Eliza Trybała w maju 2026 roku wywołała prawdziwe poruszenie podczas Pierwszej Komunii Świętej swojej córki, Kornelii. Celebrytka znana z "Warsaw Shore" zaprezentowała się w białej sukience mini o kroju bombki, przygotowanej przez markę Alpina Mróz, specjalizującą się w modzie ślubnej. Odważna stylizacja z trenem przy ramieniu i niebotyczne szpilki sprawiły, że internauci zaczęli dopytywać, czy to komunia, czy może trzeci ślub gwiazdy.
Biała sukienka mini i tren: jak ubrała się Eliza Trybała
Eliza Trybała w maju 2026 roku świętowała Pierwszą Komunię Świętą swojej młodszej córki, Kornelii. Celebrytka z programu "Warsaw Shore" postanowiła udowodnić, że uroczystości duchowe to równie dobra okazja do zrobienia z siebie głównej gwiazdy, co impreza w klubie. Na ten ważny dla dziecka dzień zaprezentowała się w białej sukience mini i dobrała do niej niebotycznie wysokie szpilki. Prawdziwym hitem okazał się jednak nietypowy element kreacji — długi tren przypominający welon, wychodzący bezpośrednio z jej ramienia.
Trudno nie odnieść wrażenia, że granica między uroczystością kościelną a wybiegiem dla panien młodych mocno się w tym przypadku zatarła. Głos w sprawie tak śmiałego ubioru zabrał znany projektant mody. Ekspert nie gryzł się w język i wskazał na jeden istotny detal.
Widziałbym tę sukienkę odrobinę dłuższą. Nie uważam jej za wulgarną, absolutnie nie, natomiast mam poczucie, że kilka dodatkowych centymetrów długości dodałoby jej więcej elegancji i szlachetności
— ocenił Robert Czerwik na łamach Pudelka.
instagram.com/elizka_trybala
Suknie ślubne na komunii u Trybałów
Nie była to jednak jedyna ślubna inspiracja tego dnia. Okazuje się, że kreacje Elizy Trybały oraz jej dwóch córek, Victorii i Kornelii, zostały uszyte na specjalne zamówienie przez markę specjalizującą się właśnie w projektowaniu mody ślubnej. Choć Kornelia podczas samej ceremonii w kościele ubrana była w tradycyjną, skromną białą albę, na przyjęcie przebrała się już w drugą, dedykowaną białą suknię z tiulowym dołem i motywami róż. Rodzinną stylizację dopełnił Paweł "Trybson" Trybała, który uczestniczył w uroczystości ubrany w jasny, beżowo-biały garnitur.
Samo przyjęcie również wyglądało tak, jakby miało konkurować z hucznym weselem. Oprawa obejmowała dekoracyjną ściankę z imieniem córki, morze białych kwiatów oraz wielki, piętrowy tort, z którego na koniec wystrzeliły race. Gdy internauci zaczęli wytykać celebrytce w sieci, że jej strój i cały rozmach imprezy są nieco przesadzone, ta odpowiedziała krótko i w swoim stylu.
instagram.com/elizka_trybala
Bo matka też chciała wyglądać ładnie
— napisała Eliza Trybała na Instagramie w odpowiedzi na jeden z krytycznych komentarzy. Chwilę później na InstaStories opublikowała dłuższe oświadczenie, w którym stanowczo broniła własnego gustu.
Miałam na sobie dokładnie taką suknię, jaką sobie wyobrażałam. Każdy detal, każdy element był dokładnie w moim stylu i dokładnie taki, jaki miałam w głowie. (...) Nie ubrałam się dla internetu, tylko dla siebie, swojej córki i tego, żebyśmy my czuły się dobrze w tym dniu.
— tłumaczyła z pełnym przekonaniem.
instagram.com/elizka_trybala
Przygotowania Elizy Trybały: komunia chrześniaka i zapowiedź kreacji
Co ciekawe, modowy maraton rozpoczął się jeszcze wcześniej. Dokładnie tydzień przed główną uroczystością własnej córki, w maju 2024 roku, Eliza Trybała uczestniczyła w komunii swojego chrześniaka. Już na tamtym wydarzeniu nie brakowało modowych emocji, bowiem celebrytka założyła na tę okazję krótką sukienkę z dekoltem oraz rzucające się w oczy, przezroczyste szpilki.
Widocznie sama wyczuła, że jej strój był szeroko komentowany, ponieważ po komunii chrześniaka opublikowała w sieci wymowny wpis, zapowiadając stylizację na nadchodzący tydzień.
Naprawdę zrobiłam wszystko, żeby wyglądać mega skromnie i nie obudzić się następnego dnia z nagłówkami typu: "Trybała przesadziła ze stylizacją na komunii". Ale spokojnie. Za tydzień komunia Kornelki i tam już będzie modowo trochę bardziej po mojemu. Oczywiście z klasą, ale po mojemu.
— zapowiedziała w sieci Eliza Trybała. Gwiazda bez wątpienia dotrzymała słowa, a zapowiadane "po mojemu" nabrało iście weselnego charakteru — w końcu kto bogatemu zabroni brać ślub z własnym mężem po raz trzeci, nawet jeśli to tylko komunia córki?