To wieści, które dosłownie mrożą krew w żyłach. Nie żyje Andrzej Włodarczyk, ukochany ojciec naszej trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej. Sportsmenka w chwili jego śmierci leciała do niego, by uściskać go po raz ostatni, jednak nie zdążyła się pożegnać. Teraz w rozdzierającym serce wpisie przerywa milczenie i zdradza łamiące kulisy swojego powrotu do kraju.
"Minęliśmy się w chmurach". Tragiczne kulisy pożegnania Anity Włodarczyk z tatą
Ten osobisty dramat wprawia w osłupienie. Anita Włodarczyk w żałobie zamieściła w sieci wpis, który wyciska łzy z oczu. Wybitna lekkoatletka pędziła do ojca, zmagającego się z poważnymi problemami zdrowotnymi, ale spóźniła się o włos.
Mężczyzna zmarł w wieku 68 lat, dokładnie w momencie, gdy jego córka znajdowała się na pokładzie samolotu. Zdruzgotana mistrzyni przerywa milczenie w rozdzierającym serce wpisie na swoich mediach społecznościowych.
Tato, nie zdążyliśmy wczoraj się pożegnać na żywo, byłam w drodze do Ciebie i dosłownie minęliśmy się w chmurach. Byłeś wspaniałym człowiekiem, jednym z moich najwierniejszych kibiców. Mamy tyle pięknych wspomnień rodzinnych
Do wpisu sportsmenka dołączyła serię prywatnych, rodzinnych fotografii. Choć umieściła tam jedno czarno-białe ujęcie, wyraźnie zaznaczyła, że w jej pamięci tata Anity Włodarczyk na zawsze pozostanie pełen życia i uśmiechu.
Wrzucam jedno zdjęcie czarno białe, ale pozostałe zdjęcia zostawiam kolorowe, ponieważ wywołują u mnie dużo wspaniałych wspomnień i ten uśmiech taty
instagram.com/anitawlodarczykk
Andrzej Włodarczyk nie żyje. Kim był ojciec Anity Włodarczyk i twórca Pavartu Rawicz?
Mało kto wie, że zanim Anita Włodarczyk stała się dominatorką stadionów, nasza mistrzyni zaczynała swoją niesamowitą karierę na... rowerze!
Jej pierwszym mentorem i bezkompromisowym twórcą potęgi lokalnego sportu był właśnie zmarły ojciec. To pod jego skrzydłami w 1998 roku młoda Anita zdobyła mistrzostwa Europy w speedrowerze jako juniorka, dumnie reprezentując klub ojca, Pavart Rawicz.
Andrzej Włodarczyk był wieloletnim prezesem tego klubu i prawdziwym wizjonerem, dla którego rozwój młodzieży były absolutnym sensem życia. O tym, jak potężne dziedzictwo zostawił, świadczą słowa, którymi pożegnał go Grzegorz Kubik, burmistrz Rawicza.
Człowiek, który był częścią historii Rawicza. Społecznika z prawdziwego zdarzenia, twórcy speedrowera w naszym mieście. Człowieka twardo stąpającego po ziemi, a jednocześnie o wielkim, dobrym sercu
Z kolei przedstawiciele klubu wydali specjalny komunikat, który dobitnie uświadamia, jak wiele lokalny speedrower Rawicz oraz drużyny w całej Polsce zawdzięczają zmarłemu działaczowi.
To właśnie on stał za rozwojem międzynarodowych relacji, otwierając polskim drużynom drogę do startów w takich krajach jak Anglia, Holandia czy Australia. (...) Jego odejście to wielka strata nie tylko dla Pavartu Rawicz, ale i całej społeczności speedrowera
instagram.com/anitawlodarczykk
Śmierć ojca Anity Włodarczyk poruszyła Polskę. Sebastian Chmara i PZLA przerywają milczenie
Tragiczna informacja, że o śmierci ojca Anity Włodarczyk wywołała w kraju lawinę smutku. W sieci aż huczy od komentarzy fanów oraz zaprzyjaźnionych lekkoatletów, a internauci nie kryją wzruszenia postawą zmarłego taty, który zawsze stał murem za swoją córką.
W takich chwilach żałoba staje się doświadczeniem wspólnym. Oficjalne kondolencje dla niezwykle utalentowanej zawodniczki złożył również szef PZLA. Sebastian Chmara opublikował krótkie, lecz niesamowicie treściwe oświadczenie w imieniu całego związku.
Rekordzistce świata oraz multimedalistce globalnych imprez lekkoatletycznych w rzucie młotem Anicie Włodarczyk w związku ze śmiercią ojca, w imieniu całego środowiska polskiej lekkiej atletyki przekazuję wyrazy współczucia oraz otuchy.
instagram.com/anitawlodarczykk
Wzruszająca obietnica pożegnalna. Ten widok wyciska łzy z oczu
Wybitna lekkoatletka doskonale wie, że śmierć ojca to koniec pewnego, wspaniałego rozdziału. Zmarły wizjoner sportu regularnie pojawiał się na stadionach i był obecny podczas jej największych, światowych triumfów.
Pogrążona w bólu Anita złożyła tacie najpiękniejszą, publiczną obietnicę. Te słowa mówią wszystko o ich więzi.
Dziękuję Ci za wsparcie na wszystkich zawodach, obecność na stadionach podczas Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy, że mogliśmy razem świętować moje sukcesy, dziękuję za każdą chwilę wspólnie spędzoną. Na zawsze będziesz w moim sercu, bardzo mi Ciebie brakuje, ale pamiętaj, że Twoja dobroć będzie ze mną na zawsze. Wierzę, że kiedyś znów się spotkamy po drugiej stronie. Na razie czuwaj nade mną
Trudno uwierzyć, że tak potężne oparcie w życiu Anity Włodarczyk zniknęło. Pewne jest jednak to, że pan Andrzej jako najwierniejszy kibic wciąż będzie bacznie obserwował z góry każdy jej kolejny wybitny rzut młotem. Rodzina Anity Włodarczyk straciła swoją opokę, ale jego sportowe dziedzictwo będzie żyć w Polsce wiecznie.
instagram.com/anitawlodarczykk