Łukasz Litewka zginął tragicznie w czwartek 23 kwietnia 2026 roku na ulicy Kazimierzowskiej, a Polska wciąż nie może się otrząsnąć po stracie 36-letniego posła. Do dramatycznego, czołowego zderzenia samochodu osobowego z rowerem doszło po godzinie 13:00 na leśnej drodze łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Choć polityk zmarł na miejscu, to nie koniec tej wstrząsającej historii. Teraz zaczyna się walka o sprawiedliwość, w której prokuratura musi gasić pożary wybuchające w internecie.
Reakcja prokuratury na działania Dody i apel o powstrzymanie linczu
Kiedy informacja o tragicznej śmierci powszechnie szanowanego polityka i społecznika Łukasza Litewki obiegła media, piosenkarka Doda zdecydowała się na nieoczekiwany ruch, który wprawił śledczych w osłupienie. Za pośrednictwem mediów społecznościowych zadeklarowała nagrodę finansową za informacje o tożsamości i miejscu zamieszkania sprawcy. Organom ścigania natychmiast zapaliła się czerwona lampka. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prokurator Bartosz Kilian, mówi wprost, oceniając tego typu zachowania.
Jesteśmy o krok od zachowań, które mogą wchodzić w zakres ustawy karnej, jesteśmy o krok od nawoływania do publicznego linczu i popełnienia przestępstwa na szkodę podejrzanego. Tego rodzaju aktywność jest całkowicie sprzeczna z dobrem prowadzonego śledztwa. Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej: niech pozwoli nam działać i nie podejmuje żadnych inicjatyw na własną rękę.
facebook.com/llitewka
Ustalenia biegłych: brak śladów hamowania i stan techniczny Mitsubishi
Na miejscu tragedii biegli dokonali odkrycia, które budzi dziś najwięcej pytań. Okazuje się, że na jezdni nie stwierdzono najmniejszych śladów hamowania. 57-letni kierowca, który uderzył w prawidłowo jadącego Łukasza Litewkę, kierował w pełni sprawnym technicznie Mitsubishi i w momencie zdarzenia był całkowicie trzeźwy. Śledczy zabezpieczyli jednak jeden przedmiot, który może rzucić zupełnie nowe światło na ostatnie sekundy przed tragedią. Chodzi o telefon komórkowy 57-latka.
To właśnie dogłębna analiza tego urządzenia ma pomóc w odpowiedzi na kluczowe pytania. Podejrzany przyznał się do winy, ale jego wersja wydarzeń rodzi ogromne wątpliwości. Prokurator Bartosz Kilian zdradza, jak tłumaczy się kierowca.
Złożył obszerne wyjaśnienia, odniósł się do przebiegu zajścia. W ocenie prokuratora część z jego oświadczeń budzi wątpliwości. Balansuje on pomiędzy utratą przytomności a chwilowym rozkojarzeniem, ewentualnie całkowitą niepamięcią. Z pewnych materiałów, którymi dysponuje prokuratura, można stwierdzić, że te oświadczenia mogą stanowić linię obrony.
facebook.com/llitewka
Wyniki sekcji zwłok Łukasza Litewki i decyzja o areszcie dla kierowcy
Szczegółowe wyniki sekcji zwłok Łukasza Litewki po prostu odbierają mowę. Siła uderzenia była druzgocąca, a bezpośrednią przyczyną śmierci posła okazało się wykrwawienie spowodowane rozerwaniem kluczowych arterii w obrębie kończyny dolnej. Choć na miejsce natychmiast wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, obrażenia były na tyle masywne, że na ratunek było już za późno. To tragiczne zakończenie życia 36-latka, który słynął w całej Polsce z niesamowitego zaangażowania charytatywnego.
Śledczy wnioskowali dla kierowcy o bezwzględny areszt tymczasowy. Sąd Rejonowy orzekł wprawdzie o trzymiesięcznej izolacji, ale zostawił 57-latkowi furtkę w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 40 tysięcy złotych. Prokurator Bartosz Kilian przypomina, z jak poważnym oskarżeniem mierzy się zatrzymany.
Co do postaci zarzutu, w tej chwili 57-latek stoi pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu.
Decyzja sądu wywołała w sieci istną burzę. Internauci nie mają litości dla 57-latka, a internet dosłownie wrze. Komentarze pod informacją o wyznaczonym poręczeniu majątkowym są jednoznaczne: "40 tysięcy za życie człowieka? To ponury żart", "Uszanujmy prawa kierowcy? A co z prawem posła do życia?". Niezabliźniona rana po stracie Łukasza Litewki sprawia, że ta tragiczna sprawa jeszcze długo będzie budzić gigantyczne, skrajne emocje.