Dorota "Doda" Rabczewska i zmarły poseł Lewicy Łukasz Litewka przez miesiące łączyli siły w słusznej sprawie. Znana wokalistka ujawniła właśnie w poruszającym nagraniu kulisy nieformalnej grupy, z którą współpracowała Kancelaria Prezydenta RP. W tle pojawia się ogromne poświęcenie 36-letniego posła Lewicy, tragiczny wypadek pod Sosnowcem oraz oczekiwany od lat przełom w przepisach dotyczących ochrony zwierząt w Polsce.
Tajna współpraca Dody i Łukasza Litewki z prezydentem
Dorota "Doda" Rabczewska poinformowała, że niezwykle ważne prace ruszyły w lutym w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, gdzie dyskutowano o dramatycznej sytuacji zwierząt w patoschroniskach, między innymi w Bytomiu i Sobolewie. Przy jednym stole zasiedli wtedy prezydent Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, poseł Lewicy Łukasz Litewka, dziennikarz Krzysztof Stanowski, minister Mateusz Kotecki oraz siostra prezydenta Nina Nawrocka. Od tego momentu, przez kolejne miesiące aż do maja, Doda i Łukasz Litewka współtworzyli tajną grupę wsparcia przy Kancelarii Prezydenta RP. Zespół uzupełniały prawniczka i biegła do spraw patoschronisk, a regularne spotkania robocze nad ustawą łańcuchową i schroniskową odbywały się w Pałacu co tydzień lub dwa.
Już 27 maja 2026 roku Dorota Rabczewska opublikowała w mediach społecznościowych nagranie wideo, w którym dogłębnie wyjaśniła kulisy tej współpracy. Ze łzami w oczach opowiedziała o wysokiej cenie, jaką za swoje zaangażowanie mógł zapłacić młody polityk. Wszystko to działo się bowiem w pełnej dyskrecji, z dala od błysku fleszy i medialnego szumu.
Działaliśmy w tajemnicy od lutego głównie ze względu na Łukasza, który przez większość tego czasu opowiadał, że gdyby dowiedzieli się ludzie z jego ugrupowania, co właśnie robi i z kim, to miałby przechlapane — ale i tak był i przychodził.
Tragiczny wypadek Łukasza Litewki na drodze
Łukasz Litewka nie doczekał niestety finału ich wytężonych prac na rzecz najbardziej bezbronnych zwierząt. Miesiąc przed ogłoszeniem ostatecznego porozumienia doszło do niewyobrażalnej tragedii, która niespodziewanie przerwała jego życie. 23 kwietnia poseł Lewicy zginął w potwornym wypadku drogowym, mając zaledwie 36 lat.
To dramatyczne zdarzenie miało miejsce na leśnej drodze łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Samochód osobowy niespodziewanie zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył czołowo w rower, którym poruszał się polityk. Tragiczna śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła milionami Polaków, którzy od dawna podziwiali go za bezkompromisową walkę o słabszych.
x.com/stefaniuk_ala
Ustawa łańcuchowa: kompromis rządu i prezydenta
Dorota Rabczewska postanowiła sumiennie dokończyć misję, w którą oboje włożyli tyle serca. 27 maja ogłosiła na Instagramie, że w wyniku prac komisji doszło wreszcie do pełnego porozumienia. Tym samym udało się wypracować historyczny kompromis między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim w kluczowej kwestii ustawy łańcuchowej.
Udało się nareszcie dojść do wspólnego mianownika, jeżeli chodzi o ustawę łańcuchową. Teraz tylko głosowanie, więc naprawdę bardzo, bardzo się cieszę
— przekazała Doda zaraz po uzyskaniu informacji o wynikach prac komisji sejmowej.
Wypracowany pod koniec maja kompromis w ramach ustaleń sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do Spraw Ochrony Zwierząt zakłada absolutnie przełomowe zmiany. Przepisy są jasne: koniec z psami na łańcuchach. Wyjątki będą rzadkie i tylko w sytuacjach, gdy zwierzę musi zostać uwiązane na chwilę poza swoim stałym kojcem. Z nowych regulacji wyłączone będą jedynie psy pełniące ściśle funkcje pasterskie.
Dzięki ogromnemu poświęceniu zmarłego posła oraz wysiłkom pozostałych członków grupy, ustawa zyskała solidne, ponadpartyjne poparcie. Sytuację tę potwierdziła tuż po wtorkowym posiedzeniu komisji sejmowej sama Wicemarszałek Sejmu. Zrobiła to w oficjalnej wypowiedzi udzielonej dla portalu Wirtualna Polska.
To jest ogromna szansa, a w zasadzie wydaje mi się, że stuprocentowa pewność, że porozumieliśmy się w tym względzie między nami, Pałacem i ministerstwem. Uzgodniliśmy poprawki ponad podziałami pod którymi podpisali się posłowie ze wszystkich klubów
— powiedziała wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela.