymagało natychmiastowej hospitalizacji. Widząc brak perspektyw na wyleczenie, dokładnie dwa tygodnie i trzy dni przed zgonem zdecydowała się na przejście pod profesjonalną opiekę hospicyjną. Ten najtrudniejszy etap chciała spędzić jak najspokojniej, dbając przede wszystkim o zapewnienie bezpieczeństwa i bliskości swoim dzieciom. Było to bolesne, ale konieczne zamknięcie długiej drogi pełnej cierpienia.

Jej odejście to ogromna strata dla całej społeczności internetowej i bliskich, którzy do końca wierzyli w cud. Przyjaciółka z czułością wspominała ich ostatnią wspólną noc, którą spędziły na czesaniu włosów i żarliwej modlitwie. W kolejnym wpisie upamiętniającym zmarłą, Briana MacDowell Ross podsumowała swój żal w kilku wymownych słowach:

Aga, Emily, moja droga przyjaciółko, jesteś tak bardzo kochana i będzie nam ciebie ogromnie brakować. Tak bardzo cię kocham.

— wyznała zdruzgotana Briana.

 

Nie żyje żona reprezentanta Polski. Zmarła w 7. miesiącu ciąży. "Nigdy nie pozna dotyku mamy".
Źródło: facebook.com/sidorenko.boxing
Reklama
Reklama