Minister sprawiedliwości w małym Fiacie, a na pasach przerażona kobieta. Ten film to dziś hit sieci, ale dla Waldemara Żurka to kosztowna lekcja pokory. To miał być nostalgiczny powrót do przeszłości w kultowym „maluchu”, a skończyło się wizerunkową katastrofą i interwencją służb. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że tego samego dnia polityk pouczał Polaków o... bezpieczeństwie na drodze. Wyszło na jaw, czy Żurek zasłoni się immunitetem.
Rajd „maluchem” i ostre hamowanie. Minister zapomniał o przepisach?
Do zdarzenia doszło w Krakowie, a cała sytuacja została uwieczniona w popularnym programie internetowym „Duży w Maluchu”. Waldemar Żurek, siedząc za kierownicą ciasnego Fiata 126p, udzielał wywiadu prowadzącemu.
Na nagraniu z dzielnicy Grzegórzki widać wyraźnie, jak auto prowadzone przez ministra niebezpiecznie zbliża się do pieszej, która znajduje się już na pasach. Reakcja prowadzącego była natychmiastowa i pełna emocji:
Proszę uważać. Przejechałby pan prawie po tej pani.
Koniec taryfy ulgowej. Policja wkracza do akcji i wylicza karę
Nagranie błyskawicznie obiegło sieć, trafiając również na biurka funkcjonariuszy. Sprawą zajęła się Komenda Miejska Policji w Krakowie oraz Komisariat nr II. Policja małopolska nie miała wątpliwości, że materiał wideo stanowi dowód w sprawie o wykroczenie drogowe. Analizie poddano nie tylko moment nieustąpienia pierwszeństwa, ale także prędkość, z jaką poruszał się Fiat 126p.
Przepisy są bezlitosne, nawet dla Prokuratora Generalnego. Zgodnie z nowym taryfikatorem, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu to jedno z najsurowiej karanych wykroczeń. W rozmowie z Polskim Radiem Anna Wolak-Gromala z krakowskiej policji jasno przedstawiła konsekwencje, jakie czekają kierowców w takiej sytuacji:
Za nieustąpienie na przejściu dla pieszych, grozi mandat karny w wysokości 1500 złotych i 15 punktów karnych.
Nie ma świętych krów. Żurek rezygnuje z immunitetu i uderza się w piersi
W obliczu medialnej burzy Waldemar Żurek postanowił nie chować się za przywilejami władzy. Minister zadeklarował w rozmowie z PAP, że w pełni podda się karze. Co kluczowe, zapowiedział zrzeczenie się immunitetu prokuratorskiego, by móc przyjąć mandat karny jak każdy inny obywatel.
Finalizacja sprawy i wizyta na komisariacie zostały zaplanowane na najbliższą sobotę. Minister, zamiast zasłaniać się legitymacją, uciął spekulacje jednym zdaniem:
Tak, w ocenie Policji popełniłem wykroczenie. Tak, nie będę chował się za immunitetem, który przysługuje mi jako Prokuratorowi Generalnemu, i przyjmę mandat w tym tygodniu. Na tym polega odpowiedzialność. Nie ma świętych krów. Popełniłem błąd i biję się w piersi.