Waldemar z "Rolnika" przerywa milczenie ws. rozstania z Dorotą. Rozstali się ze względu na dziecko?

Waldemar z "Rolnika" przerywa milczenie ws. rozstania z Dorotą. Rozstali się ze względu na dziecko?

Waldemar z "Rolnika" przerywa milczenie ws. rozstania z Dorotą. Rozstali się ze względu na dziecko?

instagram.com

Waldemar Gilas po raz pierwszy tak szczerze opowiedział o kulisach rozstania z Dorotą ze Szczecina. Para z 10. edycji programu „Rolnik szuka żony” tworzyła związek przez niemal trzy lata i wspólnie doczekała się córki Dominiki. Sielanka dobiegła jednak końca, gdy w połowie sierpnia Dorota podjęła decyzję o wyprowadzce. We wrześniu 2026 roku oboje oficjalnie ogłosili rozstanie.

Reklama
  • W połowie sierpnia Dorota postanowiła opuścić gospodarstwo. Powodem był narastający brak porozumienia.
  • Waldemar Gilas wskazał, że przyczyną rozpadu relacji były odmienne charaktery, rutyna oraz różnice w wychowaniu córki
  • Dorota wróciła do Szczecina z synem i wskazała na potrzeby dzieci oraz możliwości rozwoju córki
  • Rolnik przyznał, że czuł presję mediów i fanów w sprawie zaręczyn, na które nie był w pełni gotowy

Waldemar Gilas ujawnia powody rozstania. Rutyna i odmienne podejście do dziecka

Waldemar Gilas z "Rolnik szuka żony" postanowił wreszcie wyłożyć wszystkie karty na stół i opowiedzieć, co zniszczyło jego relację. Uczestnik randkowego show TVP zamieszkał z ukochaną na swoim gospodarstwie tuż po zakończeniu programu. Wspólnie wychowywali synów z poprzednich relacji, a w 2024 roku powitali na świecie córkę Dominikę. Z czasem jednak bajkowy scenariusz z kamer zaczął boleśnie zderzać się z codziennością.

Mężczyzna w rozmowie z „Faktem” wyznał bez ogródek, że miłosne uniesienia przegrały z prozą życia. Rolnik wskazał, że przyczyną rozpadu relacji były odmienne charaktery, rutyna oraz różnice w wychowaniu córki, podsumowując to wprost:

Było wiele różnic między mną a Dorotą. Nie zawsze patrzyliśmy w jednym kierunku, chociaż łączyła nas nasza cudowna córka Dominika. Każdy z nas miał inny pogląd nawet na kwestie wychowania naszej córeczki, na kwestie wspólnego życia. Podejrzewam, że trochę nas ta rutyna też zjadła. Po programie, jak to po programie, te motylki były. To wszystko było, a później przyszło szare życie. Nie zdaliśmy tego egzaminu, niestety

Mimo narastających cichych dni i kryzysu Waldemar liczył na to, że uda im się pokonać trudności. Jak sam zaznaczył, miał nadzieję na walkę o rodzinę ze względu na dobro córki. Rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna, gdy partnerka podjęła decyzję o wyprowadzce:

Do końca wierzyłem, że to się uda. Nie spodziewałem się takiego scenariusza całej naszej relacji i końca tej relacji. (...) Oczekiwałem, że mimo takiego kryzysu, który też był między nami ostatnimi miesiącami, że sytuacja się poprawi ze względu na naszą córkę, że zechcemy o to zawalczyć. No niestety nie zawalczyliśmy

dorota i waldemar z rolnika szuka żony instagram.com

Dorota ze Szczecina o wyprowadzce i przyszłości dzieci

Gdy internauci dowiedzieli się, że Dorota i Waldemar Gilas oficjalnie poinformowali o zakończeniu swojego związku, wielu przypomniało sobie o presji, jaką wcześniej wywierano na rolnika w sprawie oświadczyn. Po spakowaniu rzeczy Dorota wróciła do rodzinnego Szczecina razem ze starszym synem. Na Instagramie, podczas sesji pytań i odpowiedzi, szczerze wytłumaczyła, co zadecydowało o porzuceniu życia na wsi. Wcześniej na gospodarstwie zajmowała się domem, ogrodem, córką oraz zwierzętami. Jednak, jak wynika z jej słów, ostatecznie najważniejsze okazały się potrzeby dzieci:

Mój syn bardzo tęsknił za rodziną i za naszym dawnym życiem, co również miało dla mnie ogromne znaczenie. Po drodze z Waldkiem gdzieś się wypaliliśmy i pojawiły się też inne kwestie, które ostatecznie przeważyły. Duże znaczenie miała też Dominika, uważam, że w mieście ma zdecydowanie większe możliwości rozwoju, zarówno jeśli chodzi o edukację, jak i przyszłość. Chciałam również spojrzeć na nasze życie z perspektywy dzieci i ich potrzeb

Perspektywa Doroty różni się od wyjaśnienia Waldemara, ale w obu wypowiedziach powraca temat narastających problemów i przyszłości córki. Dla niej ważne było także to, że syn tęsknił za dawnym życiem i rodziną. Przeprowadzka do Szczecina miała dać dzieciom inne możliwości, szczególnie w kwestii edukacji. To trudne decyzje, w których uczucia dorosłych musiały ustąpić miejsca temu, co rodzice uznali za najlepsze dla swoich pociech.

Dorota przyznała też, że nie była idealną synową, ale byłym teściom życzy jak najlepiej. Dziś oboje z Waldemarem skupiają się na córce i utrzymują poprawne relacje. Kontaktują się głównie w sprawach małej Dominiki. Rolnik zadeklarował, że zamierza dogadać się z byłą partnerką bez udziału sądu, co w świecie telewizyjnych romansów można uznać za sukces niemal równy znalezieniu żony przed kamerami.

Presja na zaręczyny i brak pierścionka w relacji Waldemara i Doroty

Szczęka opada, gdy pomyśli się, jak wielkie oczekiwania mieli fani formatu wobec rolnika. Waldemar przyznał w rozmowie z „Faktem”, że czuł presję mediów i widzów, by kupić pierścionek zaręczynowy. Nie był jednak w stu procentach pewny takiego kroku.

Gospodarz nie zdecydował się na oświadczyny, a później związek zakończył się rozstaniem. Dziś Waldemar podkreśla, że na razie nie szuka nowej miłości i zamierza odpocząć od budowania relacji. Po trudnym rozstaniu z Dorotą skupia się na tacierzyństwie i porozumieniu z byłą partnerką w sprawach córki.

Domańska, Widawska i Fairley na gali
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama