Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka pożegnali się z 19. edycją programu „Taniec z gwiazdami”. Ich eliminacja w bajkowym, 7. odcinku poświęconym hitom Disneya wprawiła w osłupienie nie tylko widzów, ale i samych jurorów. Fani nie kryją wściekłości po niedzielnym odcinku na żywo, zarzucając produkcji niesprawiedliwy werdykt i domagając się wyjaśnień.
- Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka odpadli z show. Ostatecznie zajęli 8. miejsce
- Para zdobyła od jurorów 42 punkty
- Prowadzący ogłosili werdykt bez trzymania widzów w niepewności przed eliminacją
- Dominik Rupiński i Estelle François otrzymali 50 punktów, ustanawiając rekord w historii programu
Magiczny wieczór z Disneyem i niespodziewany koniec przygody Kwiatkowskiego
Krzysztof Kwiatkowski pojawił się na parkiecie u boku tancerki Sary Janickiej i zaprezentował quickstepa do utworu z „Księgi dżungli”. Motywem przewodnim niedzielnego, siódmego odcinka "Tańca z gwiazdami" było kultowe Disney Night, a pary tańczyły do przebojów ze słynnych animacji. Aktor i jego partnerka dali z siebie wszystko, a ich występ oceniono na 42 punkty. Czteroosobowy stały skład sędziowski przyznał im po osiem punktów, natomiast gościnnie oceniająca popisy Edyta Górniak wyciągnęła dla nich najwyższą notę dziesięciu punktów.
Mimo szóstego miejsca w tabeli ocen jury zsumowanie punktacji z głosami widzów przyniosło szokujące rozstrzygnięcie. Prowadzący bez wstępów ogłosili ich odejście. Para zajęła 8. miejsce w tej edycji. Kwiatkowskiemu podziękowano bez zbędnych ceregieli i tradycyjnego „stania w zagrożeniu”, co kompletnie dobiło fanów. Dla wielu wiernych fanów formatu tak nagły finał wieczoru okazał się kompletnie niezrozumiały.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Szok Iwony Pavlović i lawina oburzenia w mediach społecznościowych
Reakcja w studiu po usłyszeniu nazwiska Kwiatkowskiego była niezwykle wymowna – natychmiast zapadła grobowa cisza. Nie mniejsze zdumienie malowało się na twarzy Iwony Pavlović, która nie kryła zaskoczenia tak drastycznym obrotem spraw. Pozostali uczestnicy również nie wierzyli w to, co właśnie usłyszeli z ust prowadzących. Podobne emocje towarzyszyły zresztą widzom przez cały wieczór, gdy Edyta Górniak wywołała ogromne emocje podczas siódmego odcinka, a Julia Wieniawa zgłosiła głośne zażalenie zza stołu sędziowskiego.
W sieci natychmiast zawrzało, a fani programu dali upust swojemu niezadowoleniu w setkach gorących wpisów. Krytyczne głosy zalały oficjalne profile show, podważając sens systemu głosowania i sprawiedliwość całego werdyktu. Decyzja okazała się zaskoczeniem nawet dla bukmacherów, którzy nie przewidywali tak wczesnego pożegnania tej pary. Do dyskusji włączył się także tancerz Michał Kassin, który nie krył emocji w komentarzu pod postem żegnającym zmagania duetu:
Ja w szoku! Byliście wspaniali
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Od kompletu punktów za paso doble do pożegnania z show
Eliminacja Kwiatkowskiego jest tym bardziej zaskakująca, gdy spojrzy się na jego popisy z poprzedniego tygodnia. Zaledwie tydzień wcześniej, w szóstym odcinku, aktor i Sara Janicka zachwycili publiczność oraz jurorów, zdobywając komplet 40 punktów za fenomenalne paso doble. Wtedy z rywalizacji odpadli Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko, a Kwiatkowski wyrósł na jednego z głównych faworytów do walki o trofeum. Z kolei w tamtym odcinku pod hasłem tańców latynoskich nie brakowało odzieżowego zamieszania. Julia Wieniawa o mało nie zgubiła dołu stroju podczas tańca z Iwoną Pavlović.
Podczas niedzielnego odcinka kontrast był jeszcze bardziej uderzający przez historyczny wyczyn rywali. Dominik Rupiński i Estelle François zgarnęli od sędziów pełną pulę 50 punktów, uzyskując najwyższą notę w całej historii programu. Ten duet ustanowił również najwyższy wynik tego odcinka. Całe widowisko otworzyła zresztą sama Edyta Górniak, wykonując utwór „Kolorowy wiatr” z filmu „Pocahontas”, nim zajęła miejsce za sędziowskim stołem. Bajkowa atmosfera Disney Night nie pomogła jednak faworytom w zderzeniu z bezwzględnymi głosami telewidzów.