Emilia Koprowska, 37-letnia mieszkanka Koszalina, zaginęła ponad miesiąc temu w Darłowie, a jej sprawą żyje cała Polska. Teraz jej mąż, Krystian, opublikował w sieci archiwalną wiadomość, którą dostał od żony dokładnie rok wcześniej z okazji Dnia Chłopaka. Te słowa w obliczu tragedii nabierają zupełnie innego znaczenia i wywołały poruszenie wśród osób śledzących poszukiwania.
- Krystian Koprowski pokazał w sieci wiadomość od żony sprzed roku. Tekst z września 2025 roku kończy się słowami „Kocham Em”.
- Mieszkanka Koszalina zniknęła pod koniec wakacji podczas festiwalu techno Zew Wydm w Darłowie
- Mąż kobiety przyznał, że podczas kłótni uszkodził auto żony i wyrzucił jej telefon
- Plecak Emilii z kluczami do samochodu i mieszkania odnaleziono na polu w Darłowie
Co napisała Emilia Koprowska do męża rok przed zaginięciem?
Krystian Koprowski zdecydował się na osobisty gest w mediach społecznościowych. Udostępnił wspomnienie z 30 września 2025 roku, gdy otrzymał od żony krótką rymowankę z okazji święta. W obliczu trwających poszukiwań treść tej notatki nabrała wyjątkowo przejmującego wymiaru.
Kobieta pisała wówczas:
Na górze róże, a ja narysowałam Ci MAKA, wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka. Kocham Em
Mąż zaginionej opatrzył publikację krótkim komentarzem:
Są rzeczy, których nie trzeba komentować. Wystarczy przeczytać
Ten czuły obraz małżeńskiej sielanki sprzed roku brutalnie zderza się z ostatnim sygnałem, jaki kobieta wysłała do męża tuż przed zniknięciem. Jak wynika z ustaleń, 30 sierpnia 2026 roku Emilia miała wysłać mrocznego SMS-a o treści: „Kocham cię, nie znajdą mnie”. Ta drastyczna zmiana tonu – od rymowanki o maku po pożegnanie – szczególnie porusza osoby śledzące sprawę.
Udostępnienie archiwalnej wiadomości wywołało dyskusję internautów. Komentujący spierali się o znaczenie słów „Kocham Em” i pochodzenie słowa „mak” użytego w rymowance.
facebook.com
Okoliczności zaginięcia Emilii Koprowskiej w Darłowie
Emilia zaginęła 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie. Uczestniczyła wtedy wraz z mężem w festiwalu techno Zew Wydm. Tego dnia około godziny 15:00 na plaży doszło między małżonkami do ostrej kłótni. Według relacji męża poszło o powiadomienie od byłego wspólnika, dotyczące naprawy klamki w samochodzie Emilii; wiadomość miała wywołać jego złość.
Sprawa szybko stała się głośna, a w sieci pojawiły się pytania o przebieg tamtych wydarzeń. Mężczyzna zdecydował się przerwać milczenie i opowiedział publicznie o kryzysie w ich relacji. Przyznał, że podczas kłótni wyrzucił telefon żony. Przebił też jedną z opon w jej samochodzie, a drugie koło odkręcił nożem. Zaginięcie żony zgłosił policji 1 września 2026 roku.
Przełomu w poszukiwaniach nie przyniosło odnalezienie plecaka. Wieczorem 21 września na polu w Darłowie znaleziono rzeczy należące do 37-latki, w tym kluczyki do auta i klucze do mieszkania. W środku były również rzeczy osobiste Emilii.
Krystian Koprowski odpowiada na zarzuty internautów
Od momentu zniknięcia żony pan Krystian pozostaje niezwykle aktywny w sieci. 19 września 2026 roku założył na Facebooku grupę „Emilia Koprowska - sama prawda”. Publikuje tam materiały dotyczące poszukiwań, występuje na kanałach YouTube i odnosi się do pytań społeczności.
Wokół jego wypowiedzi narosło wiele emocji. Wcześniej brat zaginionej Emilii Koprowskiej kategorycznie zakwestionował wersję męża w rozmowie z mediami.
Mąż zaginionej mierzył się z krytyką dotyczącą braku natychmiastowej reakcji na ostatniego SMS-a od żony, o treści: „Kocham cię, nie znajdą mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj”. Odpowiedział na te zarzuty w internetowej dyskusji:
Jeśli ktoś wiele razy rzuca podobnymi tekstami, z czasem przestajesz odbierać każdy z nich jak alarm ostatniej szansy. Nie dlatego, że masz tę osobę w d****. Po prostu nie jesteś już w stanie odróżnić realnego zagrożenia od kolejnej takiej wiadomości. Dzisiaj wszyscy znają dalszy ciąg. Ja wtedy go nie znałem
Poszukiwania trwają, a los poszukiwanej kobiety pozostaje nieznany.