Nawrocki historycznie dyskredytuje Sikorskiego. Szef MSZ trafia mocniej i celniej

Nawrocki historycznie dyskredytuje Sikorskiego. Szef MSZ trafia mocniej i celniej

Nawrocki historycznie dyskredytuje Sikorskiego. Szef MSZ trafia mocniej i celniej

instagram.com

Radosław Sikorski nie pozostawił bez odpowiedzi zaczepki prezydenta Karola Nawrockiego. Obaj zabrali głos we wtorek, 13 października: Nawrocki w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, a minister podczas Warsaw Security Forum. W odpowiedzi na słowa o sporze dotyczącym nominacji ambasadorskich szef MSZ wyznaczył prezydentowi dwa konkretne zadania związane z Donaldem Trumpem i wbił mu szpilkę.

Reklama
  • Karol Nawrocki oświadczył w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że nie zamierza rozmawiać z Radosławem Sikorskim o obsadzie polskich placówek dyplomatycznych.
  • Na stołecznej konferencji bezpieczeństwa szef MSZ określił głowę państwa mianem „naszego prezydenta MAGA”.
  • Szef MSZ zażądał, by prezydent wykorzystał relacje z Donaldem Trumpem do utworzenia stałej bazy USA w Polsce.
  • Sikorski zaapelował również do Nawrockiego o przekonanie amerykańskiego przywódcy, że to Władimir Putin jest agresorem w wojnie z Ukrainą.

Radosław Sikorski odpowiada Karolowi Nawrockiemu na Warsaw Security Forum

Radosław Sikorski podczas wtorkowej konferencji bezpieczeństwa nie zamierzał udawać, że nie słyszał medialnych uszczypliwości z Pałacu Prezydenckiego. Szef dyplomacji odniósł się z chłodnym spokojem do słów Karola Nawrockiego, który w wywiadzie dla Rzeczpospolitej oświadczył:

Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem.

Prezydent dodał też, że nie zamierza rozmawiać z Sikorskim, "bo on w tej sprawie, jak widać, się nie liczy".

Zamiast wdawać się w emocjonalną pyskówkę po próbie jego zdyskredytowania, Radosław Sikorski błyskawicznie skierował uwagę na realną politykę międzynarodową i deklarowane atuty prezydenta za oceanem.

Minister nawiązał do starych wypowiedzi z Waszyngtonu. Już w czerwcu 2026 roku amerykański przywódca Donald Trump przypisał sobie sukces Karola Nawrockiego w wyborach. Sikorski postanowił niezwłocznie zweryfikować, jak te relacje przekładają się na realną politykę. Wypowiedział się na ten temat wprost:

Polski dziennikarz zadał to pytanie prezydentowi Trumpowi w Waszyngtonie, a on odpowiedział, że pomógł w wyborze naszego prezydenta. Liczę więc na naszego prezydenta MAGA, aby skorzystał z przyjaźni łączącej go z prezydentem Trumpem, żeby zrobić dwie rzeczy

Donald Trump I Karol Nawrocki z ich zdjęciem z kampnii prezydenckiej Karola Nawrockiego Karol Nawrocki z Donaldem Trumpem w czasie wizyty w USA/ Fot. instagram.com/prezydent_pl

Radosław Sikorski o zadaniach dla prezydenta wobec Donalda Trumpa

Radosław Sikorski nie poprzestał na określeniu "prezydent MAGA". Precyzyjnie wyliczył oczekiwania wobec głowy państwa. Skoro Karol Nawrocki podkreśla dobre relacje z Białym Domem, zdaniem ministra powinien przełożyć je na konkretne rezultaty. Pierwszą sprawą jest zapewnienie stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce, zamiast dotychczasowej formuły rotacyjnej.

Druga kwestia dotyczy spojrzenia na wojnę za wschodnią granicą. Minister sformułował oczekiwania podczas panelu poświęconego współpracy obronnej i wsparciu Ukrainy. Uczestniczyli w nim również szefowie dyplomacji Niemiec, Norwegii i Wielkiej Brytanii:

Zapewnić powstanie stałej amerykańskiej bazy w Polsce oraz przekonać go, że to Putin jest agresorem, a Zełenski jest ofiarą agresji, a wojnę kończy się, przekonując agresora, aby zmniejszył swoje ambicje, a nie prosząc ofiarę o kapitulację

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie - spotkanie z Karolem Nawrockim Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie / Fot prezydent.gov.pl

Dlaczego Karol Nawrocki nie chce rozmawiać z Radosławem Sikorskim

Ta wyjątkowo stanowcza riposta, którą zaserwował Radosław Sikorski, nie wzięła się z próżni. Kwintesencją konfliktu Nawrocki-Sikorski jest właśnie wspomniany wywiad w Rzeczpospolitej. Prezydent postanowił wówczas nie tylko publicznie zdyskredytować szefa dyplomacji w sporze o nominacje ambasadorskie, ale także dobitnie podkreślił, że w jego ocenie minister nie podejmuje kluczowych decyzji, więc rozmowy z nim nie mają znaczenia.

W tymże wywiadzie Karol Nawrocki zażądał przeniesienia dyskusji na poziom szefa rządu. Nazwał też premiera Donalda Tuska politykiem antyamerykańskim. Prezydent tłumaczył swoją niechęć do rozmów z szefem MSZ wprost:

Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem

Nawrocki ujawnił, że wcześniejsze spotkania przyniosły wstępne ustalenia dotyczące parytetu nominacji, ale plan ostatecznie nie wszedł w życie. Prezydent, zamiast szukać dyskretnego porozumienia, wolał publicznie zagrać ministrowi na nosie. Sikorski odpowiedział jeszcze tego samego dnia, sprowadzając deklarowane relacje Nawrockiego z Trumpem do dwóch - wspomnianych wyżej - konkretnych zadań.

Teraz pozostaje nam wszystkim czekać na efekty działań prezydenta Nawrockiego.

Marta Nawrocka w USA bez hamulców! Wbiła w fotel polonijną szkołę swoim gestem [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama