Zazwyczaj niezmordowana i obecna u boku męża, 72-letnia pierwsza dama Francji musiała nagle zrezygnować ze wszystkich obowiązków. Jej nieobecność na ważnym wydarzeniu w Paryżu wywołała lawinę pytań, którą przerwały dopiero konkretne wieści o stanie zdrowia. Brigitte Macron trafiła do szpitala, gdzie przeszła pilną interwencję chirurgiczną, a obecna sytuacja wymaga od niej bezwzględnego reżimu sanitarnego.
Nagła nieobecność i pilny zabieg
W poniedziałek, 2 marca, w paryskim Hotelu Marois wszystko było dopięte na ostatni guzik. Odbywał się tam pokaz mody marki Interdee połączony z wernisażem prac Laurence Auzière. Goście spodziewali się zobaczyć w pierwszym rzędzie dumną matkę artystki. Miejsce prezydentowej pozostało jednak puste, co natychmiast wzbudziło niepokój, gdyż żona prezydenta rzadko pozwala sobie na absencję w tak ważnych dla rodziny chwilach.
Powód okazał się poważny. W weekend poprzedzający wydarzenie Brigitte Macron trafiła w ręce chirurgów. Konieczna była natychmiastowa operacja siatkówki oka. Dla urodzonej w Amiens byłej nauczycielki literatury, która słynie z żelaznej dyscypliny i aktywności, przymusowe unieruchomienie w szpitalnym łóżku jest sytuacją wyjątkową. Pałac Elizejski nie wydawał wcześniej oficjalnych komunikatów, dlatego to właśnie córka pierwszej damy musiała wyjaśnić zaistniałą sytuację zgromadzonym gościom.
Photo by Ludovic MARIN / POOL / AFP /East News
"Nie może się przemieszczać". Poruszające słowa córki
Atmosferę niepewności przerwała Laurence Auzière, która ze sceny przekazała fanom i mediom konkretne informacje. Artystka nie ukrywała, że sprawa jest poważna i wymaga od jej matki całkowitej zmiany trybu życia w najbliższych dniach.
Nie może się ruszać. W weekend przeszła pilną operację siatkówki, dlatego nie może się przemieszczać.
Słowa te mają uzasadnienie medyczne. Rekonwalescencja po zabiegach na siatkówce często wymaga utrzymywania głowy w jednej, ściśle określonej pozycji przez wiele godzin, a nawet dni. Każdy wstrząs czy gwałtowny ruch mógłby zniweczyć efekt operacji i zagrozić wzrokowi.
Dlatego też stan zdrowia Brigitte Macron wykluczył jakąkolwiek podróż. Mimo to pierwsza dama znalazła sposób, by być z córką. Połączyła się z uczestnikami wydarzenia przez wideorozmowę, występując w ciemnych okularach przeciwsłonecznych, co potwierdziło okulistyczny charakter zabiegu. Na miejscu rodzinę reprezentowała fizycznie druga córka, Tiphaine Auzière, dodając otuchy siostrze i dbając o rodzinną atmosferę w zastępstwie matki.
LUDOVIC MARIN/AFP/East News
Emmanuel Macron i Brigitte Macron – oczy pary prezydenckiej pod lupą
To niefortunny zbieg okoliczności, ale oczy francuskiej pary prezydenckiej są w tym roku tematem numer jeden. Zaledwie w połowie stycznia media obiegły zdjęcia z bazy wojskowej w Istres, gdzie Emmanuel Macron pojawił się z wyraźnie przekrwionym okiem.
Wówczas prezydent obrócił sytuację w żart, tłumacząc swój wygląd w dość enigmatyczny sposób.
Dla tych, którzy znają to odniesienie, jest to oznaka determinacji.
Dziś jednak w Pałacu Elizejskim nastroje są z pewnością mniej żartobliwe. Choć zabieg pierwszej damy przebiegł pomyślnie, wymaga ona teraz czasu i spokoju, by wrócić do pełni sił. Francuzi czekają na powrót swojej ikony stylu, licząc, że wkrótce znów zobaczą ją u boku męża – już bez ciemnych okularów.