Ralph Kaminski przerywa milczenie o współpracy z Marylą Rodowicz. Musiał ostro postawić się legendzie. "Problemem jest to, że..."

Ralph Kaminski przerywa milczenie o współpracy z Marylą Rodowicz. Musiał ostro postawić się legendzie. "Problemem jest to, że..."

Ralph Kaminski przerywa milczenie o współpracy z Marylą Rodowicz. Musiał ostro postawić się legendzie. "Problemem jest to, że..."

AKPA

Prawda wyszła na jaw! W polskim show-biznesie rzadko zdarzają się tak szczere wyznania, ale tym razem dosłownie szczęka opada. Ralph Kaminski, uznawany za młodego buntownika polskiej sceny, stanął oko w oko z nieustępliwą diwą. Jego najnowsze wyznanie o tym, jak wyglądała praca z Marylą Rodowicz, po prostu wbija w fotel. Okazuje się, że za kulisami głośnego duetu iskry leciały, a muzyk musiał stoczyć prawdziwą walkę o przetrwanie swojej wizji.

Reklama

W sieci aż huczy od plotek. Ralph Kaminski mówi wprost o trudach pracy z diwą

Obecnie w sieci aż huczy od domysłów na temat tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami studia nagraniowego. Wyznanie młodego artysty z pewnością odbiera mowę, bo rzadko kto ma odwagę tak szczerze mówić o starciach z największymi postaciami estrady. Ralph Kaminski mówi wprost o trudach pracy z diwą, stanowczo zaznaczając, że nie mógł pozwolić sobie na uległość. Opływająca w luksusy gwiazda, jaką bez wątpienia jest Maryla Rodowicz, to ikona, która nie gryzie się w język i uwielbia stawiać na swoim.

Ralph Kaminski od samego początku doskonale wiedział, że jeśli ustąpi chociaż na krok, jego głos całkowicie zniknie w ogromnym cieniu weteranki. Postanowił więc postawić twarde granice, co dla wielu w branży byłoby nie do pomyślenia.

Maryla jest po prostu wielką gwiazdą. I problemem jest to, że ja współpracując z wielką gwiazdą nie mogę pozwolić sobie na to, żeby być tzw. „yes sir-em”, żeby na wszystko się zgadzać, co ona chce, bo ona będzie próbowała

AKPA

Dyscyplinowanie legendy? Ralph Kaminski pokazał wiadomości od Maryli. Nie było pola do negocjacji

Kiedy dochodzi do nagrań i wyczerpujących spotkań, nawet największe gwiazdy próbują czasem wymigać się od żmudnych obowiązków. Ralph Kaminski musiał wejść w rolę surowego nauczyciela, co w świecie show-biznesu jest niemal niespotykane przy gwiazdach tej rangi co Maryla Rodowicz. Wyobraźcie sobie tę napiętą sytuację, gdy młody artysta bez wahania odrzuca prośby królowej estrady! Maryla Rodowicz ewidentnie liczyła na taryfę ulgową.

"Rafałku, czy mogę jutro nie być na próbie?" - Maryla Rodowicz (cytowana przez Ralpha Kaminskiego)

"Maryla, ta próba jest dla ciebie, musisz być" - Ralph Kaminski

Ralph Kaminski nie ukrywał, że dyscyplinowanie takiej postaci kosztowało go mnóstwo nerwów. Jak sam zauważył, wysłanie tak stanowczej wiadomości do największej żyjącej legendy polskiej piosenki przyprawia o gęsią skórkę.

"Ale rozumiesz, weź tu napisz Maryli Rodowicz, wielkiej gwieździe, że ona musi być na próbie" - Ralph Kaminski

Gdy później w studiu Maryla Rodowicz próbowała całkowicie przejąć stery, a Ralph Kaminski sugerował jej pewne rozwiązania, mówiąc: "Maryla, wiesz co, robisz tak i tak", od razu został brutalnie sprowadzony na ziemię. Nie było żadnego pola do negocjacji.

