Abp Tadeusz Wojda oraz hierarchowie z całego kraju mają twardy orzech do zgryzienia. Konferencja Episkopatu Polski właśnie ogłosiła wielki powrót do parafialnych salek katechetycznych po tym, jak najnowsze dane CBOS pokazały, że na religię nie chodzi już 65 proc. uczniów. Biskupi nie kryją zaskoczenia i wdrożą plan ratunkowy już od września 2026 roku.
Nowy pomysł Episkopatu Polski na lekcje religii
Polscy biskupi obradowali w Łomży w dniach od 8 do 10 czerwca 2026 roku podczas 405. Zebrania Plenarnego. Biskupi musieli w końcu zabrać głos w sprawie drastycznie pustoszejących klas, bo sytuacja na edukacyjnym froncie dosłownie wbija w fotel. W obliczu narastającego kryzysu i potężnego odpływu wiernych, Episkopat oficjalnie zapowiedział wdrożenie katechezy parafialnej, która ma posłużyć jako uzupełnienie dotychczasowego nauczania szkolnego. Pierwsze realizacje tego śmiałego projektu zaplanowano już na nadchodzący rok szkolny 2026/2027. Oznacza to wyjątkowo szybkie tempo wprowadzania zmian.
Hierarchowie postanowili działać dwutorowo i spróbować przyciągnąć młodzież z powrotem do żywej wspólnoty. Podczas gorącej dyskusji nad przyszłością katolickiej edukacji padły jasne deklaracje na temat nowej drogi, a biskupi ucięli wszelkie spekulacje o prostym przenoszeniu ławek pod ołtarz.
Oprócz religii w szkole potrzebna jest katecheza parafialna
— stwierdził stanowczo abp Tadeusz Wojda.
Nie chodzi o przeniesienie szkolnej lekcji religii do sali przy kościele, lecz o "towarzyszenie w procesie rozwoju wiary" — przez relację, modlitwę, rozmowę i wejście w życie wspólnoty
— wyjaśnił bp Artur Ważny.
abp Wacław Depo / Foto. Wiki Commons, canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Arcybiskupi grzmią: grzeszycie na leżakach! Urlopy Polaków to... zagrożenie dla Kościoła
Rekordowy odpływ uczniów z religii w 2026 roku
Gwałtowna reakcja kościelnych dostojników nie wzięła się oczywiście znikąd. Zaledwie kilka dni wcześniej, na początku czerwca 2026 roku, opublikowano obszerny raport "Młodzież 2025", przygotowany wspólnie przez CBOS oraz Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Dokument ten analizuje szerokie badania przeprowadzone pod koniec 2025 roku w 65 placówkach oświatowych wśród uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych. Przyniósł on twarde dane, które mrożą krew w żyłach kościelnym oficjelom. Statystyki pokazują bezlitośnie, że obecnie w lekcjach religii uczestniczy zaledwie 35 procent badanych uczniów, podczas gdy dominująca reszta omija te zajęcia szerokim łukiem.
Te szokujące liczby to absolutny przełom i powód do ogromnego bólu głowy dla całego katolickiego środowiska. Wieloletnie metody zatrzymywania uczniów w szkolnych ławkach najwyraźniej całkowicie przestały działać. Na te wyniki wpłynęła też rewolucja w planach lekcji — od września 2025 roku wymiar religii w szkołach ograniczono do zaledwie jednej godziny tygodniowo. Ponadto widać potężny rozjazd w duchowości młodych: choć 55 proc. określa się jako wierzący, to tylko 24 proc. znajduje czas na niedzielną mszę.
Nie tylko notujemy kolejny rekordowy spadek deklaracji uczestnictwa w szkolnej katechezie, ale też po raz pierwszy w historii naszych pomiarów uczniowie nieuczestniczący w szkolnej katechezie stanowią zdecydowaną większość
— czytamy w raporcie CBOS "Młodzież 2025".
Wystarczy spojrzeć na historyczne zestawienia i wykresy, by w pełni zrozumieć ten gigantyczny, społeczny zjazd. Jeszcze w 2010 roku udział młodzieży w lekcjach religii osiągnął swój absolutnie rekordowy poziom, wynoszący wówczas aż 93 procent. Od tamtego czasu trwa nieprzerwany, systematyczny trend spadkowy. Porównując te dane z wynikami z 2021 roku, odsetek ten skurczył się o kolejne 19 punktów procentowych.
instagram.com/barbaranowacka/ ; instagram.com/czarnekpl/
CZYTAJ TAKŻE: Przemysław Czarnek przywróci 2 godziny religii? Internauci bez litości: "To dno"
Kto zrezygnował z katechezy? Różnice w polskich szkołach
Zgłębiając analizę najnowszego raportu, niezwykle szybko można zauważyć, że postawy polskiej młodzieży są mocno zróżnicowane geograficznie. Przedstawione w czerwcu 2026 roku statystyki dowodzą, że najwyższą frekwencję na zajęciach z religii odnotowano na wsiach, gdzie nadal wynosi ona 45 procent. Zgoła inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach, gdzie na potyczki z katechetą decyduje się już zaledwie od 19 do 22 procent uczniów. Co ciekawe, raport przynosi jeden zupełnie niespodziewany wynik — w metropoliach powyżej 500 tys. mieszkańców liczba uczniów chodzących na religię wzrosła o 6 punktów procentowych. To jedyna kategoria, w której Kościół odnotował odbicie od dna.
Szczególnie dramatycznie w oczach Episkopatu muszą wyglądać szczegółowe dane z konkretnych placówek edukacyjnych. W liceach ogólnokształcących publicznych wskaźnik uczestnictwa utrzymuje się jeszcze na poziomie 41 procent. Zupełnie inaczej jest w liceach niepublicznych – tam odnotowano najniższy wynik w zestawieniu. Na korytarzach tych drugich niemal nikt nie wpisuje się na listę zajęć prowadzonych przez księdza, a frekwencja wynosi tam mikroskopijne 13 procent. Czas pokaże, czy wehikuł czasu odpalony przez zaniepokojonych hierarchów zdoła uratować kościelną edukację przed całkowitym upadkiem.