Donald Trump znów wprawił opinię publiczną w osłupienie wyznaniami na temat własnego intelektu. Oświadczył, że ma jedno z najwyższych IQ na świecie i intelektualnie deklasuje wszystkich przywódców w dziejach Stanów Zjednoczonych. Przy okazji wydał nakaz nazywania sztucznej inteligencji mianem "superinteligencji". Zatrudnił też nową, 24-letnią zastępczynię rzeczniczki prasowej.
- Donald Trump twierdzi, że ma najwyższy iloraz inteligencji spośród prezydentów USA.
- Wypowiedziom o wysokim IQ nie towarzyszyły dowody naukowe ani szczegółowe uzasadnienie.
- Według doniesień prezydent nakazał określać sztuczną inteligencję mianem superinteligencji.
- Jak poinformowano, stanowisko zastępczyni rzecznika prasowego Białego Domu objęła 24-letnia Benni Rae Harmony.
Donald Trump o swoim ilorazie inteligencji
Donald Trump postanowił przypomnieć całemu światu, kto tak naprawdę rozdaje karty w dziedzinie potęgi umysłu. Podczas jednego ze swoich wystąpień amerykański przywódca nie krył dumy z samego siebie. Bez zażenowania stwierdził, że jego intelekt wykracza daleko poza skalę. To nie pierwszy raz, kiedy polityk publicznie wynosi pod niebiosa własne zdolności umysłowe – skromność w tym przypadku wyraźnie przegrała z ambicją.
Podczas swojego wystąpienia obecny gospodarz Białego Domu nie zamierzał owijać w bawełnę, tylko od razu przeszedł do konkretów. Donald Trump powiedział:
Jestem bardzo inteligentny, mam wysokie IQ. W przeciwieństwie do niektórych innych ludzi, mogę wam o tym sporo powiedzieć.
Na tym jednak festiwal zachwytów nad własną osobą bynajmniej się nie skończył. Chwilę później Trump dorzucił kolejne stwierdzenie:
Mam jedno z najwyższych IQ na świecie.
instagram.com/realdonaldtrump
Donald Trump i dowody na wysokie IQ prezydenta USA
Słowa o genialnym umyśle brzmią niezwykle dumnie, jednak w ślad za nimi nie poszły żadne twarde fakty. Polityk nie przedstawił żadnych dowodów naukowych ani wyników testów na poparcie swoich deklaracji. Świat musi więc po prostu uwierzyć mu na słowo.
Według jego deklaracji ma najwyższy iloraz inteligencji spośród wszystkich prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych. George Washington, Thomas Jefferson czy Abraham Lincoln muszą zatem pokornie ustąpić miejsca na podium swojemu następcy. Wygląda na to, że ojcowie założyciele po prostu nie mieli dostępu do mediów społecznościowych, by odpowiednio wcześnie pochwalić się swoimi wynikami.
facebook.com/DonaldTrump
Zmiany w nazewnictwie sztucznej inteligencji
Prawdziwy geniusz nie lubi konkurencji, nawet tej pochodzącej z krzemowych procesorów. Stacja BBC News donosi, że prezydent wydał nakaz, by sztuczną inteligencję (AI) określać odtąd mianem "superinteligencji". Najwyraźniej w świecie wielkich myślicieli zwykła inteligencja to zdecydowanie za mało, by robić wrażenie w Gabinecie Owalnym.
Decyzja ta zwraca uwagę obserwatorów sceny politycznej za oceanem. Skoro technologie komputerowe zyskały urzędowy awans na poziom superinteligencji, sam prezydent może czuć się wreszcie w odpowiednim dla siebie towarzystwie.
Nowa pracownica biura prasowego Donalda Trumpa, Benni Rae Harmony / Fot. x.com/beniraeharmony
Nowa zastępczyni rzecznika w Białym Domu
W cieniu rewelacji o nadzwyczajnym intelekcie prezydenta w Białym Domu doszło także do ciekawych przetasowań personalnych. Jak poinformowano w październiku 2026 roku, doszło do nowej nominacji. Stanowisko wiceszefowej biura prasowego objęła 24-letnia Benni Rae Harmony. Młoda współpracownica ma teraz za zadanie dbać o medialny wizerunek administracji i zapewne tłumaczyć opinii publicznej kolejne przemyślenia swojego szefa.
Nominacja ta nie wzięła się z próżni, ponieważ nowa twarz prezydenckiego zespołu ma już doświadczenie medialne. Wcześniej dziennikarka była związana ze stacją Real America’s Voice, gdzie pracowała jako starsza korespondentka Białego Domu. Wspierała również ruch MAGA.