"Nieprawda, ja tak robię od 50 lat" - Maryla Rodowicz (cytowana przez Ralpha Kaminskiego)

Maryla Rodowicz była niezadowolona. Ralph Kaminski wyjawił, o co poszło w studiu. "Nie ma kopa"

Prawdziwa burza rozpętała się podczas pracy nad nową wersją hitu "Nie ma jak pompa". Ralph Kaminski i Maryla Rodowicz spotkali się przy okazji powstawania nowej płyty diwy, na której miały wybrzmieć zaskakujące duety muzyczne. W studiu wybuchła ostra walka o duszę piosenki, która o mało nie zakończyła się artystycznym fiaskiem. Maryla Rodowicz stanowczo domagała się potężnego "kopa" i nowoczesnego brzmienia, z kolei Ralph Kaminski pragnął powrotu do surowego oryginału.

"Długo ćwiczyłem, żeby się go w ogóle nauczyć. Maryla nie była zadowolona do końca, że ja (...) postawiłem na to, żeby wrócić do oryginału, żeby przypomnieć ludziom ta piosenka jest genialną kompozycją" - Ralph Kaminski

Mimo że z początku absolutnie wszystko szło pod górkę, a w studiu dosłownie iskry leciały, polscy muzycy zdołali ostatecznie wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.

"Maryla była niezadowolona, że nie ma dla niej tam „kopa”, za mało kopa, bo ona musi mieć więcej (...). Ale udało się dojść do kompromisu" - Ralph Kaminski

Zaskakujący finał wielkiego starcia i rozwój artystyczny mimo trudów

Chociaż za kulisami działo się naprawdę sporo, o czym donosiły ostatnio Plejada newsy oraz obszerny Wirtualna Polska wywiad, ta współpraca artystyczna zakończyła się gigantycznym sukcesem. Ralph Kaminski wciąż nie może uwierzyć, że wykonawczyni ponadczasowego hitu "Niech żyje bal" zaprosiła go do swojego świata. Ostatecznie okazało się, że Maryla Rodowicz to nie tylko twarda negocjatorka, ale przede wszystkim stuprocentowa profesjonalistka.

"Jak dostałem zaproszenie, to się zszokowałem, że w ogóle ona kojarzy, kim ja jestem. Jest to legenda, jest to osoba z dorobkiem największym w naszej branży muzycznej i ona też współpracowała z wszystkimi moimi idolami i mistrzami, których dałbym się pokroić, żeby w ogóle zamienić słowo" - Ralph Kaminski

Młody piosenkarz, dla którego nowa płyta Ralpha Kaminskiego jest zawsze życiowym priorytetem, udowodnił, że nie boi się największych wyzwań. Choć Ralph Kaminski otwarcie deklaruje miłość do solowych projektów, z ogromnym szacunkiem podsumował to emocjonujące starcie z potężną gwiazdą. Maryla Rodowicz pozostanie dla niego niedoścignionym wzorem.

"Myślałem, że będzie trudniej z Marylą, a wcale nie jest trudno, bo to jak niektórzy są trudni, to może kiedyś w książce napiszę. Maryla jest ogromnie profesjonalna, zawodowa. (...) Jak jest ktoś prawdziwą gwiazdą, legendą, to właśnie jest bardzo skromny do ludzi, serdeczny i profesjonalny. Maryla nie musi nikomu udowadniać, że jest Marylą" - Ralph Kaminski

"Ja to traktuję często jako jakąś formę takiej przygody, utrudniania sobie życia i przy okazji rozwoju artystycznego, bo jakbym tylko osiadał na laurach, to bym się cofał artystycznie" - Ralph Kaminski

Ralph Kamiński wyeksponował swój okazały wdzięk na scenie w Sopocie. Wszyscy patrzyli tylko na jedno.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama