Aida Kosojan-Przybysz zaskoczyła swoich fanów na Instagramie wyjątkowym wyznaniem dotyczącym mocy przedmiotów, które nosimy na co dzień. Znana polska wizjonerka ormiańskiego pochodzenia opublikowała nagranie o tym, jak biżuteria może stać się tarczą ochronną i łącznikiem z pokoleniami. Jej słowa mogą być ważną wskazówką dla osób szukających duchowego wsparcia.
- Aida Kosojan-Przybysz uważa, że rodzinne kosztowności chronią przed złem
- Wizjonerka radzi myć używane ozdoby w soli, by pozbyć się trudnej energii
- Według Aidy perły kupione z dobrą intencją chronią właścicielkę przed łzami
- Babcia podarowała Aidzie kolczyki z granatem, nazywając kamienie „anielskimi łzami”
Jak rodzinne klejnoty łączą pokolenia
Aida Kosojan-Przybysz opublikowała na Instagramie film o sile noszonej biżuterii. Wizjonerka podkreśliła, że przedmioty przekazywane z pokolenia na pokolenie mają wyjątkową energię. Dla wielu osób rodzinne pamiątki to coś więcej niż ozdoba. Mogą dawać poczucie bezpieczeństwa i przypominać o bliskich.
W nagraniu Aida Kosojan-Przybysz opowiedziała o swojej rodzinie i kolczykach, które otrzymała jako roczne dziecko:
„Czy wiesz o tym, że biżuteria odziedziczona po przodkach jest kluczem pomiędzy światami? To są otwarte drzwi bezwarunkowej miłości. Taka biżuteria potrafi chronić nas przed wszelkim złem. Kiedy miałam rok, moja babcia dała mi kolczyki z kamieniem granatu, uważając, że to są łzy anielskie” – powiedziała Aida Kosojan-Przybysz w nagraniu opublikowanym na Instagramie.
W poście dołączonym do filmu wizjonerka opisała znaczenie rodzinnych pamiątek:
„W mojej rodzinie biżuteria miała szczególne znaczenie. Każda rzecz, którą dostałam od rodziny, była dawana z intencją: na szczęście, na ochronę, od uroków… Dla mnie to są moje talizmany, moja historia. Czy wy też macie swój talizman? A może macie taki pierścionek po babci, który daje wam poczucie bezpieczeństwa?” – zapytała wizjonerka swoich obserwatorów.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Metoda Aidy na oczyszczanie używanej biżuterii
Wielu ludzi obawia się noszenia ozdób kupionych z drugiej ręki. Bywa, że niepokoi ich myśl, iż przedmiot może nieść ze sobą trudną historię. Wizjonerka postanowiła uspokoić swoich odbiorców, którym wizja „cudzego smutku” na naszyjniku spędza sen z powiek, i zdradziła prosty, tradycyjny rytuał.
Rozprawiła się także z przesądem dotyczącym pereł. W jej przekazie liczy się intencja, z jaką kupujemy biżuterię:
„Kupując sobie biżuterię, nawet perły, nie bójcie się, ponieważ perła kupiona dla siebie z dobrą intencją, ona chroni nas przed łzami. A biżuteria, która jest z drugiej ręki i boimy się, że niesie za sobą jakąś trudną historię, warto ją umyć w soli” – wyjaśniła Aida.
Wygląda na to, że nasza kuchnia skrywa więcej magicznych mocy, niż mogłoby się wydawać – i to bez konieczności kupowania drogich eliksirów. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo tania metoda na odzyskanie spokoju ducha – wystarczy zajrzeć do szafki z przyprawami i zaufać tradycji.
Działalność i popularność Aidy Kosojan-Przybysz
Aida Kosojan-Przybysz to polska wizjonerka ormiańskiego pochodzenia, która od lat cieszy się ogromnym szacunkiem w kraju. Na swoim profilu na Instagramie zgromadziła ponad 112 tysięcy fanów, którzy z uwagą śledzą publikowane przez nią duchowe wskazówki i życiowe mądrości. Niedawno Aida Kosojan-Przybysz zwróciła się do Polaków z okazji Międzynarodowego Dnia Kawy, podkreślając moc tego napoju w budowaniu bliskości. Wcześniej znana jasnowidzka w nagraniu ze swojego samochodu radziła, jak odnaleźć się w roku lustra. Poza aktywnością w mediach społecznościowych wydaje książki oraz organizuje spotkania i warsztaty dla osób korzystających z jej rad. Jej nauki koncentrują się na budowaniu wewnętrznego spokoju, pielęgnowaniu więzi i szacunku do przodków.