Zazwyczaj kojarzona z niebywałą klasą i dystansem, polska gwiazda tym razem postanowiła nie gryźć się w język. Wyznanie, na które zdobyła się Maria Pakulnis, wprawi w osłupienie konserwatywną część społeczeństwa. W bezkompromisowych słowach stanęła w obronie osób LGBTQ+, a jej ostre uderzenie w instytucjonalną hipokryzję wywołało w sieci prawdziwą burzę.
Maria Pakulnis o hipokryzji Kościoła
W swoim najnowszym wywiadzie dla wspierającego środowiska LGBTQ+ magazynu Replika artystka wyznała bez ogródek, co myśli o narzucaniu wiernym surowych zasad. Maria Pakulnis bezlitośnie obnażyła hipokryzję duchownych, którzy z ambon dyktują warunki, a w życiu prywatnym kompletnie ich nie przestrzegają. Jej stanowcze słowa z pewnością wprawiły w osłupienie tych, którzy nie spodziewali się po niej aż tak otwartej krytyki.
Jego [kościoła przyp. red.] przedstawiciele chcą ustanawiać reguły dla wszystkich, a sami je łamią. Co to wszystko ma wspólnego z Bogiem, z wiarą, z byciem dobrym człowiekiem? Nikt nie ma prawa dyktować drugiemu człowiekowi, jak i z kim ma żyć. Jak prowadzić swoje życie
Dla aktorki to absolutny skandal, obok którego nie zamierza przechodzić obojętnie. Wyraźnie widać, że Kościół katolicki swoimi podwójnymi standardami przekroczył w jej oczach granicę przyzwoitości. To jednak był dopiero początek jej mocnych wyznań.
AKPA
Aktorka o związkach partnerskich w Polsce
Rozmowa szybko zeszła na niezwykle bolesny temat, jakim są prawa mniejszości i dramatyczna sytuacja par jednopłciowych. Maria Pakulnis wzięła w obronę ludzi, którzy od lat budują wspólne domy, a państwo w majestacie prawa uparcie traktuje ich jak obcych. To bolesne wyznanie o krzywdzącym systemie dosłownie roztkliwiło sieć.
Jeżeli ludzie żyją ze sobą pod jednym dachem i mają tylko siebie — to jest czymś nieuczciwym, że są w świetle prawa obcymi dla siebie ludźmi. To jest okrutne i nieludzkie. Dla mnie człowiek żyjący w jakimś zamknięciu, w jednej doktrynie ukształtowanej często przez Kościół, fałszywej, jest po prostu hipokrytą
Te słowa to potężny cios w narrację wykluczającą osoby LGBT+. Gwiazda udowadnia, że wolność jednostki stawia znacznie wyżej niż sztywne doktryny i odgórne moralizatorstwo. Najmocniejsze argumenty zostawiła jednak na sam koniec rozmowy.
AKPA
Równość małżeńska. Maria Pakulnis mówi "dość"
Kiedy padło pytanie o ostateczne zrównanie w prawach wszystkich obywateli, odpowiedź aktorki nie pozostawiła miejsca na żadne domysły. Maria Pakulnis mówi "dość" dzieleniu Polaków na lepszych i gorszych, stanowczo domagając się pełnej akceptacji. Jej zdaniem miłość to wartość nadrzędna, której nikt nie powinien odgórnie zakazywać.
A dlaczego nie równość małżeńska? Jakie są powody? Znaczenie ma tylko to, jakim jesteś człowiekiem i dlaczego chcesz z kimś być. (...) Jeśli spotykasz człowieka, z którym chcesz przejść życie, z którym się nawzajem odnajdujecie, to dlaczego nie macie dostać pełni praw?
Tak bezkompromisowe i odważne postawienie sprawy sprawiło, że w sieci natychmiast zaczęło wrzeć. Fani aktorki podzielili się na dwa obozy: podczas gdy jedni dziękują jej za serce na dłoni, inni przecierają oczy ze zdumienia, czytając tak mocne deklaracje. Jedno jest pewne – ten wywiad na długo zapisze się w historii polskiego show-biznesu jako potężny głos w walce o godność.