Arcybiskup przerywa milczenie w sprawie komunii bez spowiedzi. "To nie jest grzech, a lekarstwo!"

Arcybiskup przerywa milczenie w sprawie komunii bez spowiedzi. "To nie jest grzech, a lekarstwo!"

Arcybiskup przerywa milczenie w sprawie komunii bez spowiedzi. "To nie jest grzech, a lekarstwo!"

canva.com

Arcybiskup Stanisław Zore, metropolity Lublany wywołał prawdziwą burzę swoimi słowami na temat przyjmowania sakramentu bez wcześniejszego konfesjonału. Tysiące wiernych w Polsce co niedzielę bije się z myślami, czując na plecach palący wzrok sąsiadów, gdy rezygnują z podejścia do ołtarza. Hierarcha postanowił położyć kres domysłom i postawił sprawę tak jasno, że wielu katolikom zwyczajnie trudno w to uwierzyć. Czy to, co od lat słyszeliśmy na kazaniach, było błędem?

Reklama

Arcybiskup Stanisław Zore o komunii bez spowiedzi. To nie zawsze jest grzech

Wszystko zaczęło się od przerażonego wiernego, który na niedzielnej mszy usłyszał z ambony groźne kazanie. Ksiądz grzmiał, że przyjmowanie komunii bez spowiedzi to absolutny grzech i najgorsze świętokradztwo. Przestraszony mężczyzna postanowił szukać prawdy u samego źródła.

Odpowiedź, jakiej udzielił arcybiskup Stanisław Zore, metropolita Lublany, to dla milionów wierzących prawdziwy przełom. Duchowny stanowczo podkreślił, że przyjęcie hostii bez uprzedniej wizyty w konfesjonale absolutnie nie z automatu oznacza złamania kościelnych reguł. To wyznanie wprawia w konsternację wszystkich tych, którzy przez lata żyli w poczuciu ciągłego paraliżu przed przyjęciem sakramentu.

Okazuje się, że jedynym bezwzględnym warunkiem podejścia do ołtarza jest po prostu brak świadomości popełnienia grzechu ciężkiego. Co więcej, w Kościele nie istnieje żaden sztywny termin, po którym spowiedź święta staje się nagle przymusowa.

Jeśli ktoś przystępuje do komunii, nie przystępując wcześniej do sakramentu pojednania, nie oznacza, że grzeszy. Kto nie jest świadomy ciężkiego grzechu, może i nawet powinien przystąpić do komunii, ponieważ grzechy powszednie odpuszcza już żal na początku mszy świętej, modlitwa "Panie, nie jestem godzien" przed komunią i sama komunia

Magda Gessler z kotem instagram.com/magdagessler_official

CZYTAJ TAKŻE: Komunia u Magdy Gessler kosztuje krocie. Lepiej usiądźcie, bo te kwoty zwalają z nóg

Grzechy lekkie a ciężkie. Hierarcha wyjaśnia, kiedy konfesjonał jest obowiązkowy

Aby w pełni zrozumieć te zasady, trzeba wyznaczyć cienką czerwoną linię. Kościół bezlitośnie rozróżnia grzechy lekkie a ciężkie. Te drugie to czyny, które natychmiast zrywają stan łaski uświęcającej.

Grzech ciężki wymaga spełnienia trzech warunków: poważnej materii, pełnej świadomości i całkowicie dobrowolnej zgody. Konkretnymi przykładami takich destrukcyjnych przewinień są między innymi zdrada małżeńska (cudzołóstwo) czy celowa, poważna kradzież. Jeśli mamy na sumieniu takie czyny, to ominięcie konfesjonału i przyjęcie hostii to po prostu Komunia świętokradcza.

Podejście do ołtarza w takim stanie to świadome świętokradztwo i kolejny, potężny grzech śmiertelny. Z tego powodu sakrament pokuty w formie spowiedzi indywidualnej jest w tych konkretnych przypadkach absolutnie obowiązkowy.

Poseł Łukasz litewska uśmiechnięty; patrzący w niebo instagram.com/teamlitewka

CZYTAJ TAKŻE: Ostatni testament Łukasza Litewki. Poseł przed śmiercią przestał chodzić do kościoła. Powód zrozumiały dla wielu

Modlitwa "Panie, nie jestem godzien" ma wielką moc. Tak gładzisz winy podczas mszy

Tymczasem w polskich parafiach wierni często nie gryzą się w język, krytykując zachowanie osób regularnie podchodzących do ołtarza. Zapominają przy tym, że na duszy sąsiada z ławki mogą ciążyć jedynie grzechy powszednie. Takie codzienne potknięcia są bezpowrotnie gładzone i odpuszczane w sposób niemal magiczny już w trakcie trwania samej liturgii.

Wystarczy głęboki akt żalu na początku nabożeństwa oraz wspólna modlitwa przed samym przyjęciem opłatka. Te z pozoru proste elementy mszy sprawiają, że Eucharystia grzechy powszednie dosłownie i błyskawicznie wymazuje.

Jak trafnie podsumowuje arcybiskup Stanislav Zore, najwyższa pora uświadomić sobie, że komunia nie jest nagrodą dla bezgrzesznych, lecz zbawiennym lekarstwem dla słabych. Bóg w sakramencie oferuje wiernym duchowy ratunek, a nie surowy trybunał.

Bóg nie posłał swego Syna, aby świat potępił, lecz aby go zbawił

Słowa metropolity Lublany to dla wielu koniec ery strachu przed ołtarzem. Czy teraz polskie kościoły wypełnią się wiernymi, którzy przestaną bać się oceny innych?

Komunia u Magdy Gessler kosztuje krocie. Lepiej usiądźcie, bo te kwoty zwalają z nóg
Źródło: instagram.com/u.fukiera
Reklama
Reklama