Pola Wiśniewska przerywa milczenie i pokazuje, jak radzi sobie w obliczu głośnego rozwodu. Żona Michała Wiśniewskiego zabrała szóstkę dzieci nad Bałtyk, by odpocząć od medialnego zgiełku i sądowych batalii. Celebrytka przyznaje wprost, że ten czas był jej i jej bliskim niezwykle potrzebny, by odetchnąć od życiowych zawirowań.
- Pola Wiśniewska wypoczywała nad Bałtykiem z szóstką dzieci. Czwórka z nich pochodzi z jej poprzednich relacji, a towarzyszyli im także synowie wokalisty – Falco i Noel
- Sprawa rozwodowa z Michałem Wiśniewskim wciąż trwa — do połowy lipca sąd nie wyznaczył jeszcze kolejnego terminu
- Pismo procesowe przygotowane przez Polę liczy aż 700 stron, co Michał Wiśniewski nazwał sytuacją bezprecedensową w swojej historii małżeństw
- Mimo trwającego sporu, sąd rozszerzył kontakty Michała Wiśniewskiego z synami w toku sprawy
Pola Wiśniewska ładuje baterie nad Bałtykiem
Pola Wiśniewska postanowiła na chwilę odciąć się od piętrzących się problemów i zafundowała sobie oraz swoim bliskim letni wyjazd. W lipcu opublikowała na Instagramie relację z rodzinnego wypoczynku nad Morzem Bałtyckim. Na kadrach udostępnionych w sieci można zobaczyć piaszczystą plażę, morskie fale, beztroskie zabawy na piasku, a także leśne spacery oraz relaks w wygodnym hotelu. Żona lidera Ich Troje wyjechała na wakacje z całą szóstką swoich dzieci – czwórką pociech z poprzednich związków oraz dwoma synami ze związku z wokalistą, Falco i Noelem.
Zimne fale Bałtyku to z pewnością idealne miejsce na schłodzenie emocji, zwłaszcza po wnikliwej lekturze imponującego tomu akt. Sama zainteresowana nie ukrywa, że wyjazd był dla niej i całej rodziny niczym upragniony haust świeżego powietrza po miesiącach stresu. Warto odnotować, że termin wakacyjnego wyjazdu pokrył się z ogłoszeniem postanowienia sądu o zabezpieczeniu, na którym Pola Wiśniewska nie stawiła się właśnie ze względu na urlop. Michał Wiśniewski również był nieobecny z powodu obowiązków zawodowych.
Krótko, intensywnie, ale wszyscy tego potrzebowaliśmy. Do zobaczenia za rok, będziemy tęsknić
– podsumowała w swoim wpisie Pola Wiśniewska.
Rozwód Wiśniewskich i 700 stron dowodów
Kiedy nadmorski piasek opadnie, powrót do rzeczywistości może okazać się wyjątkowo bolesny. Sprawa rozwodowa Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego nabiera rumieńców i wciąż jest daleka od ostatecznego rozwiązania. Całe postępowanie, zgodnie z przepisami dotyczącymi spraw rozwodowych, toczy się z wyłączeniem jawności, za zamkniętymi drzwiami. Do połowy lipca odbyły się już dwie rozprawy, z których żadna nie zakończyła się orzeczeniem rozwodu. Co więcej, na ten moment sąd nie wyznaczył jeszcze kolejnego terminu spotkania małżonków na sali rozpraw.
Samo postępowanie zapowiada się na sądową batalię o niespotykanej dotąd skali. Pozew rozwodowy złożony przez żonę piosenkarza liczy aż 700 stron, waży około 5 kg i zawiera niezliczoną liczbę dowodów. Nawet sam wokalista, mający przecież ogromne doświadczenie w rozstaniach, nie krył swojego wielkiego zaskoczenia tak gigantycznym dokumentem. Zwaśnieni małżonkowie obecnie unikają bezpośredniego kontaktu. Michał Wiśniewski przyznał, że choć komunikują się przez prawników, to jednak pozostają w kontakcie. Muzyk podkreślił też, że to rozstanie jest najtrudniejszym w jego życiu.
Nigdy żadna z moich byłych żon nie wchodziła z pozwem na 700 stron na salę, więc generalnie na razie muszę się z tym oswoić. Mam nadzieję, że rozsądek wygra. A reszty nie mogę opowiadać, nie chcę opowiadać i jak widzisz nie wypowiadam się w tym temacie
– stwierdził Michał Wiśniewski w jednym z wywiadów.
instagram.com/wisniewska_pola
Walka o dobro dzieci i nadzieja na porozumienie
W cieniu sądowych korytarzy toczy się jednak gra o znacznie wyższą stawkę – kwestię opieki nad wspólnymi potomkami pary. Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski wspólnie wychowują dwóch synków: Falco Amadeusa oraz Noëla Cloé. 6 lipca 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał ważne postanowienie zabezpieczające. Zdecydowano w nim o rozszerzeniu kontaktów muzyka z dziećmi.
Mimo piętrzących się wokół pary trudności i faktu, że cała sprawa powoli zaczyna przypominać telewizyjną telenowelę, wciąż istnieje szansa na polubowne rozwiązanie głośnego konfliktu. Matka chłopców publicznie deklaruje otwartość na kompromis, stawiając na pierwszym miejscu dobro pociech dopóki sprawa się nie zakończy.
Zależy mi na porozumieniu i wierzę, że zawsze jest ono lepszym rozwiązaniem niż wieloletni spór. Do porozumienia potrzebna jest jednak wola i gotowość obu stron. Z mojej strony taka gotowość jest i mam nadzieję, że ostatecznie dobro dzieci będzie dla nas wszystkich najważniejsze
– wyznała w prasowym wywiadzie Pola Wiśniewska.