Dominika Serowska, która spodziewa się swojego drugiego dziecka, przeżyła na wakacjach chwile wielkiego strachu. Podczas beztroskiego urlopu w Turcji brała udział w groźnym zdarzeniu na drodze, gdy w jej auto uderzyła laweta. Choć sytuacja wyglądała groźnie, stan zdrowia celebrytki i nienarodzonego maleństwa na szczęście nie budzi obaw.
- Do niebezpiecznej kolizji z udziałem Dominiki Serowskiej doszło w drodze na lotnisko. Zdarzenie miało miejsce pod koniec jej pobytu w Turcji
- Celebrytka podróżowała prywatnym pojazdem razem ze swoimi przyjaciółkami. Nagle uderzyła w nich mini laweta
- Na szczęście w wyniku wypadku nikt nie odniósł żadnych obrażeń i skończyło się wyłącznie na wielkim strachu
- Partnerka Marcina Hakiela szybko opublikowała wpis w mediach społecznościowych, by uspokoić swoich obserwatorów
Szczegóły wypadku Dominiki Serowskiej w Turcji
Dominika Serowska (znana widzom m.in. z udziału w programie „Królowa Przetrwania”) postanowiła spędzić letni urlop w słonecznej Turcji, ciesząc się piękną pogodą i urokami tamtejszych kurortów. Towarzyszyły jej zaufane przyjaciółki, z którymi wypoczywała i ładowała baterie przed zbliżającymi się wyzwaniami macierzyństwa. Z licznych relacji w sieci wynikało, że zagraniczny wyjazd układał się wręcz perfekcyjnie. Niestety, pod koniec pobytu, kiedy sielanka powoli dobiegała końca i nadszedł czas powrotu do domu, doszło do niezwykle niepokojącego zdarzenia. Ostatni etap podróży nagle zamienił się w czas wielkiej próby.
Wakacyjna wyprawa miała być jedynie okazją do błogiego relaksu i odpoczynkiem od codzienności, jednak los miał zupełnie inne plany. Niestety, w pojazd prywatnego transportu (źródła wspominają również o taksówce), którym przemieszczały się turystki, uderzyło inne auto. Świadomość bycia w ciąży instynktownie potęguje lęk i niepokój w każdej stresującej sytuacji. Z kolei nagła kolizja drogowa na zagranicznej trasie, z dala od domu i własnych lekarzy, to dla przyszłej mamy potężny powód do obaw o zdrowie nienarodzonego dziecka. Dominika Serowska i Marcin Hakiel wychowują już wspólnego syna, Romeo, który przyszedł na świat w grudniu 2024 roku.
instagram.com/_de_bonbon_
Stan zdrowia ciężarnej partnerki Marcina Hakiela
Przyszła mama na bieżąco dzieliła się z fanami radosnymi kadrami ze swojego urlopu, dlatego tuż po tym niebezpiecznym incydencie szybko postanowiła zabrać głos. Ukochana popularnego choreografa zamieściła w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle istotny komunikat dla wszystkich osób, które śledziły jej podróż. Najważniejszą informacją dla zmartwionych i zaniepokojonych obserwatorów było to, że największe niebezpieczeństwo szybko minęło, a wszystkie uczestniczki zajścia wyszły z niego cało.
Setki wiernych fanów z zapartym tchem czekały na jakiekolwiek wieści o stanie jej zdrowia. W takich nagłych i całkowicie nieprzewidywalnych momentach na drodze liczy się dosłownie każda sekunda, a silne emocje często biorą górę nad racjonalnym myśleniem. Szczęśliwie, mimo ogromnego przerażenia na miejscu wypadku, tym razem obyło się bez żadnych dramatycznych i tragicznych w skutkach konsekwencji.
instagram.com/_de_bonbon_
Dominika Serowska uspokaja fanów po kolizji
Dominika opublikowała na Instagramie relację, w której precyzyjnie wyjaśniła, co dokładnie wydarzyło się na ruchliwej tureckiej drodze. Zrobiła to, by stanowczo uciąć wszelkie domysły i skutecznie uspokoić bliskich oraz internautów martwiących się o nią i jej nienarodzone maleństwo. Jej szczere słowa błyskawicznie przyniosły długo wyczekiwaną ulgę.
Po drodze na lotnisko niemiła niespodzianka. Miałyśmy prywatny transport i wjechała w nas mini laweta. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Te kilka krótkich, ale jakże konkretnych zdań wystarczyło, by niepotrzebne napięcie wreszcie opadło. Wakacje w egzotycznym kraju zakończyły się ogromnym stresem dla całej grupy, jednak w obliczu takich zdarzeń to właśnie zdrowie i bezpieczeństwo pozostają priorytetem. Wszystkie uczestniczki drogowej kolizji mogły bez przeszkód kontynuować podróż powrotną i dotarły na miejsce nie odnosząc obrażeń. Tego pełnego nerwów i niepokoju powrotu z urlopu Dominika z pewnością nie zapomni jeszcze przez długi czas.