Marta Frymer z pierwszej polskiej edycji „Love is Blind” znów jest do wzięcia. Sympatyczna uczestniczka głośnego show zakończyła niedawno swój związek z Damianem Gawronem, a w mediach natychmiast zawrzało. Nieoczekiwanie głos w sprawie zabrał MP, jej dawny programowy partner. Mężczyzna publicznie odniósł się do ich wspólnej przeszłości i zdradził, czy widzi szansę na reaktywację tej relacji.
- Marta Frymer i Damian Gawron oficjalnie potwierdzili rozstanie na początku lipca 2026 roku.
- Marta Frymer marzyła o stabilizacji i gotowym domu, podczas gdy MP stawiał na rozwój biznesu i nie wykluczał przeprowadzki.
- W rozmowie z Kozaczkiem MP otwarcie przyznał, że nie wyklucza powrotu do Marty w przyszłości.
Marta Frymer po rozstaniu z Damianem Gawronem układa sobie życie
Marta Frymer i Damian Gawron oficjalnie potwierdzili rozpad swojego małżeństwa na początku lipca 2026 roku. Mężczyzna opowiedział o rozstaniu w swoim podcaście, natomiast Marta opublikowała oświadczenie ze swoją perspektywą na koniec ich relacji. Fani formatu byli w niemałym szoku, gdy okazało się, że wielka telewizyjna miłość przeszła do historii.
Uczestniczka programu musi teraz na nowo odnaleźć się w rzeczywistości, w której zamiast małżeńskiego śniadania czeka na nią co najwyżej status „polskiej Bridget Jones”. Zgodnie z najnowszymi informacjami, Marta Frymer prowadzi obecnie życie singielki. Celebrytka zyskała miano „polskiej Bridget Jones” i pokazuje w sieci, jak radzi sobie z samotnością po rozstaniu.
Netflix
Dlaczego MP i Marta Frymer rozstali się w programie "Love is Blind"
MP i Marta Frymer poznali się w pierwszej polskiej edycji programu „Love is Blind”. Ostatecznie jednak para zakończyła swoją relację jeszcze w trakcie show. MP przyznał, że docenił Martę już na samym początku. „Poczułem Marty szczerość i zauważyłem, jaką wartościową osobą jest. Chyba na drugiej lub trzeciej randce (...) zauważyłem, że ona ma inne podejście do życia, inaczej rozmawia” — wspominał.
W najnowszym wywiadzie dla portalu Kozaczek MP postanowił zdradzić kulisy tamtej trudnej decyzji. W trakcie udziału w show Marta Frymer była już gotowa na założenie rodziny, wyjście do gotowego domu i posiadanie dzieci. Z kolei MP chciał w pierwszej kolejności skupić się na budowaniu biznesu oraz potencjalnego domu. Mężczyzna rozważał nawet przeprowadzkę, nie będąc pewnym swojego stałego miejsca zamieszkania.
Choć MP z pewnością widział siebie w roli męża i ojca, po prostu nie chciał podejmować życiowych decyzji w tak szybkim tempie. Telewizyjny eksperyment rządzi się własnymi prawami, a mijający czas wymusił na nich ostateczne deklaracje. MP wyjaśnił to w rozmowie z portalem Kozaczek:
Wiedziałem, że to jest taka opcja, ale dlatego tak naprawdę zerwaliśmy. W programie tam pokazali taką skróconą wersję tego wszystkiego, bo te rozmowy toczyły się godzinami. Ale zauważyliśmy, że właśnie ona tam jest. Mimo tego, że mieliśmy bardzo dobrą styczność, jak chodzi o rozmowy, jak chodzi o perspektywy życiowe, byliśmy w innym etapie życia, że ja byłem gotowy budować coś, ja chciałem budować swój biznes, potencjalny dom, się przeprowadzić jeszcze troszeczkę, bo nie jestem dokładnie pewny, gdzie chcę jeszcze wylądować na stałe. A ona już była gotowa, żeby wyjść do domu gotowego i mieć te dzieci. I przez to tak naprawdę zerwaliśmy
MP nie wyklucza powrotu do Marty Frymer w przyszłości
Sytuacja sercowa Marty uległa zmianie. MP postanowił odnieść się do pytania o ich ewentualny powrót i nie owijał w bawełnę.
Podczas nagrania podkastu dla portalu Kozaczek, mężczyzna został wprost zapytany o to, czy rozważa ponowne nawiązanie kontaktu z dawną ukochaną. Zamiast stanowczo uciąć temat i zamknąć drzwi do przeszłości, zostawił wyraźną furtkę. MP otwarcie zasugerował, że w życiu różne scenariusze są wciąż możliwe i odpowiedział tajemniczo na pytanie dziennikarza portalu Kozaczek o powrót do Marty Frymer:
Zobaczymy. Time can only tell
Chwilę później padły słowa, które brzmią niemal jak zapowiedź kolejnych zwrotów akcji w tej relacji. Czyżby ta dwójka miała jeszcze przed sobą wspólną przyszłość? Biorąc pod uwagę telewizyjną historię obu uczestników, żadnego rozwiązania absolutnie nie można spisać na straty. Jak wyznał z rozbrajającą szczerością MP w wywiadzie dla Kozaczka:
Niczego w życiu nie wykluczam