Zamiast tradycyjnego polskiego żurku z jajkiem, w tym roku u państwa Kwaśniewskich królowały włoskie przysmaki i zapach kwitnących kwiatów. Jolanta Kwaśniewska, która dotąd nie wyobrażała sobie świąt bez zapachu białej kiełbasy, tym razem kompletnie zaskoczyła fanów. Aleksandra Kwaśniewska wraz z mężem Kubą Badachem oraz rodzicami wybrali na wakacje gwiazd malownicze jezioro Como. Choć widoki zapierają dech, to niezmiennie zachwycająca pierwsza dama skradła całe show.
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach we Włoszech. Tak rodzina prezydencka spędza czas nad jeziorem Como
Podczas gdy większość rodaków spędzała Wielkanoc przy domowych stołach, rodzina Kwaśniewskich postanowiła zrezygnować z przedświątecznej gorączki. Zdecydowali się na luksusowy rodzinny wyjazd do Włoch, a ich celem stało się niezwykle prestiżowe jezioro Como. Przebywając w regionie Lombardia, mogli poczuć się niemal jak sąsiedzi, których na co dzień widuje George Clooney w swojej słynnej, włoskiej posiadłości. Aleksandra Kwaśniewska nie zawiodła swoich fanów i opublikowała na Instagramie zakulisowe kadry z tej wyjątkowej podróży.
Na udostępnionych fotografiach widzimy uśmiechniętego Kubę Badacha oraz całą rodzinę biesiadującą w eleganckiej włoskiej restauracji. Stanowi to ogromny i bardzo smakowity kontrast dla ich dotychczasowej tradycji, czyli domowego jedzenia. Uwagę przykuwa także wyjątkowy kadr, na którym Aleksander Kwaśniewski został uwieczniony podczas opuszczania lokalnego kościoła. Córka byłego prezydenta idealnie podsumowała klimat, jaki miał ten rodzinny wyjazd do Włoch, pisząc krótko:
Święta pachniały wisterią
instagram.com/aleksandraleksandrowna
Jolanta Kwaśniewska zachwyciła internautów. Fani komentują wygląd byłej pierwszej damy
Jeszcze do niedawna Jolanta Kwaśniewska stanowczo podkreślała swoje przywiązanie do polskiego menu. Sama deklarowała z pełnym przekonaniem, że jej świąteczny stół musi opierać się na kulinarnych klasykach.
Bez żurku z jajkiem i białą kiełbasą nie wyobrażam sobie tych świąt
Tym razem brak żurku absolutnie nikomu nie przeszkadzał, a Wielkanoc we Włoszech okazała się strzałem w dziesiątkę. Przeglądając Instagram Aleksandry Kwaśniewskiej, internauci natychmiast zwrócili uwagę na jeden niezwykły szczegół – nienaganną prezencję byłej prezydentowej.
Forma, w jakiej zaprezentowała się Jolanta Kwaśniewska, dosłownie wbija w fotel – fani nie mają wątpliwości, że czas dla niej stanął w miejscu. W sekcji komentarzy pod zdjęciami z wyjazdu rozpętała się prawdziwa burza zachwytów nad jej stylem.
Pierwsza dama była tylko jedna, serio. Już chyba żadna następna nie będzie taką 'pierwszą damą' jak pani Jolanta
Inni użytkownicy z wielkim entuzjazmem dołączyli do komplementowania Jolanty Kwaśniewskiej. Pod wpisem natychmiast zaroiło się od pełnych uznania głosów, przyznających rację poprzedniczce.
Święte słowa
Serio udała nam się pani Jolanta
Zgadzam się
Ciepłe słowa dorzuciła także żona Borysa Szyca, Justyna Nagłowska, która skomentowała rodzinne kadry bardzo czułym wyznaniem.
Pięknie. Uściski dla was
Aleksander Kwaśniewski o Jezusie i wierze. Aleksandra Kwaśniewska przerywa milczenie po latach
Obecność Aleksandra Kwaśniewskiego pod włoską świątynią mogła stanowić dla niektórych zaskoczenie, zważywszy na jego świecki wizerunek, z którego słynął przez lata. W tym kontekście Aleksandra Kwaśniewska zdecydowała się na intymne wyznanie o ojcu, które rzuca nowe światło na ich relację. Dziennikarka w szczerym wywiadzie dla serwisu Plejada wróciła pamięcią do wczesnego dzieciństwa.
Były lata 80., miałam jakieś sześć czy siedem lat i byłam jedynym dzieckiem w klasie niechodzącym na religię. Była to więc dla mnie jakaś wiedza tajemna. Gdy tata usłyszał moje pytanie, wyjaśnił mi bardzo faktograficznie, że kiedyś na świecie żył Jezus, który głosił takie i takie prawdy i został za to ukrzyżowany, a dzisiaj część ludzi wierzy w to, że niedługo potem zmartwychwstał, a część nie
Zaintrygowana odpowiedzią dziewczynka nie odpuściła tematu i zadała tacie wyjątkowo bezpośrednie pytanie.
A ty?
Jak wspomina Aleksandra Kwaśniewska, to, co usłyszała w tamtym momencie, zbudowało jej ogromne zaufanie na resztę życia. Ojciec potraktował ją bowiem jak dorosłego partnera do rozmowy.
Zapytałam go wtedy: "A ty?". I on podzielił się ze mną swoimi wątpliwościami, ale bez radykalizmu. To było super, bo poczułam, że potraktował mnie poważnie i udzielił mi szczerej odpowiedzi
Dziś, chłonąc urokliwe atrakcje nad Jeziorem Como, mogą wspólnie cieszyć się tak silną, zbudowaną na szczerości więzią, mając jednocześnie za nic upływający czas.