Tobiasz Bocheński, wiceprezes PiS, przedstawił plan podczas konwencji "Ku nowemu rządowi". 6 sierpnia 2026 roku w Warszawie politycy ogłosili nowy program wyborczy. Głównym postulatem okazała się radykalna deportacja z Polski ukraińskich mężczyzn zdolnych do służby wojskowej, którzy pozostają bez oficjalnego zatrudnienia. Podczas tego samego wydarzenia Przemysław Czarnek został wskazany jako kandydat partii na premiera.
- Deportacja ma objąć Ukraińców podlegających mobilizacji, którzy nie mają legalnej pracy — dotyczy to także osób w szarej strefie.
- Wiceprezes PiS zapowiedział też ułatwienia dla Polaków mieszkających za granicą, którzy chcą wrócić do ojczyzny.
- Partia planuje stworzyć specjalne centra deportacji oraz zintegrowany system kontroli „Nielegalny Alert".
- Jarosław Kaczyński argumentuje, że przymusowy powrót tych mężczyzn to realne wsparcie ukraińskiej mobilizacji wojskowej.
Plan PiS na deportację Ukraińców podlegających mobilizacji
Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w Warszawie konwencję programową pod hasłem "Ku nowemu rządowi". Dokładnie rok po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta ugrupowanie przedstawiło odważną wizję przed wyborami w 2027 roku. Ogłoszono również, że Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera.
Wiceprezes partii Tobiasz Bocheński zapowiedział, że jedną z pierwszych decyzji po ewentualnym zwycięstwie będzie deportacja ukraińskich mężczyzn objętych poborem, którzy pracują na czarno. To jasny sygnał dla osób omijających system podatkowy.
Polityk nie gryzł się w język, uzasadniając ten drastyczny krok. Przedstawił go jako ruch niezbędny dla bezpieczeństwa całego regionu:
Żeby Europa Środkowo-Wschodnia była bezpieczna i wolna, Ukraina musi zwyciężyć. W związku z tym jedną z pierwszych, istotniejszych decyzji rządu będzie decyzja o deportacji mężczyzn, Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Będą mieli okazję walczyć o swoją ojczyznę, żeby horror tej wojny się szybko zakończył.
Tak. Po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.
Chcemy, by mogli walczyć i zakończyć tę koszmarną wojnę. Bez zwycięstwa Ukrainy nie będzie bezpieczeństwa w Europie Środkowej i Wschodniej.— Tobiasz Bocheński (@TABochenski) August 6, 2026
System Nielegalny Alert i centra deportacji
Tobiasz Bocheński i Jarosław Kaczyński przedstawili również szczegółowy plan technicznej realizacji masowych wywózek. Ugrupowanie zaprezentowało projekt stworzenia zintegrowanego systemu ewidencjonowania i obsługi cudzoziemców o nazwie "Nielegalny Alert". To narzędzie łączyłoby dane ze wszystkich najważniejszych urzędów państwowych. System nie daje żadnych szans na ukrycie się przed kontrolą.
W ramach założeń projektu złamanie prawa, popełnienie wykroczenia lub nawet niedopełnienie obowiązków administracyjnych skutkowałoby objęciem cudzoziemca procedurą deportacyjną. Aby usprawnić tę nieuchronną procedurę, partia planuje dodatkowo utworzenie specjalnych centrów deportacji na terenie kraju.
Do sprawy odniósł się również w Sejmie prezes ugrupowania. Jarosław Kaczyński wyjaśnił, że proponowana deportacja dotyczy wyłącznie osób podlegających mobilizacji bez legalnego zatrudnienia. Według niego stanowić to będzie realne wzmocnienie tamtejszej armii.
instagram.com/bochenski-tobiasz; x.com/tabochenski; canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Wiceszef PiS rozpętał burzę o niemieckie masło w samolocie. Odpowiedź LOT zwala z nóg
Zaostrzenie zasad obywatelstwa i ułatwienia dla Polonii
Oprócz deportacji Tobiasz Bocheński podkreślił konieczność zaostrzenia wymagań wobec osób starających się o polski paszport. Jego słowa nie pozostawiły złudzeń co do wizji partii w kwestii asymilacji cudzoziemców:
Jeśli ktoś tego chce, musi się zadeklarować, że chce być Polakiem. Jeśli ktoś nie mówi po polsku, nie czuje z Polską związku, to jest niedopuszczalne.
Wiceprezes zapowiedział też wprowadzenie ułatwień dla Polaków mieszkających za granicą, którzy rozważają powrót do ojczyzny. To ukłon w stronę diaspory, który równoważy twarde stanowisko wobec imigrantów. Drzwi dla swoich mają być szeroko otwarte.