Adam Zdrójkowski, gwiazdor znany z serialu „Rodzinka.pl”, wyznał, że pandemia brutalnie zweryfikowała jego biznesowe plany. Aktor stracił aż 200 tysięcy złotych na prowadzeniu baru w Warszawie, co skłoniło go do złożenia publicznej deklaracji, że nigdy więcej nie wejdzie w gastronomię. Mimo bolesnej lekcji 26-letni celebryta nie wytrwał w swoim postanowieniu i zainwestował w kolejny lokal.
- Adam Zdrójkowski stracił fortunę na czynszu za bar, który nie działał w trakcie pandemii
- Aktor złamał obietnicę o unikaniu gastronomii, by uratować swoją ulubioną restaurację sushi
- 26-letni gwiazdor „Rodzinki.pl” planuje budowę domu w górach z profesjonalnym studiem muzycznym
- Zdrójkowski przyznaje otwarcie, że gastronomia to dla niego „bardzo ciężki kawałek chleba”
Dlaczego Adam Zdrójkowski stracił fortunę w pandemii
Adam Zdrójkowski przekonał się na własnej skórze, że prowadzenie biznesu gastronomicznego bywa bezlitosne. Młody gwiazdor przez dwa lata z pasją prowadził bar w sercu stolicy, jednak pandemiczny lockdown bezlitośnie zweryfikował jego biznesowy optymizm. Lokale musiały pozostać zamknięte na cztery spusty, a licznik strat nie chciał się zatrzymać.
Te pieniądze poszły na czynsz za miesiące, w których bar nie mógł działać. W rozmowie z „Super Expressem” Zdrójkowski nie ukrywał rozgoryczenia tamtą sytuacją. Przyznał, że finansowe konsekwencje były dla niego dotkliwe i właśnie wtedy postanowił więcej nie inwestować w gastronomię.
Utopiłem 200 tys. zł. Niestety, pandemia nas zaskoczyła, musiałem zapłacić 200 tys. zł czynszu za miesiące, kiedy knajpa nie działała, więc bardzo bolała mnie kieszeń. Powiedziałem sobie wtedy, że nigdy więcej tego nie zrobię.
Twarde postanowienie wydawało się ostateczne, a strata miała być nauczką na całe życie. W świecie show-biznesu słowo „nigdy” potrafi jednak mieć rekordowo krótki termin ważności.
AKPA
Nowy biznes Adama Zdrójkowskiego i ratowanie restauracji sushi
26-latek wrócił do gastronomii, gdy dowiedział się, że jego ulubione miejsce na kulinarnej mapie Warszawy może zniknąć. Kiedy wyszło na jaw, że jego ulubiony lokal z japońskimi specjałami ma zaledwie dwa miesiące do zamknięcia, postanowił wkroczyć do akcji wspólnie ze wspólnikiem. Tym razem nie chodziło o planowanie kolejnego baru od zera, lecz o ratowanie miejsca, które sam cenił.
Aktor zainwestował w restaurację sushi, choć po poprzedniej biznesowej porażce miał powody, by trzymać się od tej branży z daleka. Nie udaje przy tym, że gastronomia jest jego najmocniejszą stroną. W rozmowie z „Super Expressem” mówił o swoim podejściu bez upiększeń:
Jak zobaczyłem, że moje ukochane miejsce sushi w Warszawie upada i zostały dwa miesiące, żeby to miejsce zostało zamknięte, uznałem, że muszę je uratować. Ja lubię biznes, jestem w tym dobry, ale niekoniecznie jestem dobry w gastronomii. To jest bardzo ciężki kawałek chleba.
Sentyment przeważył więc nad wcześniejszą deklaracją. Zdrójkowski nie ukrywa, że biznes lubi, ale sama restauracja wymaga od niego mierzenia się z trudami branży, którą już raz uznał za zbyt kosztowną.
Plany inwestycyjne gwiazdora Rodzinki.pl w górach
26-letni Zdrójkowski planuje też budowę domu w górach, gdzie chce stworzyć profesjonalne studio muzyczne. Ma ono służyć artystom i producentom podczas music campów. W jego koncepcji będą mogli odpocząć w górskim otoczeniu, a jednocześnie pracować nad muzyką. O tych planach opowiedział Plotkowi.
Buduję dom w górach niedługo. [...] Góry są piękne, tam można pojechać, kiedy jest słońce i nie ma słońca. Poza tym planuję tam zrobić też studio muzyczne takie na music campy dla artystów, którzy chcieliby odpocząć ze swoimi producentami, ale jednocześnie gdzieś tam sobie pokombinować muzykę w pięknym otoczeniu.
Aktor od dziecka pracuje w branży. Karierę rozpoczął między innymi w serialu „Rodzina zastępcza”, a największą popularność przyniosła mu rola Kuby Boskiego w „Rodzince.pl”. Zagrał również w filmach „Ciacho”, „Futro z misia” i „Furioza”, a także w „Ostatnim komersie”, „Krime Story. Love Story”, „Królowie” oraz „Algorytmie miłości”.
Zdrójkowski rozwijał się także jako prezenter. Prowadził „The Voice Kids” i „Must Be the Music. Tylko muzyka”, a widzowie mogli oglądać go w programach „Taniec z gwiazdami” oraz „Twoja twarz brzmi znajomo”. Do tego dochodziły liczne wydarzenia i festiwale. Teraz swoje doświadczenie i zainteresowanie muzyką chce połączyć z górskim projektem. Górskie widoki, profesjonalne studio i twórczy spokój mają stać się nowym miejscem pracy dla artystów i producentów.