Dubaj miał być rajem, a w jedną noc zmienił się w pułapkę. Zamiast szumu morza – wycie syren. Zamiast beztroskiego snu – 4,5-letni Milan budzony w pośpiechu przez przerażonych rodziców. Agnieszka Włodarczyk luksusowy apartament musiała zamienić na materace w podziemiach. Rajskie wakacje w sekundę stały się walką o przetrwanie.
Dramatyczna noc. Luksus zamienili na materace w schronie
40 minut – tyle trwała wieczność dla matki tulącej małe dziecko w hotelowym schronie. Gdy w środku nocy rozległ się alarm rakietowy, nie było czasu na zastanawianie się. Agnieszka Włodarczyk wraz z mężem i synem musiała natychmiast opuścić pokój. Widok, który zastali w strefie bezpieczeństwa, był surrealistyczny. W miejscu kojarzącym się z bogactwem, na podłodze leżały "materace z pościelą" przygotowane dla ewakuowanych gości.
Kontrast był porażający. Złote klamki i marmury przestały mieć znaczenie, gdy w grę wchodziło ludzkie życie. Chwile niepewności dłużyły się niemiłosiernie, a każdy dźwięk z zewnątrz potęgował stres rodziców. Aktorka przyznała, że zachowała zimną krew tylko dzięki wcześniejszemu przygotowaniu – plecak z dokumentami i wodą czekał przy drzwiach. Na szczęście chwile niepewności nie trwały długo.
Był alert. Na spokojnie zeszliśmy na dół z plecakiem. Na miejscu były rozstawione krzesła, a nawet materace z pościelą. Obsługa hotelu miała wodę dla ludzi. Posiedzieliśmy ze 40 min, po czym dostaliśmy kolejny alert
instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial
Robert Karaś przegrał z "technologią wojenną". Koniec marzeń o rekordzie
Rodzina poleciała do Emiratów, by wspierać Roberta Karasia w kolejnym morderczym wyzwaniu. Niestety, sportowe ambicje zderzyły się z brutalną rzeczywistością konfliktu zbrojnego. To nie kontuzja zatrzymała triathlonistę, ale celowe "blokowanie sygnałów GPS przez wojsko".
W obliczu ataków na bazy USA i napięcia na linii Iran-Izrael, systemy nawigacyjne w regionie zostały zagłuszone dla celów militarnych. Marzenia o rekordzie Guinnessa legły w gruzach na 82. kilometrze trasy. Wygrała wojna. Karaś przyjął to jednak z pokorą – w końcu toczy się tu gra o znacznie wyższą stawkę niż medale.
W związku z konfliktem między Iranem a USA Iran zaatakował bazy amerykańskie na Bliskim Wschodzie, moje sygnały GPS zostały przerwane [...] Z tego, co słyszałem, wojsko blokuje sygnały GPS-u i niestety mamy po zawodach
Włodarczyk nie gryzła się w język. Wystosowała "odezwę do sumień"
Jakby strachu o życie dziecka było mało, aktorka musiała zmierzyć się z falą nienawiści płynącą z Polski. Gdy ona drżała o bezpieczeństwo rodziny w schronie, internauci pisali bezdusznie: "Dobrze im tak". Ta fraza przelała czarę goryczy.
Agnieszka Włodarczyk wpadła w furię i postanowiła publicznie zawstydzić hejterów. Jej wpis to bolesna diagnoza stanu ducha rodaków, którzy zamiast wsparcia, oferują "kopniaka leżącemu". Gwiazda zaapelowała do sumień, nie kryjąc obrzydzenia takimi reakcjami.
Najwięcej hejtu dostają Polacy... od Polaków. Ludzie, którzy przyjechali tu na wakacje z rodziną albo wybrali to miejsce do życia, teraz dostają po d*pie od Polaków. Pod artykułami czytają: 'Dobrze im tak', 'Chcieli, to mają'. To jest wredne. Wstyd.
instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial
To nie były ćwiczenia. Ogień w porcie i uszkodzone serwery
Jeśli ktoś myślał, że plecak ewakuacyjny Włodarczyk to przesada, twarde fakty mówią same za siebie. To nie była tylko medialna panika. W regionie "ogień w porcie" Dżabal Ali strawił terminal po uderzeniu odłamkami, a centra danych Amazon (AWS) zostały fizycznie uszkodzone w wyniku ataków. Giełdy w Dubaju i Abu Zabi stanęły, a międzynarodowe firmy odesłały pracowników do domów – lub do schronów.
Zagrożenie jest tak realne, że nawet celebryci przyzwyczajeni do luksusu, szykują się do ucieczki na własną rękę. W Dubaju przebywa również Marcelina Zawadzka z partnerem. Max Gloeckner nie ukrywał, że spakował auto po dach i trwał w "gotowości do ucieczki", by w każdej chwili móc ruszyć w drogę.
My przygotowaliśmy się na wypadek eskalacji, spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy do samochodu i byliśmy w gotowości, żeby wyjechać
Dziś Dubaj próbuje udawać normalność, ale dla Agnieszki Włodarczyk i jej rodziny te wakacje na zawsze pozostaną przestrogą. Czy w dzisiejszym, rozedrganym świecie, jakiekolwiek "rajskie" miejsce jest jeszcze naprawdę bezpieczne?