Polski hymn nad brzegiem morza i wieniec w miejscu tragedii. Malta pożegnała 13-letnią Oliwię w niezwykły sposób

Polski hymn nad brzegiem morza i wieniec w miejscu tragedii. Malta pożegnała 13-letnią Oliwię w niezwykły sposób

Polski hymn nad brzegiem morza i wieniec w miejscu tragedii. Malta pożegnała 13-letnią Oliwię w niezwykły sposób

Canva; facebook.com/themaltapoliceforce/

To miał być beztroski spacer po betonowym chodniku, w miejscu, które wydawało się oazą bezpieczeństwa. W ułamku sekundy wakacyjna sielanka zmieniła się w piekło. "Fala potwór" uderzyła z taką siłą, że nie dała 13-letniej Oliwii żadnych szans, wyrywając ją z objęć bliskich. Dziś, gdy emocje wciąż dławią gardła, na Malcie rozegrały się sceny, które łamią serca najtwardszym ratownikom.

Reklama

"Polska księżniczka" i łzy nad brzegiem. Malta pożegnała 13-letnią Oliwkę

Niedzielny poranek w maltańskiej Ċirkewwa był inny niż wszystkie. Zamiast gwaru turystów, w powietrzu wisiała ciężka cisza, przerywana jedynie szumem morza – tego samego, które kilka dni wcześniej zabrało życie dziecka. W St John Bosco Chapel o 10:30 odbyła się msza, w której polski hymn mieszał się z modlitwą za duszę 13-latki.

Tuż po nabożeństwie żałobnicy, w tym ambasador Gulia oraz przedstawiciele polskiej społeczności, udali się na miejsce dramatu. Tam, gdzie żywioł pokazał swoje najstraszniejsze oblicze, złożono wieniec. Wzruszenie odebrało mowę wielu zgromadzonym. Najpiękniej ból ten ubrała w słowa Becky Grech, mieszkanka wyspy, żegnając nastolatkę w poetycki sposób:

Złamane serce dla Oliwii. Dedykuję to tobie maluszku, którego nigdy nie spotkałam, ale teraz nigdy nie zapomnę. [...] I tak dusza Oliwii stała się częścią wody, którą zawsze kochała, morska księżniczka, wieczny błysk fal. Los, którego nikt nigdy nie zrozumie. A ci z nas, którzy mieszkają na tej wyspie, patrzą na jej matkę, królową i jej ojca, króla, i trzymamy ich w uścisku, który nigdy się nie rozluźni. Oliwię, polską księżniczkę, zapamiętamy na zawsze.

olicja na Malcie żegna 13-letnią Oliwię z Polski - policjanci i cywile pogrążeni w żałobie spoglądają w stronę morza facebook.com/themaltapoliceforce/

Sekundy, które zmieniły wszystko w Paradise Bay

Tragedia rozegrała się w mgnieniu oka w poniedziałkowe popołudnie. Oliwia spacerowała wraz z 49-letnim ojcem i 17-letnim bratem wzdłuż drogi do portu South Quay. Byli na chodniku, oddzieleni od wody. Wydawali się bezpieczni. Niestety, w tym rejonie, nieopodal Paradise Bay, natura bywa bezlitosna.

Świadkowie i miejscowi mówią o "fali potworze". Ściana wody wdarła się na nabrzeże, nie zważając na bariery. Siła uderzenia była dewastująca – Oliwia zniknęła w spienionej otchłani.

Burmistrz gminy Mellieħa, Gabriel Micallef, przyznał wprost, że to nabrzeże jest znane z występowania gigantycznych fal wywołanych wiatrami. Żywioł w tym miejscu jest tak potężny, że w przeszłości zdarzały się przypadki porywania zaparkowanych samochodów. Rodzina, spacerując po suchym chodniku, nie mogła przewidzieć, że wchodzi w strefę śmierci.

Polski hymn nad brzegiem morza i wieniec w miejscu tragedii. Malta pożegnała 13-letnią Oliwię w niezwykły sposób.
Źródło: facebook.com/themaltapoliceforce/
Reklama
Reklama