Dominika Chorosińska postanowiła spędzić niedzielę na ulicach Poznania, biorąc udział w Marszu dla Życia. Była minister i aktorka maszerowała u boku blisko trzech tysięcy osób pod hasłem "Bądźmy Razem!". Choć wydarzenie miało promować wartości rodzinne, nagranie opublikowane przez celebrytkę wywołało w sieci gigantyczną burzę, a fani błyskawicznie wypomnieli jej głośny obyczajowy skandal sprzed lat.
Marsz dla Życia w Poznaniu pod hasłem "Bądźmy Razem!"
Znana z telewizyjnych ekranów i głośnych zawirowań życiowych była minister, Dominika Chorosińska, nie zamierzała ukrywać swojego wielkiego zaangażowania. W niedzielę 31 maja 2026 roku udostępniła w mediach społecznościowych obszerne nagranie wideo prosto z poznańskiego zgromadzenia. Na opublikowanym materiale doskonale widać potężną scenę, gęsty tłum maszerujących osób oraz rozłożoną, kilkumetrową flagę Polski.
Tegoroczny Marsz dla Życia przeszedł ulicami Poznania — uczestnicy ruszyli z Placu Mickiewicza, by dotrzeć pod bazylikę archikatedralną. Wydarzenie odbyło się pod głównym hasłem "Bądźmy Razem!". Według szacunków organizatorów, inicjatywa zgromadziła od 2,5 do 3 tysięcy uczestników. W tym sporym tłumie pojawił się również metropolita poznański, abp Zbigniew Zieliński. Zgromadzenie w swoim założeniu miało promować konserwatywne ideały i jednoczyć obrońców tradycji wokół wspólnych wartości.
Co Dominika Chorosińska napisała o rodzinie i świętości życia?
Wydarzenie, w którym uczestniczyła Dominika Chorosińska, miało swój niezwykle uroczysty finał tuż przy miejskiej katedrze. Zorganizowano tam radosny Festyn Rodzinny Caritas, w ramach którego przewidziano liczne koncerty muzyczne oraz barwne animacje dla najmłodszych. Uczestnicy mogli również zaangażować się w szlachetną, charytatywną akcję "Pieluszka dla Maluszka".
Celebrytka uznała, że to doskonały moment, aby pochwalić się w sieci swoją nienaganną postawą moralną. Swoje relacje z marszu była posłanka opatrzyła wyjątkowo wzniosłym i pewnym siebie opisem:
Rodzina to siła. Każde życie jest święte. Poznański Marsz dla Życia już pod katedrą
— napisała Dominika Chorosińska.
facebook.com/chorosinskapl
CZYTAJ TAKŻE: Ona miała dziecko z innym. Mąż jej wybaczył, ale potem sam zdradził. Dziś głoszą, że uratował ich Bóg
Komentarze internautów pod nagraniem Dominiki Chorosińskiej
W wirtualnym świecie podwójne standardy rzadko uchodzą na sucho, o czym boleśnie przekonała się Dominika Chorosińska, gdy tylko udostępniła swoje nagranie. Podniosłe, pełne moralizatorskiej powagi słowa o sile rodziny zadziałały na użytkowników niczym czerwona płachta na byka. Błyskawicznie wyłapali potężny dysonans między wzniosłymi ideałami o świętości, a szeroko komentowanymi w mediach problemami aktorki z wiernością. Jeden z internautów skwitował jej post niezwykle celnym, złośliwym pytaniem:
A gdzie wierność
— dopytuje użytkownik.
Kolejne osoby poszły o krok dalej, nie bawiąc się w absolutnie żadne dyplomatyczne subtelności. Postanowiono uderzyć bezpośrednio w najczulsze struny, bez litości przypominając mroczniejsze sekrety z małżeńskiej przeszłości polityk. Ten jeden bezpośredni zarzut szybko stał się najmocniejszą puentą całego internetowego linczu pod materiałem wideo:
Ale która twoja rodzina? Z mężem czy z kochankiem?
— pyta internauta w komentarzu.
Oprócz wytykania obyczajowej hipokryzji, pojawiły się również mocne głosy nawiązujące do jej działalności parlamentarnej. Jeden z komentujących uderzył w polityczną przeszłość aktorki:
Dla was życie jest święte do momentu porodu, jakoś za waszych rządów nie zadbaliście o odpowiednią opiekę
— czytamy pod postem.
Tak ostra reakcja odbiorców pokazuje wyraźnie, że opinia publiczna potrafi być wyjątkowo bezwzględna. Zjawisko to przybiera na sile zwłaszcza w sytuacjach, gdy osoba publiczna promuje surowe zasady, próbując jednocześnie wymazać z pamięci fanów własne skandale. Choć spotkanie na wielkopolskich ulicach miało pokojowy wymiar, na profilu głównej bohaterki zapanowała potężna burza.