Nocny paraliż na kolei! Pociąg wypadł z torów w Jaroszowej Woli. Na miejscu trwa dramatyczna walka z czasem i ogromnym zagrożeniem. Sześć wagonów leży przewróconych na boku, a służby robią wszystko, by nie doszło do skażenia środowiska. To cud, że nikt nie zginął.
Wykolejenie pociągu pod Warszawą. Huk w środku nocy
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, dokładnie o godzinie 1:13. W miejscowości Jaroszowa Wola (powiat piaseczyński) z szyn wypadł pociąg towarowy relacji Szczecin–Chełm. Skład liczył aż 35 wagonów, z czego większość wypełniona była łatwopalnym paliwem.
Siła uderzenia była potężna. Sześć ciężkich cystern wypadło z torów, zsunęło się z kilkumetrowego nasypu i przewróciło na bok. Katastrofa kolejowa wyglądała przerażająco, a widok poprzewracanych kolosów zszokował nawet ratowników. Sytuację na miejscu precyzyjnie opisuje rzecznik straży:
Wagony zjechały z nasypu, znajdują się na boku, poza torowiskiem. Wycieków nie widać, ale musimy określić, czy w miejscu styku, gdzie wagon jest oparty o ziemię, płaszcze cystern nie zostały uszkodzone.
– relacjonuje brygadier Łukasz Darmofalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie w rozmowie z RMF FM.
? Dzisiejszej nocy doszło do wykolejenia się pociągu towarowego relacji Szczecin - Chełm przewożącego olej napędowy. Zdarzenie miało miejsce na wysokości miejscowości Jaroszowa Wola w powiecie piaseczyńskim.
Teren ten jest obecnie zabezpieczany przez policjantów Oddziału… pic.twitter.com/IkdvYCazD5
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) February 3, 2026
Potencjalna bomba ekologiczna. JRG 6 sprawdza płaszcze cystern
Sytuacja wciąż jest napięta. Na miejscu pracuje blisko 30 zastępów, w tym straż pożarna Piaseczno oraz specjalistyczne jednostki chemiczno-ekologiczne z warszawskiej JRG nr 6. Ratownicy w specjalnych kombinezonach sprawdzają każdy centymetr metalu. Kluczowe jest ustalenie, czy w miejscu uderzenia o ziemię nie zostały przerwane płaszcze cystern.
To prawdziwy cud, że przy tak gwałtownym uderzeniu nie doszło do natychmiastowego rozerwania zbiorników. Każdy z przewróconych wagonów to potencjalna bomba ekologiczna. Do czasu publikacji nie stwierdzono wycieków oleju napędowego, ale służby zachowują najwyższą ostrożność.
Choć wykolejenie cystern wyglądało dramatycznie, w wynik zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Teren został szczelnie odgrodzony przez służby, a zasilanie w sieci trakcyjnej natychmiast odłączono, by uniknąć ryzyka zapłonu.