Aneta Zając: Matka, gwiazda i ofiara zaufania. "Dostałam to od barmana"

Aneta Zając: Matka, gwiazda i ofiara zaufania. "Dostałam to od barmana"

Aneta Zając: Matka, gwiazda i ofiara zaufania. "Dostałam to od barmana"

AKPA

Blask fleszy, czerwone dywany i uśmiechy do kamer to tylko fasada. Za kulisami show-biznesu kryją się historie, które mrożą krew w żyłach. Dwie czołowe gwiazdy Polsatu – Agnieszka Hyży i Aneta Zając – zdecydowały się na wstrząsający krok. Publicznie opowiedziały o koszmarze, jaki przeżyły po zażyciu pigułki gw@łtu. W przypadku ulubienicy widzów z "Pierwszej miłości" cios nadszedł z najmniej spodziewanej strony, a sprawcą okazał się człowiek, który teoretycznie miał dbać o jej bezpieczeństwo.

Reklama

Koszmar w szklance coli. Gwiazdy Polsatu o krok od tragedii

Wszystko zaczęło się od wpisu, który wstrząsnął polskim Instagramem. Agnieszka Hyży, prezenterka programu "Halo Tu Polsat", wróciła pamięcią do traumatycznego wieczoru, który mógł zakończyć się tragicznie. Scenariusz był przerażająco prosty: chwila nieuwagi, jedna szklanka coli zostawiona na barze i substancja, która w kilka minut odebrała jej władzę nad ciałem.

To nie była huczna impreza zakrapiana alkoholem. To był moment, w którym świat nagle zaczął wirować.

Nie alkohol. Nie impreza życia. Jedna szklanka coli zostawiona na barze. Kilka minut później świat zaczął wirować, ciało przestało słuchać, a film… urwał się całkowicie. Pogotowie, szpital, wszystko pamiętam jak przez mgłę. Obudziłam się dopiero wiele godzin później, już pod opieką bliskich. Miałam ogromne szczęście. Wiele osób go nie ma.

Dramaturgii dodaje fakt, jak potraktowano gwiazdę w szpitalu. Zamiast pomocy, spotkała się z oskarżeniami.

Lekarka patrzy mojej mamie w oczy i mówi, że jestem naćpana

– wspomina z bólem Hyży.

Aneta Zając w różowej koszuli i białych spodniach AKPA

Aneta Zając: Matka, gwiazda i ofiara zaufania. "Dostałam to od barmana"

Wyznanie koleżanki ze stacji stało się impulsem dla Anety Zając. Aktorka, którą miliony Polaków pokochały za rolę Marysi w serialu "Pierwsza miłość", zazwyczaj strzeże swojej prywatności jak oka w głowie. Po głośnym i medialnym rozstaniu z Mikołajem Krawczykiem w 2012 roku, Zając skupiła się na wychowywaniu synów-bliźniaków, Roberta i Michała, oraz na pracy zawodowej. Teraz jednak postanowiła jednak zabrać głos w sprawie, która dotyczy bezpieczeństwa wszystkich kobiet.

Jej historia jest jeszcze bardziej przerażająca niż przypadek Hyży, bo obnaża fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Aneta Zając nie zostawiła drinka bez opieki. Ona otrzymała go prosto z rąk pracownika lokalu.

Ważny temat, Aga! Ja swoją szklankę dostałam od barmana. Na szczęście wypiłam tylko trochę i byłam razem z bliskimi, którzy się mną zaopiekowali.

To wyznanie brzmi jak wyrok na zaufanie do obsługi klubowej. Aneta Zając padła ofiarą człowieka, który w teorii powinien być gwarantem bezpieczeństwa gości. Gdyby była sama, ten wieczór mógłby skończyć się dramatem, który zniszczyłby jej życie.

Aneta Zając rozebrała się na Teneryfie. Pokazała za dużo? Fani w szoku!
Źródło: Facebook: Aneta Zając Official
Reklama
Reklama