Patrycja Tuchlińska i Józef Wojciechowski zorganizowali iście królewskie przyjęcie urodzinowe dla swojego starszego syna, Augusta. Chłopiec właśnie skończył pięć lat, a z tej okazji ogromny ogród ich luksusowej posiadłości zamienił się w krainę wyciągniętą prosto ze średniowiecznej baśni. Miliarder i jego partnerka udowodnili, że w kwestii świętowania nie uznają żadnych finansowych kompromisów.
- Przyjęcie z okazji piątych urodzin Augusta zorganizowano w rozległym ogrodzie posiadłości Józefa Wojciechowskiego
- Motywem przewodnim plenerowej imprezy byli rycerze, a przestrzeń ozdobiła wielka atrapa zamkowej bramy
- Dla jubilata przygotowano wyjątkowy, kilkupiętrowy tort w kształcie zamku z wypisanym imieniem
- Wśród plenerowych atrakcji dla najmłodszych gości znalazła się duża trampolina ukryta między drzewami
Rycerski motyw przewodni na przyjęciu urodzinowym Augusta
Patrycja Tuchlińska postanowiła przenieść zaproszonych gości w czasie, prosto do epoki średniowiecznych grodów i rycerskich turniejów. Z okazji piątych urodzin starszego syna pary cała przestrzeń została zaaranżowana z imponującym, iście królewskim rozmachem. W centralnym punkcie zielonego królestwa stanęła gigantyczna atrapa zamkowej bramy, która robiła na wchodzących kolosalne wrażenie. Trudno nie odnieść wrażenia, że ten pałacowy klimat wręcz idealnie pasuje do codziennego życia w rezydencji jednego z najbogatszych Polaków.
Organizatorzy zadbali o najdrobniejsze detale, aby każdy mały gość mógł poczuć się jak prawdziwy wojownik na dworze potężnego władcy. Z myślą o uczestnikach zabawy przygotowano specjalny stół dla dzieci, przy którym zasiadła gromadka przyjaciół jubilata. Został on otoczony rzędem krzeseł, z których każde zostało ozdobione tarczami i mieczami, dopełniającymi tę dopracowaną scenografię.
Kilkupiętrowy tort w kształcie zamku i luksusowa posiadłość
Kulinarnym gwoździem programu okazał się potężny, kilkupiętrowy tort w kształcie zamku, który wjechał na stół ku wielkiej uciesze gości, prezentując na najwyższej wieży imię małego jubilata. To prawdziwe cukiernicze dzieło sztuki doskonale spinało klamrą motyw przewodni całej imprezy.
Luksusowe urodziny Augusta odbyły się w miejscu, które samo w sobie ocieka nieprawdopodobnym luksusem. Zjawiskowy ogród prywatnej posiadłości Patrycji Tuchlińskiej i Józefa Wojciechowskiego zapewnił perfekcyjne, chronione przed wścibskim wzrokiem tło dla tego pełnego przepychu święta. Rozmach, z jakim zagospodarowano rozległy teren na tę jedną konkretną okazję, to coś, na co mogą pozwolić sobie tylko nieliczni, a bogactwo wprost wylewało się z każdego zakątka tego wyjątkowego miejsca.
instagram.com/patrycja.tuchlinska
Trampolina w ogrodzie, czyli luksus z przymrużeniem oka
Mimo niezwykłej historycznej spójności dekoracji i niesamowitej staranności w doborze zamkowych akcentów, na miejscu nie zapomniano o klasycznej, beztroskiej rozrywce. Wśród starych, rozłożystych drzew w cieniu ogrodu przygotowano dla dzieci dużą trampolinę. Z lekkim przymrużeniem oka można się zastanawiać, czy pięcioletni solenizant bardziej docenił tarcze na krzesłach, czy jednak możliwość nieskrępowanego skakania na świeżym powietrzu.
Tego typu uroczystości najdobitniej pokazują, że polscy miliarderzy potrafią bawić się z fantazją, która znacznie przekracza wyobrażenia przeciętnego zjadacza chleba. Rodzice Augusta po raz kolejny udowodnili, że dysponują budżetem pozwalającym na realizację absolutnie każdej wizji i dziecięcego kaprysu. Ten piękny letni dzień bez wątpienia zapadnie w pamięć gości jako wyjątkowo wystawne przyjęcie urodzinowe.