Danuta i Zenon Martyniukowie mogą pochwalić się nowym, wyjątkowym gniazdkiem. Król disco polo i jego żona zdecydowali się na zakup urokliwej, drewnianej chaty w malowniczych okolicach Puszczy Białowieskiej. Małżonkowie znaleźli tam swoją prywatną oazę spokoju, w której chętnie ukrywają się przed zgiełkiem codziennego życia i uciekają od hałasów swojej głównej posiadłości w Grabówce.
- To zabytkowa, drewniana chata pod Białowieżą. W środku zachowały się ponadstuletnie meble, które stanowiły jej pierwotne wyposażenie
- Gospodyni samodzielnie zaaranżowała wnętrza rustykalnymi dodatkami wyszukanymi na bazarach
- Wokół posiadłości rozciąga się ogród z drzewami, krzewami oraz kilkoma odmianami róż
- Żona gwiazdora disco polo przyznaje, że woli relaks w puszczy od dalekich zagranicznych podróży
Jak wygląda nowa chata Martyniuków pod Białowieżą
Król disco polo, zamiast dobudowywać kolejne złote skrzydło do swojej głównej rezydencji, postanowił zafundować ukochanej żonie powrót do korzeni w wersji premium. Danuta Martyniuk i jej mąż Zenon Martyniuk, którzy są zgodnym małżeństwem już od 1989 roku, postanowili zainwestować w drugą nieruchomość z dala od miejskiego szumu. Wybór padł na tradycyjną, drewnianą chatę zlokalizowaną w bezpośrednim sąsiedztwie Puszczy Białowieskiej, niedaleko samej Białowieży oraz granicy z Białorusią.
Z zewnątrz posiadłość prezentuje się niezwykle malowniczo. Do wnętrza wchodzi się przez tradycyjny ganek, który od progu buduje sielski nastrój. Elewacja z ciemnych desek efektownie kontrastuje z jaśniejszą dachówką oraz ramami okiennymi, tworząc harmonijną całość.
Wokół stuletniej chaty rozciąga się przestronny ogród, w którym nie brakuje drzew oraz krzewów. Prawdziwym oczkiem w głowie gospodyni są jednak kwiaty. Właścicielka dogląda kilku starannie dobranych odmian róż, które stanowią ozdobę ogrodu.
Danuta Martyniuk | instagram
Wnętrza urządzone przez Danutę Martyniuk
Można by pomyśleć, że królowa disco polo zażyczy sobie w nowym gniazdku marmurów i złotych kranów, ale Danuta Martyniuk postawiła na klimat, którego nie kupi się w żadnym luksusowym salonie meblowym. W środku zabytkowego domu czas dosłownie się zatrzymał. Wnętrza zachowały swój unikalny charakter dzięki ponadstuletnim meblom, w które chata była wyposażona już w chwili, gdy wprowadzali się do niej nowi właściciele.
W pogoni za sielskim klimatem żona gwiazdora zamieniła luksusowe salony na lokalne bazary, gdzie osobiście wyszukiwała przedmioty pasujące do rustykalnego wystroju. Dzięki temu każdy detal idealnie współgra z historią wiejskiego domostwa.
To miejsce stało się absolutnym faworytem, jeśli chodzi o odpoczynek. Danuta odpoczywa tu znacznie chętniej niż podczas zagranicznych wakacji.
Danuta Martyniuk o życiu przy granicy i willi w Grabówce
Choć lokalizacja posiadłości blisko wschodniej granicy budziła u niektórych obawy, żona wokalisty odnosi się do krążących obaw. W rozmowie z gazetą „Fakt” wyjaśniła, jak naprawdę żyje się przy granicy z Białorusią.
Często jestem w domu w Białowieży. Gdy zaczęła się wojna w Ukrainie, w mediach straszono, że tu jest niebezpiecznie. Tu cały czas było i jest spokojnie. To mówienie tylko wystraszyło turystów, przez co cierpiało wiele gospodarstw żyjących z agroturystyki. Zapewniam, że tu naprawdę nic się złego nie dzieje, a ja czuję się bezpiecznie i spokojnie
Na co dzień para mieszka w około 230-metrowej willi w Grabówce koło Białegostoku, w gminie Supraśl. To pełna przepychu posiadłość, która przez lata uchodziła za symbol „królewskiego” statusu gwiazdora disco polo. Okazuje się jednak, że nawet luksusowa rezydencja miewa swoje uciążliwe strony. Podlaska chata wygrywa ze swoją główną rezydencją pod względem ciszy.
Jak podsumowała Danuta Martyniuk w wypowiedzi dla dziennika „Fakt”:
Słucham ptaków, pachnie naturą i jest ciszej niż w Grabówce, gdzie wciąż słyszy się wycie syren z pobliskiego poligonu. Kocham tu być