Sąd nie miał litości dla Lecha Wałęsy! Były prezydent wściekł się i puścił mu hamulce. Padły potężne obelgi wobec Cenckiewicza

Sąd nie miał litości dla Lecha Wałęsy! Były prezydent wściekł się i puścił mu hamulce. Padły potężne obelgi wobec Cenckiewicza

Sąd nie miał litości dla Lecha Wałęsy! Były prezydent wściekł się i puścił mu hamulce. Padły potężne obelgi wobec Cenckiewicza

Wiki Commons; AKPA

Lech Wałęsa po raz kolejny poniósł porażkę w starciu ze Sławomirem Cenckiewiczem. Sąd Apelacyjny w Warszawie 21 sierpnia 2026 roku prawomocnie oddalił apelację byłego prezydenta w głośnym procesie o ochronę dóbr osobistych. Legendarny przywódca Solidarności musi w całości pokryć koszty postępowania odwoławczego, a po ogłoszeniu decyzji były prezydent opublikował w sieci ostry komentarz.

Reklama
  • Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Lecha Wałęsy. Podtrzymał tym samym wyrok pierwszej instancji z marca 2023 roku
  • Były prezydent został zobowiązany do pokrycia w całości kosztów postępowania odwoławczego
  • Spór sądowy dotyczył cytowania książek Rogera Boyesa i Pawła Zyzaka w publikacji „Wałęsa. Człowiek z teczki”
  • Lech Wałęsa w emocjonalnym wpisie z 24 sierpnia nazwał historyka „pomiotem UB-eckim” i stwierdził, że w sądach dzięki spreparowanym dowodom wygrywa SB

O co chodzi w sporze Wałęsy z Cenckiewiczem

Lech Wałęsa od lat toczy zaciętą batalię z historykiem, który poświęcił mu sporą część swojej naukowej kariery. Podstawą tego konkretnego procesu był pozew złożony przez byłego prezydenta w 2019 roku. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla zarzucił Sławomirowi Cenckiewiczowi bezprawne zacytowanie fragmentów książek Rogera Boyesa "Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy" oraz Pawła Zyzaka "Lech Wałęsa. Idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy Solidarności do 1988 roku".

Cytaty te znalazły się w wydanej w 2013 roku książce Cenckiewicza "Wałęsa. Człowiek z teczki". Były prezydent uznał, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. Pierwszy cios nadszedł 10 marca 2023 roku, kiedy Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił jego powództwo.

Apelacja miała odwrócić losy tego pojedynku. Jednak w miniony piątek sąd drugiej instancji utrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie w mocy. Co więcej, nakazał Wałęsie pokrycie pełnych kosztów postępowania odwoławczego. To zresztą kolejna niedawna porażka byłego przywódcy - 14 maja 2025 roku zapadł prawomocny wyrok, w którym sąd nakazał mu przeprosiny i zapłatę 30 000 zł za twierdzenia o sfałszowaniu przez Cenckiewicza dokumentów TW Bolek.

zbliżenie na twar lecha wałęsy, w miniaturze lech wałęsa z żoną AKPA; facebook.com/lechwalesa

CZYTAJ TAKŻE: Tak mieszka były prezydent Lech Wałęsa. Gdańska willa to prawdziwy azyl przepełniony luksusem

Emocjonalny wpis byłego prezydenta w mediach społecznościowych

Lech Wałęsa nie zamierzał przejść obok wyroku obojętnie i nie gryzł się w język. 24 sierpnia zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym wylał całą swoją gorycz. Zwrócił się bezpośrednio do adwersarza w niezwykle ostrych słowach.

Cenckiewicz ! pomiocie UB-ecki zrozum wreszcie prawda musi zwyciężyć. To nie ty wygrywasz w sądach, to wygrywa SB na dobrze spreparowanych dowodach w walce ze mną. Podrabianie i nazwiska tych wykazały nawet przesłuchania w IPN. Jeszcze raz dowody tu wykażę. To ja od pamiętnego grudnia 1970 r poprzez sierpień 1980 r walcząc swoimi kombinacyjnymi metodami doprowadziłem do skończenia komunizmu i wyrwania Polski z objęć ZSRR, wytyczając kierunek UNIA i NATO. Bez mojego udziału prawdopodobnie byłoby to niemożliwe. To te osiągnięcia moje nie odpowiadają Tobie!

Konflikt ma jednak znacznie głębsze korzenie, niż tylko jedna książka z 2013 roku. Sławomir Cenckiewicz już w 2008 roku w publikacji "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" napisał, że Wałęsa w 1970 roku został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Bolek. To tamto ustalenie zapoczątkowało trwającą blisko dwie dekady sądową epopeję. Zamiast lądować wyłącznie na kartach historii, sprawa regularnie trafia na wokandę.

Sławomir Cenckiewicz komentuje wyrok sądu apelacyjnego

Sławomir Cenckiewicz również nie krył satysfakcji z prawomocnego rozstrzygnięcia. Historyk wyznał bez ogródek w sieci, jak patrzy na wieloletni proces wytoczony przez byłego prezydenta.

Wygrany wczoraj proces był i absurdalny, i groźny jednocześnie. Dlatego, że dotyczył faktycznie prawa historyka do cytowania dokumentów i ustaleń innych badaczy (ich książek)

Według relacji Cenckiewicza, emocje na sali sięgały zenitu już w trakcie samej rozprawy apelacyjnej. Badacz poinformował, że Wałęsa publicznie kierował pod jego adresem soczyste epitety, w tym słowa "skur..." oraz zapowiedzi, że historyk "będzie wisiał". Kiedy były prezydent opublikował swój wpis z 24 sierpnia, Cenckiewicz skomentował go na portalu X słowami:

Jest reakcja i oświadczenie Żywej Legendy na przegrany prawomocnie proces

Wszystko wskazuje na to, że chociaż sąd zamknął sprawę książki prawomocnym wyrokiem, medialny ring między panami nigdy nie opustoszeje. Dla obu stron to walka o własną wersję historii, w której nikt nie zamierza rzucać ręcznika.

Małgorzata Socha pokazała rodzinne kadry z wakacji. W naturalnej odsłonie wygląda oszałamiająco [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/malgosia_socha
Reklama
Reklama