Kacper Tomasiak – to nazwisko odmieniają dziś przez wszystkie przypadki kibice nad Wisłą. 19-letni skoczek sprawił gigantyczną sensację, zdobywając srebrny medal podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Ale to nie tylko historia o sporcie. Okazuje się, że młody medalista, który właśnie zgarnął fortunę od PKOl, na co dzień zakłada komżę i służy do ołtarza. Sieć zalała fala poruszenia, a wpis duszpasterstwa stał się hitem.
"Niosłeś kadzidło przed Panem". Poruszający wpis Diecezji Bielsko-Żywieckiej
Gdy Kacper Tomasiak szykował się do najważniejszego startu w życiu, w jego rodzinnych stronach trwała duchowa mobilizacja. Okazuje się, że ten utalentowany 19-latek, student AWF Kraków, łączy wyczynowy sport z aktywną posługą w kościele. Kacper nie tylko pojawia się na mszach, ale na co dzień pełni funkcję ministranta i lektora w Liturgicznej Służbie Ołtarza.
Tuż przed kluczowymi zmaganiami, Duszpasterstwo Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej opublikowało w mediach społecznościowych wpis, który błyskawicznie obiegł internet. Duchowni zwrócili się do młodego skoczka w niezwykłych słowach, nawiązując do jego podwójnej roli:
Otoczmy modlitwą, lektora z naszej diecezji, skoczka narciarskiego Kacpra Tomasiaka, który już jutro rozpocznie zmagania na zimowych igrzyskach olimpijskich! Drogi Kacprze, tak jak ty niosłeś kadzidło przed Panem, tak teraz On niech cię niesie daleko i bezpiecznie!
Duszpasterze nie ukrywali dumy z postawy młodego zawodnika, dodając w post scriptum:
PS. Jesteśmy z ciebie bardzo dumni i dziękujemy za twoje świadectwo wiary,
facebook.com/MinistranciBielsko
Srebro w Predazzo. Tomasiak udowodnił, że presja to dla niego tylko puste słowo
Modlitwy i wsparcie kibiców przyniosły skutek. 9 lutego w Predazzo czas się zatrzymał. Po pierwszej serii Kacper Tomasiak zajmował miejsce tuż za podium, co zwiastowało ogromne emocje w finale. Wielu debiutantów w takim momencie "pali się" psychicznie, ale nie on. Polak wytrzymał ciśnienie i w drugiej serii oddał fenomenalny skok na odległość 107 metrów.
To wystarczyło, by zdobyć srebrny medal – to pierwsze podium dla reprezentacji Polski podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. Lepszy od Polaka okazał się jedynie Niemiec, Philipp Raimund (skok na 106 m), który wypracował przewagę w pierwszej serii.