Była gwiazda TVP prosi fanów o pieniądze w sieci. Kwota na koncie wprawia w osłupienie

Była gwiazda TVP prosi fanów o pieniądze w sieci. Kwota na koncie wprawia w osłupienie

Była gwiazda TVP prosi fanów o pieniądze w sieci. Kwota na koncie wprawia w osłupienie

AKPA

Monika Richardson znów zaskakuje internautów, ale tym razem powód do dumy jest dość wątpliwy. Była gwiazda TVP, która po zwolnieniu w 2019 roku musiała przebranżowić się na lektorkę angielskiego, założyła zbiórkę na platformie Patronite. Chce ratować swój mało popularny kanał na YouTube. Niestety, do połowy czerwca zdołała przekonać tylko jednego darczyńcę, zbierając zaledwie około 120 złotych.

Reklama

Monika Richardson zakłada zbiórkę na Patronite i liczy na wsparcie

Monika Richardson przez lata uchodziła za jedną z największych twarzy małego ekranu. Wydawało się, że jej pozycja w polskim show-biznesie jest niepodważalna, jednak rynkowa rzeczywistość bywa bezlitosna. W czerwcu 2026 roku dawna prowadząca popularne formaty postanowiła poprosić swoich widzów o finansowe wsparcie. Założyła w tym celu profil na platformie Patronite. Krok ten podyktowany był bardzo słabymi wynikami jej internetowej działalności.

Dziennikarka uruchomiła w marcu 2026 roku autorski kanał na YouTube pod nazwą "Monika Richardson zaprasza". Publikuje tam wywiady z różnymi gośćmi, ale materiały te notowały po zaledwie kilkaset wyświetleń. Aby podnieść rangę swojego przedsięwzięcia, prezenterka zamieściła w sieci bardzo wzniosły opis swojej kariery. Przypomniała w nim wszystkie swoje dotychczasowe zasługi, próbując uwiarygodnić nowy projekt.

Jestem dziennikarką z 25-letnim stażem prowadzącej i redaktorki w mediach publicznych. Przez 3 lata byłam redaktor naczelną magazynu "Zwierciadło". Przez 3 sezony, wraz z Jarkiem Budnikiem, prowadziłam poranki w Radiu Złote Przeboje. Moja najnowsza przygoda, "Monika Richardson zaprasza" na YouTube, to kanał dla osób świadomych. Rozmawiam o życiu i śmierci, o zmianie i pracy nad sobą. Czytam wszystko i uczestniczę w kulturze. Kocham jazz, muzykę filmową, wszystko na klarnet i III Symfonię Góreckiego. Moimi gośćmi są artyści, akademicy i dziennikarze, także osoby całkowicie anonimowe. wyznała Monika Richardson

Monika Richardson w białej sukience scena z: Monika Richardson, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

Zaskakująco niska wpłata dla dawnej gwiazdy telewizji

Niestety, piękne słowa o III Symfonii Góreckiego i pracy nad sobą nieszczególnie przełożyły się na portfele internautów. Jak pokazały statystyki platformy, według stanu na 10 czerwca 2026 roku, konto zbiórki zasiliła kwota rzędu 100 do 120 złotych. Cała ta suma pochodziła od zaledwie jednego, hojnego darczyńcy. Taki wynik dla osoby o ogromnej ogólnopolskiej rozpoznawalności można uznać za brutalne zderzenie z rynkiem.

Absurdu całej sytuacji dodaje fakt, w jaki sposób dawna gwiazda TVP zareagowała na ten wyjątkowo skromny odzew. W komunikacie skierowanym do wspierających użyła liczby mnogiej, dziękując z wielkim entuzjazmem swojej wirtualnej społeczności. Ten uroczy dysonans między majestatem gwiazdy a jedną osobą wpłacającą drobne kwoty mówi sam za siebie.

Dziękuję za wszystkie wasze komentarze, subskrypcje oraz wsparcie finansowe. To wy współtworzycie ten kanał i jestem wam za to bardzo wdzięczna! podsumowała Monika Richardson

Odrzucenie z nowego teleturnieju TVP i nowa codzienność

Problemy z raczkującą, internetową zbiórką to niejedyny cios, jaki spadł na prezenterkę w ostatnim czasie. Niedawno dziennikarka poinformowała w mediach społecznościowych, że jej zgłoszenie do nowego teleturnieju TVP "Omnibus — szybcy i mądrzy" zostało ostatecznie odrzucone. Producenci telewizyjnego show nie zakwalifikowali jej do udziału w rozgrywce. Dawna ikona stacji nie ukrywała swojego rozgoryczenia po wykonanym przez produkcję telefonie.

Wiadomość z ostatniej chwili: nie zakwalifikowałam się do teleturnieju 'Omnibus. Szybcy i mądrzy' w TVP. Zadzwoniło do mnie słodkie dziecko od producenta Rochstar z tą smutną wiadomością. Ale powiedziała, że zapiszę sobie mój numer...! Jak myślicie: jestem za głupia czy za stara? relacjonowała Monika Richardson

Warto przypomnieć, że Monika Richardson na dobre zakończyła współpracę z Telewizją Polską w 2019 roku, po 25 latach pracy u publicznego nadawcy. Od tamtego czasu gwiazda musiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez blasku fleszy. Bezpośrednio po odejściu z pracy założyła własną szkołę językową, w której osobiście uczy języka angielskiego. Wygląda na to, że tablica i kreda staną się jej głównymi narzędziami na dłużej, skoro powrót przed kamery sprawia tyle kłopotów.

Gwiazdy na premierze musicalu: Richardson jak z bazaru, Madeńska apetycznie, a Osi Ugonoh kusi nóżką
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama