Julia Dybowska, tytułowana przez niektórych polską "Barbie", po raz kolejny wywołała w sieci ogromną burzę. Jej bajkowe życie śledzi obecnie ponad 461 tysięcy użytkowników. Celebrytka opływająca na co dzień w luksusy u boku 65-letniego teherańskiego miliardera opublikowała kadry z wycieczki. Ledwo okryta gwiazda zapozowała w drogim zestawie od Louis Vuitton, jednak to szokująca sylwetka, a nie metki, przykuła uwagę zszokowanych internautów.
Luksusowe życie Julii Dybowskiej u boku 65-letniego miliardera
Julia Dybowska od 2018 roku jest związana z teherańskim miliarderem Robertem Tchenguizem, udowadniając wszem i wobec, że prawdziwa miłość nie liczy ani lat, ani zer na bankowym koncie. Para zamieszkuje ociekającą przepychem londyńską willę, skąd 33-letnia celebrytka chętnie nadaje, kłując w oczy zwykłych śmiertelników. Partner Julii Dybowskiej, Robert Tchenguiz, ma 65 lat i dba o to, by jego ukochanej nie zabrakło prywatnych lotów, designerskich torebek ani najdroższego szampana do porannego croissanta.
Profil Julii Dybowskiej na Instagramie to nieustająca demonstracja bogactwa z luksusowych jachtów, prywatnych odrzutowców oraz wycieczek do ekskluzywnych butików czołowych domów mody. Taki obrazek z pewnością mocno irytuje i budzi kolosalną zazdrość wśród użytkowników sieci. Trudno się dziwić, w końcu każda nowa relacja to kolejny pokaz absurdalnego wręcz blichtru, za który bez mrugnięcia okiem płaci hojny ukochany.
instagram.com/juliadybowska
Julia Dybowska w stroju Louis Vuitton na Instagramie
Polska celebrytka udostępniła w mediach społecznościowych kolejną serię zdjęć z zagranicznej podróży. Na opublikowanych kadrach zapozowała w skąpym zestawie złożonym ze spodni, mikroskopijnego biustonosza i nonszalancko rozpiętej koszuli od Louis Vuitton. Stylizacja z wielkim logo światowego projektanta miała zapewne po raz kolejny przypomnieć wszystkim o elitarnym statusie materialnym gwiazdy internetu.
Niestety dla samej zainteresowanej, uwaga odbiorców błyskawicznie odwróciła się od drogiego materiału, a w komentarzach rozpoczęła się istna parada bezwstydności. Rozgogolona Julia Dybowska, stając przed obiektywem aparatu, odsłoniła wszystko jak na dłoni, co momentalnie wprawiło fanów w osłupienie. Zamiast zachwytów nad modowym wyborem, wyeksponowane ciało ściągnęło na celebrytkę falę oburzenia.
Fani zaniepokojeni sylwetką Julii Dybowskiej
Gwiazda polskiego Instagrama musiała zmierzyć się z potężną lawiną ostrej krytyki, która zalała jej profil. Internauci, zamiast z zachwytem wzdychać do francuskich ubrań, zwrócili uwagę na szokujący wygląd celebrytki i zaczęli masowo wyrażać swoje zaniepokojenie. Jeden z obserwatorów napisał stanowczo w sekcji komentarzy:
Ja bym się nie chwalił, sama skóra i kości
Kolejni użytkownicy również nie owijali w bawełnę, wdając się w zaciętą dyskusję na temat odpowiedzialności influencerów za promowane wzorce w internecie. Inny internauta zamieścił gorzką opinię pod najnowszymi fotografiami z wycieczki:
Są pewne granice bycia zgrabnym, to jest propagowanie niezdrowych standardów
W sieci wrze, a na profilu ociekającym bogactwem wywiązała się dyskusja o realiach kryjących się za wyidealizowanym życiem na pokaz. Głosów krytyki przybywa z każdą chwilą, a jeden ze zmartwionych użytkowników postanowił podsumować sytuację dosadnym stwierdzeniem:
To już się robi niebezpieczne
Nawet luksusowa willa i gigantyczny majątek ukochanego miliardera nie powstrzymają internautów przed wygłoszeniem brutalnej prawdy. Ocenianie ciał i decyzji celebrytów w internecie zawsze rządzi się swoimi nieubłaganymi prawami.