Żałoba w domu Krzysztofa Skiby. Jeszcze niedawno świętowali, dziś artysta jest w rozpaczy po stracie mamy

Żałoba w domu Krzysztofa Skiby. Jeszcze niedawno świętowali, dziś artysta jest w rozpaczy po stracie mamy

Żałoba w domu Krzysztofa Skiby. Jeszcze niedawno świętowali, dziś artysta jest w rozpaczy po stracie mamy

instagram.com/skibabigcyc

Krzysztof Skiba dopiero co wrócił z rajskich Malediwów, gdzie w blasku słońca i przy szumie fal odnawiał przysięgę małżeńską z ukochaną żoną, Karoliną. Zdjęcia pełne miłości i beztroski obiegły media, a fani gratulowali parze szczęścia. Niestety, los bywa okrutny i nieprzewidywalny. Zaledwie chwilę po tych radosnych chwilach w domu lidera Big Cyc zapanowała głęboka żałoba. Odeszła najważniejsza kobieta w jego życiu – mama, pani Albina Skiba. Zamiast toastów jest teraz "rozpacz i smutek", a artysta mierzy się z bolesną pustką po stracie rodzica.

Reklama

Krzysztof Skiba w żałobie. Walka o życie przegrana na ostatniej prostej

Dla fanów rockmana ta wiadomość jest prawdziwym wstrząsem. Krzysztof Skiba poinformował, że jego ukochana mama Albina zmarła w wieku 94 lat. Do pięknego jubileuszu 95. urodzin brakowało jej zaledwie dwóch miesięcy. Jeszcze niedawno wydawało się, że seniorka jest niezniszczalna.

Wszystko zmieniło się po świętach. Organizm zaczął słabnąć. Wiara w "setkę" zniknęła w oczach. Rodzina z bezsilnością patrzyła, jak pani Albina gaśnie z dnia na dzień. Muzyk, który zawsze z podziwem patrzył na kondycję mamy, wielokrotnie powtarzał jej, że ludzie po 90. roku życia to dla niego prawdziwi herosi i "mistrzowie świata". Niestety, tym razem choroba okazała się silniejsza.

Życie jest jak huśtawka. Jednego dnia radość i śmiech. Drugiego rozpacz i smutek. Odeszła moja mama Albina. Za dwa miesiące miałaby 95 lat. Jeszcze w grudniu wszyscy byliśmy przekonani, że rozbije bank i dożyje setki. Ale zaraz po świętach poczuła się gorzej. A potem słabła z dnia na dzień. Zawsze jej mówiłem, że wszystkie osoby po 90. to dla mnie mistrzowie świata

Krzysztof Skiba z mamą instagram.com/skibabigcyc

CZYTAJ TAKŻE: Krzysztof Skiba zabrał swoją mamę na święta do klubu z latynoską muzyką. 93-latka ruszyła w tango [wideo]

"Ja jestem cały z niej". To po niej lider Big Cyc ma buntownicza naturę

Relacja łącząca muzyka z matką była niezwykle silna. To nie była typowa, "grzeczna" seniorka. Albina Skiba uwielbiała żarty, wygłupy i miała ogromny dystans do rzeczywistości. To właśnie ona była pierwowzorem artystycznej i satyrycznej duszy syna. Krzysztof Skiba otwarcie przyznaje, że cały jego talent, sceniczna charyzma i cięty język, z których słynie w zespole Big Cyc, to zasługa genów mamy.

Teraz artysta musi zmierzyć się z nową, bolesną rzeczywistością. W swoim wpisie podkreślił, że po odejściu mamy on i jego siostra Gosia zostali sierotami. To wyznanie łamie serce i pokazuje, jak fundamentalną rolę w ich życiu odgrywała pani Albina.

Mama miała duże poczucie humoru. Lubiła się wygłupiać i robić kawały. Ja jestem cały z niej. Jeśli mam jakikolwiek talent, to tylko po mamie. A teraz z siostrą Gosią zostaliśmy sami. Bez mamy. To tak jakby połowa nas odeszła

Wojna, więzienie i Solidarność. Niezłomna postawa Albiny Skiby

Życiorys mamy artysty to gotowy scenariusz na film, pełen dramatycznych zwrotów akcji. Przed wojną wiodła beztroskie dzieciństwo w Gdyni, gdzie jej ojciec, Klemens Kuziemski, prowadził zakład krawiecki. Potem nadszedł koszmar okupacji. Przymusowe wysiedlenie, bicie w szkole za mówienie po polsku i strach, który wymusił na niej perfekcyjną naukę języka wroga – akcent miała idealny, ale wspomnienia traumatyczne.

Jednak pani Albina to przede wszystkim postać niezłomna. Gdy w 1985 roku młody Krzysztof Skiba trafił do aresztu śledczego w Kaliszu za kolportaż nielegalnych ulotek, matka nie odwróciła się od syna-buntownika. Wręcz przeciwnie – jeździła do więzienia, przywożąc mu książki, co w tamtych czasach było aktem wielkiej odwagi i miłości. Kilka lat później sama stanęła na pierwszej linii frontu walki o wolność, pełniąc funkcję męża zaufania Solidarności podczas historycznych wyborów w 1989 roku.

Gdy w 1985 podczas wakacji zostaję aresztowany za nielegalne ulotki przez bezpiekę i siedzę w areszcie śledczym w Kaliszu, mama przyjeżdża do aresztu. Przywozi mi książki. W 1989 roku mama jest mężem zaufania Solidarności, w czasie pierwszych częściowo wolnych wyborów. Zawsze podkreślała, że prawdziwa Solidarność, to dla niej była tylko ta pierwsza z Wałesą, Bujakiem, Frasyniukiem i Borusewiczem

Albina Skiba mama krzysztofa skiby w żółtym sweterku instagram.com/skibabigcyc

Fani i przyjaciele ruszyli z kondolencjami. "Kochała Polskę i Kaszuby"

Pod emocjonalnym wpisem artysty natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Fani, internauci oraz koledzy ze sceny muzycznej ślą wyrazy współczucia i wsparcia, wiedząc, jak wielką stratę poniósł Krzysztof Skiba. Odejście pani Albiny to koniec pewnej epoki dla całej rodziny. Była kobietą o wielkim sercu, która mimo wojennych traum, nigdy nie straciła pogody ducha i miłości do swojej małej ojczyzny.

Kochana mama. Nigdy nikomu niczego nie zazdrościła. Wszystkim potrafiła wybaczyć. Kochała nas, Gdańsk, Polskę i Kaszuby. Bała się wojny i opowiadała, że to jest największy koszmar

Krzysztof Skiba wziął kolejny ślub z młodszą pięknością. A to wszystko w rajskich warunkach [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/skibabigcyc
Reklama
Reklama