Unia Europejska wypowiada wojnę niebezpieczeństwu na drogach i bierze pod lupę najstarszych kierowców, szykując dla nich prawdziwą rewolucję w przepisach. Policyjne statystyki za ubiegły rok są porażające: osoby powyżej 60. roku życia spowodowały aż 3866 wypadków, w których zginęło 339 osób, a tysiące zostały ranne. Bruksela chce, by po 65. roku życia badania lekarskie i skrócona ważność dokumentu stały się nową, rygorystyczną normą dla seniorów.
Zmiany w prawie jazdy dla seniorów. Badania lekarskie po 65. roku życia
Dorota Kolińska z biura prasowego Parlamentu Europejskiego potwierdza, że zgodnie z kompromisowymi zasadami, ustaloną granicą wieku będzie 65 lat. To właśnie od tego momentu poszczególne państwa członkowskie będą mogły decydować się na skrócenie ważności dokumentów. Obecnie standardowy okres ważności prawa jazdy kategorii A i B wynosi 15 lat, podczas gdy dla kierowców autobusów i ciężarówek to jedynie 5 lat. Unijna dyrektywa daje zielone światło, by ten rygorystyczny pięcioletni limit objął również najstarszych zmotoryzowanych.
Alicja i Jolanta Prochowicz-Sienkiewicz po zwycięskim wyroku / Fot. instagram.com/jola-prochowicz
CZYTAJ TAKŻE: Sąd zmiażdżył argumenty wojewody! Alicja i Jolanta to oficjalnie żony. "Chcemy być wreszcie widzialne" [FOTO]
W rozmowie z portalem dziennik.pl Kolińska rzuciła więcej światła na przyjęte założenia kompromisowe.
Nowe regulacje przesuwają granicę wieku z 50 na 65 lat, od której państwa mogą, ale nie muszą, skracać ważność prawa jazdy i wprowadzać dodatkowe środki, takie jak częstsze badania lekarskie, samooceny zdrowotne czy kursy przypominające.
W tym miejscu unijni urzędnicy wpadli na iście salomonowe rozwiązanie, które ma stanowić odpowiedź na drastyczne statystyki śmiertelnych wypadków. Otóż dyrektywa zakłada, że państwa członkowskie będą miały możliwość zastąpienia tradycyjnych badań lekarskich... uproszczonym formularzem samooceny stanu zdrowia. Trudno nie odnieść wrażenia, że papierowy kwestionariusz, pośpiesznie wypełniony w domowym zaciszu, bez pudła zdiagnozuje problemy ze wzrokiem i cudownie uzdrowi refleks na drodze. Europejska biurokracja znów rozwiązuje potężne zagrożenia zza biurka.
Zuzanna Lukowicz / Fot. facebook.cp,
CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy taki przypadek w Polsce! 17-letnia Zuzanna pisała maturę w szpitalu 24 godziny po chemioterapii
Przepisy UE a polska rzeczywistość. Stanowisko ministerstwa
Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury, uspokaja jednak polskich seniorów, że proces dostosowania naszego prawa do unijnej dyrektywy potrwa przynajmniej do 2028-2029 roku. Z ust przedstawicieli rządu płyną więc uspokajające sygnały. W wywiadzie udzielonym portalowi Forsal wiceminister stanowczo uciął spekulacje dotyczące szybkiego dokręcania śruby rodzimym zmotoryzowanym.
Na razie nie prowadzimy analiz, jeśli chodzi o system szkolenia i sprawdzania kierowców-seniorów.
Brak nagłych nerwowych ruchów w resorcie nie dziwi, zwłaszcza gdy spojrzymy na problem oczami praktyków. Instruktor nauki jazdy Tomasz Chmielewski, poproszony o komentarz przez dziennik Fakt, nie pozostawił złudzeń co do tego, kto faktycznie sieje postrach na asfaltowych szlakach. Jak słusznie zauważył, przypinanie łatki "zagrożenia" wyłącznie osobom w jesieni życia to spore nadużycie.
Jak kierowca w słusznym wieku, tak samo niebezpieczny za kółkiem może być 18-latek, który chce się popisać. (...) Proszę mi wierzyć, nie tylko emeryci stanowią zagrożenie, bo młodych często gubi chęć poklasku wśród rówieśników. Żadne przepisy czy badania nie zastąpią zdrowego rozsądku.
Ostatecznie wiek z metryki to jedno, ale brawura to zupełnie inna kategoria wagowa. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zapowiadane unijne ankiety zdrowotne będą miały wystarczająco dużo rubryczek, by pomieścić wspomniany wyżej zdrowy rozsądek.