Justyna Dobrosz-Oracz wyjechała na drugi koniec świata! Kadry u boku ukochanego podbijają sieć [zdjęcia]

Justyna Dobrosz-Oracz wyjechała na drugi koniec świata! Kadry u boku ukochanego podbijają sieć [zdjęcia]

Justyna Dobrosz-Oracz wyjechała na drugi koniec świata! Kadry u boku ukochanego podbijają sieć [zdjęcia]

facebookcomjustynadobroszoracz

Justyna Dobrosz-Oracz zamieniła sejmowe korytarze na ulice japońskich metropolii. Znana dziennikarka polityczna zrezygnowała z tradycyjnego wypoczynku pod palmami i postawiła na intensywne zwiedzanie Japonii. W podróży towarzyszy jej mąż Paweł Oracz, a reporterka chętnie relacjonuje daleką wyprawę, pokazując w sieci wieżowce, tradycyjne kulinaria oraz lokalną kulturę.

Reklama
  • Justyna Dobrosz-Oracz wraz z mężem Pawłem Oraczem zwiedzają Japonię, odwiedzając m.in. Tokio i Kioto
  • Dziennikarka zrezygnowała z luksusowych plaż na rzecz tropienia gejsz i testowania lokalnej kuchni
  • Para publikuje wspólne, romantyczne kadry, co jest rzadkością w ich mediach społecznościowych
  • Dobrosz-Oracz po powrocie z wakacji kontynuuje misję odbudowy mediów publicznych w TVP

Justyna Dobrosz-Oracz i Paweł Oracz na wakacjach w Japonii

Justyna Dobrosz-Oracz na co dzień słynie z bezkompromisowych pytań zadawanych politykom na sejmowych korytarzach. Tym razem jednak postanowiła zrobić sobie przerwę od gorących sporów na Wiejskiej i całkowicie zmienić otoczenie. Razem z mężem Pawłem Oraczem spakowała walizki i poleciała prosto do Kraju Kwitnącej Wiśni. Małżonkowie zrezygnowali z typowego leżenia plackiem na plaży i wybrali intensywne, aktywne zwiedzanie.

justyna dobrosz oracz w japonii facebookcomjustynadobroszoracz

Pierwsze ujęcia z wyjazdu trafiły już na Instagrama oraz Facebooka reporterki. Na opublikowanych fotografiach widać, że para czerpie z wyprawy pełnymi garściami. Wśród kadrów pojawiły się monumentalne wieżowce, pomniki lokalnej kultury oraz tradycyjne japońskie dania. Nie zabrakło też romantycznych zdjęć, na których ona z uśmiechem pozuje u boku męża, ani spotkanych na ulicach gejsz. Wygląda na to, że wrodzona dociekliwość nie opuszcza dziennikarki nawet na urlopie - choć tym razem zamiast zadawać pytania politykom na sejmowych korytarzach, odkrywa tajemnice azjatyckiej tradycji. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że gejsze są bardziej skore do zwierzeń niż niektórzy ministrowie.

justyna dobrosz oracz w japonii instagram.com/justynadobroszoracz

Droga zawodowa Justyny Dobrosz-Oracz z TVP do „Gazety Wyborczej”

Kariera, jaką przez lata zbudowała Justyna Dobrosz-Oracz, jest doskonale znana widzom w całej Polsce. Stawiała swoje pierwsze kroki w Telewizji Polskiej już na początku lat 2000. Wówczas trafiła do redakcji popularnego "Teleexpressu". Z czasem zaczęła pojawiać się w kolejnych formatach publicystycznych, takich jak "Z refleksem", "Kwadrans po ósmej" czy "Polityka przy kawie".

Prawdziwym przełomem okazał się rok 2010, kiedy to objęła stanowisko reporterki sejmowej głównego wydania "Wiadomości". Jej dynamiczne relacje szybko stały się znakiem rozpoznawczym programu. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie po przejęciu władzy w mediach publicznych przez nowe kierownictwo po tzw. dobrej zmianie. Dziennikarka zdecydowała się wówczas na odejście ze stacji przy ulicy Woronicza i związała się z redakcją Gazety Wyborczej, gdzie przez lata nie odpuszczała rządzącym.

justyna dobrosz oracz w japonii z mężem pawłem oraczem facebookcomjustynadobroszoracz

CZYTAJ TAKŻE: Justyna Dobrosz-Oracz odsłoniła nogę w sukni z niebotycznym rozcięciem. Fani w osłupieniu: "Zupełnie inna osoba" [zdjęcie]

Powrót Justyny Dobrosz-Oracz do Telewizji Polskiej

Kolejny zwrot akcji w życiu zawodowym reporterki nastąpił wraz ze zmianą władzy w kraju. Publicystka zdecydowała się wówczas na ponowne pojawienie się w Telewizji Polskiej, by brać aktywny udział w tworzeniu nowych programów informacyjnych. Wytłumaczyła wprost, dlaczego ponownie stanęła po stronie publicznego nadawcy.

Robię to, bo nie jest mi wszystko jedno. Trzeba odbudować media publiczne ze zgliszcz, przywrócić widzom wiarę w prawdę. To wielkie . Wiem, że zabrzmi mało skromnie, ale wracam też na prośbę tysięcy Polaków, którzy przez ostatnie dwa miesiące pisali do mnie w mediach społecznościowych, zaczepiali na ulicy, w sklepie, dopingowali do powrotu do TVP

Po miesiącach intensywnej pracy na wizji przyszedł wreszcie czas na zasłużony odpoczynek. Widok zrelaksowanej reporterki w japońskich metropoliach dowodzi, że nawet najbardziej zapracowani tropiciele politycznych afer potrzebują chwili wytchnienia w doborowym towarzystwie.

Szczęka opada do samej ziemi. Tak tuż przed 50-tką wygląda brzuch Justyny Dobrosz-Oracz.
Źródło: instagram.com/justynadobroszoracz
Reklama
Reklama