Hanna Bieluszko, aktorka doskonale znana widzom z seriali "Barwy szczęścia" i "M jak miłość" oraz sceny krakowskiego Teatru Juliusza Słowackiego, toczy dramatyczną walkę o życie. Diagnoza nowotworu spadła na jej rodzinę jak grom z jasnego nieba. W najnowszym wywiadzie artystka ujawniła wstrząsające kulisy leczenia i bulwersujące słowa, jakie usłyszał jej mąż.
Hanna Bieluszko walczy z nowotworem jelita grubego
Hanna Bieluszko od wielu tygodni mierzy się z niewyobrażalnym wyzwaniem zdrowotnym. Wszystko zaczęło się od z pozoru niegroźnych, ale bardzo silnych bólów brzucha, które zmusiły gwiazdę do natychmiastowej wizyty w szpitalu. Wykonana tomografia komputerowa nie pozostawiła złudzeń, a wyniki badań brzmiały dla rodziny jak wyrok. Okazało się, że artystka cierpi na nowotwór jelita grubego, a lekarze zdiagnozowali rak rozsiany po całym organizmie oraz stan paliatywny.
Podczas wielotygodniowego pobytu w placówce medycznej, sytuacja stawała się z dnia na dzień coraz bardziej dramatyczna. Uznana aktorka musiała przejść wycieńczającą operację w obrębie jamy brzusznej, a po pewnym czasie także ratującą życie reoperację. Jakby tego było mało, w trakcie leczenia szpitalnego w jej organizm wdała się sepsa.
AKPA
Szokujące słowa lekarki i szybka reakcja rodziny
Mąż Hanny Bieluszko z pewnością nie spodziewał się, że w murach szpitala spotka się z tak przerażającym brakiem empatii. Jej mąż przyszedł rano do szpitala, by zapytać o stan ukochanej żony. Zastał lekarkę jedzącą pączka, która między kęsami, bez cienia empatii, rzuciła prosto w oczy zruzgotanemu mężczyźnie:
No rak rozsiany po całym organizmie, stan paliatywny. Wiesz, co to znaczy paliatywny, prawda? Kupuj pan trumnę.
Sytuacja wymagała natychmiastowego działania, a przerażony mąż od razu powiadomił najbliższych. Córka Hanny Bieluszko na wieść o krytycznym stanie matki rzuciła wszystkie swoje sprawy i błyskawicznie przyleciała z Andaluzji w Hiszpanii, by trwać u jej boku. Rozmowa telefoniczna z ojcem, podczas której dowiedziała się o diagnozie i podjęła decyzję o pilnej podróży na ratunek, na zawsze zapadła jej w pamięć. Występując w telewizji śniadaniowej, młoda kobieta nie kryła głębokich emocji związanych z tym wstrząsającym momentem.
Kiedy tato do mnie zadzwonił, żeby mnie poinformować o stanie mamy, mnie zmroziło, ja się przeraziłam. To są takie momenty, kiedy człowiek jednak się zastanawia, czy to jest ta ostatnia chwila może, na przykład, czy może jednak nie.
AKPA
Trudna rehabilitacja aktorki i zbiórka funduszy na leczenie
Obecnie Hanna Bieluszko skupia się na powrocie do sprawności fizycznej. W maju 2026 roku poinformowano, że artystka przebywa na specjalistycznym turnusie w Polskim Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej w Krakowie. Początki były dramatyczne. Bieluszko przyznała, że była całkowicie zdana na pomoc innych — nie mogła się ruszyć, ani nawet wypowiedzieć słowa. Moment, w którym po raz pierwszy samodzielnie wyciągnęła rękę spod kołdry, był dla niej prawdziwym przełomem i dowodem na to, że wciąż żyje.
Wyniszczająca walka z nowotworem, wielotygodniowa hospitalizacja i przebyta sepsa odcisnęły potężne piętno na jej organizmie. Zmiany w wyglądzie okazały się wyjątkowo dotkliwe. Gwiazda z ogromną szczerością opowiedziała w programie "Dzień dobry TVN" o tym, jak trudno było jej zaakceptować nową rzeczywistość.
Moje ciało przez tę chorobę bardzo się zmieniło. Nagle straciłam ileś kilogramów, ileś mięśni. Na przykład jak zobaczyłam swoją pupę, no to to mną wstrząsnęło. No brzuch, już się z tym pogodziłam. Zresztą nie zamierzam pokazywać brzucha. Do ćwiczeń motywuje mnie to, że mogę wyglądać jak człowiek, jak kobieta w pewnym wieku, ale żebym nie wyglądała żałośnie, tym bardziej, że jestem aktorką.
Powrót do pełni sił wymaga od artystki nie tylko uporu, ale również znaczących nakładów finansowych. Z tego powodu Fundacja Votum zorganizowała internetową zbiórkę funduszy na rzecz leczenia i kosztownej rehabilitacji krakowskiej aktorki. Fani oraz ludzie dobrej woli od pierwszych dni wspierają akcję, starając się pomóc ulubienicy widzów w powrocie do zdrowia.
zrzutka.pl
Alina Kamińska wspiera przyjaciółkę w walce z chorobą
Hanna Bieluszko nie jest jednak w tej trudnej walce sama. Oprócz najbliższej rodziny, aktorka może liczyć na ogromne wsparcie ze strony kolegów i koleżanek z branży. Wątek solidarności w środowisku artystycznym poruszył serca widzów, gdy do akcji wkroczyła Alina Kamińska. Sama będąc po ciężkich przejściach zdrowotnych, doskonale rozumie, jak ważna jest obecność drugiego człowieka w najciemniejszych chwilach życia.
Dla mnie empatia jest rzeczą podstawową. Jak się dowiedziałam o Hani, to się rozpłakałam. Teraz ja muszę pomóc, jak tylko mogę i potrafię. Haniu, nie poddawaj się
— mówiła wzruszona Alina Kamińska podczas wizyty u przyjaciółki.