Mark Zuckerberg nie bierze jeńców na rynku nieruchomości. Założyciel Facebooka właśnie nabył posiadłość w słynnym "bunkrze miliarderów", ustanawiając historyczny rekord cenowy w hrabstwie Miami-Dade. Kwota transakcji oscylująca wokół 170 mln dolarów sprawia, że niedawne zakupy Jeffa Bezosa wyglądają przy niej jak promocja z dyskontu.
Rekordowa transakcja w Miami. Mark Zuckerberg nie żałował pieniędzy
To oficjalnie jedna z najdroższych transakcji w historii Stanów Zjednoczonych. Luksusowa rezydencja pod adresem 7 Indian Creek Island Road była wyceniana w systemie MLS na zawrotne 200 mln dolarów, choć ostateczna cena zamknięcia oscyluje wokół 170 mln dolarów. Sprzedającymi są dr Aaron Rollins, twórca rewolucyjnej procedury modelowania sylwetki AirSculpt, oraz jego żona Marine.
Tym ruchem Zuckerberg zdetronizował wszystkie dotychczasowe umowy w regionie, pokazując, kto teraz rozdaje karty na Florydzie. Raporty rynkowe nie pozostawiają złudzeń – to sprzedaż, która przejdzie do legendy. Nieruchomość była oznaczona jako "w trakcie kontraktu" zaledwie w zeszłym tygodniu, błyskawicznie znikając z rynku.
instagram.com/zuck
Biblioteka z ukrytym przejściem i ogromne akwarium. Tak wygląda luksus za miliony
To nie jest zwykły dom, to plac zabaw dla dorosłych o powierzchni 2,8 tys. metrów kwadratowych (28 000 stóp kwadratowych) położony na niemal dwóch akrach terenu. Za projekt odpowiada Ferris Rafauli, kanadyjski budowniczy, który nie uznaje kompromisów w świecie ultra-luksusu. Wnętrza kryją bibliotekę z tajnym przejściem niczym z filmu o Bondzie oraz gigantyczne akwarium o pojemności blisko sześciu tysięcy litrów.
Według najnowszego raportu Eklund-Gomes, transakcja Zuckerberga dosłownie "zjadła na śniadanie" inne luksusowe kontrakty z minionego tygodnia. Podczas gdy inni miliarderzy podpisywali umowy na domy o średniej wartości "marnych" 18 mln dolarów, twórca Facebooka postanowił przesunąć granicę absurdu finansowego na zupełnie nowy poziom.
Sąsiedzi z listy najbogatszych. Kto jeszcze kryje się w "bunkrze miliarderów"?
Indian Creek to najpilniej strzeżona forteca w USA, zamieszkana przez zaledwie 84 wybrańców, których chroni prywatna policja i patrole wodne. W tym elitarnym gronie Zuckerberg spotka gigantów technologicznych, w tym współzałożyciela Google, Larry'ego Page'a, czy legendę futbolu Toma Brady'ego. Choć Jeff Bezos posiada na wyspie aż trzy nieruchomości, to właśnie Zuckerberg dzierży teraz palmę pierwszeństwa pod względem ceny zapłaconej za pojedynczą willę.
Choć kwota 170 mln dolarów może przyprawiać o zawrót głowy, dla szefa Mety to zaledwie drobny wydatek. Przy majątku szacowanym przez "Forbesa" na 223,5 mld dolarów, zakup tej fortecy jest dla niego odczuwalny tak, jak dla przeciętnego człowieka kupno nowej pary jeansów. Mark Zuckerberg i Priscilla Chan z pewnością nie będą musieli brać kredytu na remont.