Marta Nieradkiewicz w poruszającej rozmowie z Moniką Olejnik opowiedziała o swojej walce z rakiem piersi. Aktorka wyznała, że guzek wyczuła w dniu swoich 42. urodzin, co na zawsze zmieniło jej życie. Gwiazda "Wielkiej wody" postanowiła otwarcie mówić o chorobie, aby zaapelować do Polek o czujność i regularne badania, podkreślając, że wczesne wykrycie zmian uratowało jej poczucie bezpieczeństwa.
- Artystka wyczuła guzek podczas przygotowań do wieczornego wyjścia do opery.
- Monika Olejnik również zmagała się z rakiem piersi – diagnozę usłyszała w 2024 roku.
- Obie gwiazdy wystąpiły wspólnie w TVN24 w ramach Miesiąca Świadomości Raka Piersi.
- Aktorka "Wielkiej wody" jest w trakcie leczenia i apeluje o regularne badania USG.
Marta Nieradkiewicz usłyszała diagnozę w urodziny
Marta Nieradkiewicz przeżyła moment, który na zawsze podzielił jej codzienność na przed i po. Wszystko wydarzyło się w sobotę, dokładnie w dniu jej 42. urodzin. Gwiazda wyszła spod prysznica i szykowała się do opery z przyjaciółką. To właśnie wtedy, podczas rutynowych czynności, wyczuła w piersi niepokojącą zmianę. Nie zignorowała tego sygnału i już w kolejny poniedziałek zgłosiła się na badanie USG.
Wizyta w gabinecie lekarskim przyniosła słowa, które w ułamku sekundy odebrały jej spokój. Nieradkiewicz ukończyła Wydział Aktorski PWSFTviT w Łodzi i zdobyła uznanie rolami w "Płynących wieżowcach", "Dzikich różach", "Lęku" oraz "Pakcie". Nagle musiała zmierzyć się z zupełnie inną rzeczywistością. Wiadomość o podejrzeniu nowotworu była dla niej ciosem.
Dla mnie to był ogromny szok
Kolejne zalecenia specjalisty uświadomiły jej, z jak poważnym zagrożeniem ma do czynienia. Skierowanie do poradni specjalistycznej rozwiało wszelkie złudzenia.
Kiedy poszłam na USG i usłyszałam, że natychmiast muszę się zgłosić do lekarza, to też był taki moment, w którym pomyślałam sobie, ale do jakiego lekarza? Do internisty? I dopiero jak usłyszałam, nie proszę pani, do onkologa, to poczułam wagę sytuacji
– wspominała Nieradkiewicz na antenie TVN24.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Monika Olejnik i Marta Nieradkiewicz apelują do kobiet
Marta Nieradkiewicz i Monika Olejnik postanowiły połączyć siły, by nagłośnić problem chorób onkologicznych w Polsce. Poznały się w marcu podczas nagrania programu "Monika Olejnik. Otwarcie". Wtedy aktorka po raz pierwszy zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swojej chorobie. Dziennikarka rozumiała jej emocje, ponieważ sama przeszła przez to doświadczenie – raka piersi zdiagnozowano u niej w 2024 roku.
W czwartek obie pojawiły się w programie "Wstajesz i wiesz" na antenie TVN24. Rozmowę zorganizowano w październiku, Miesiącu Świadomości Raka Piersi, znanym także jako Różowy Październik. Rak piersi pozostaje najczęściej występującym nowotworem u kobiet na świecie. To również najczęstsza przyczyna zgonów nowotworowych w tej grupie. O potrzebie wczesnych badań mówi coraz więcej znanych osób – niedawno Daria Widawska wspierała kampanię „Dotykam=Wygrywam”, przypominając o doświadczeniach związanych z chorobą swojej mamy.
Wspólne wystąpienie wywołało poruszenie w mediach, które określiły wyznanie aktorki jako przejmujące. Monika Olejnik po własnej operacji zaangażowała się w edukację zdrowotną. Zwróciła się do kobiet z jednoznacznym apelem.
Badajcie się i nie poddawajcie się
AKPA
Dlaczego mammografia to za mało? Rady Moniki Olejnik
Monika Olejnik podczas telewizyjnej debaty zwróciła uwagę na istotny problem diagnostyczny. Sama mammografia nie zawsze wykrywa wszystkie nieprawidłowości w tkance. Dlatego warto uzupełniać ją o badanie USG piersi oraz regularne samobadanie, które pozwala zareagować w porę.
Aktorka przechodzi obecnie przez terapię onkologiczną, a jej droga do zdrowia nadal trwa. Nie ukrywała, że konfrontacja z ciężką chorobą wiązała się z trudnymi emocjami. Przyznała, że początkowo czuła się zawstydzona, jednak w geście buntu zrezygnowała z noszenia peruki. Nie chciała ukrywać choroby przed światem. Otwartość obu kobiet ma sprawić, że strach przed badaniami ustąpi miejsca profilaktyce ratującej życie.