Nie żyje płk Urszula Tauer. To jedna z ostatnich bohaterek Powstania Warszawskiego. Miała 105 lat, jej ostatnie słowa wyciskają łzy

Nie żyje płk Urszula Tauer. To jedna z ostatnich bohaterek Powstania Warszawskiego. Miała 105 lat, jej ostatnie słowa wyciskają łzy

Nie żyje płk Urszula Tauer. To jedna z ostatnich bohaterek Powstania Warszawskiego. Miała 105 lat, jej ostatnie słowa wyciskają łzy

canva.com

Płk Urszula Tauer nie żyje. Zmarła 4 lipca 2026 roku w wieku 105 lat, będąc jedną z ostatnich takich bohaterek Powstania Warszawskiego. To biografia jak gotowy scenariusz, pełna niezwykłej odwagi i bezinteresownego poświęcenia. Niedawno minister obrony narodowej awansował ją na stopień pułkownika, doceniając jej ogromne zasługi.

Reklama
  • Płk Urszula Tauer zmarła 4 lipca 2026 roku. Miała 105 lat
  • Podczas okupacji służyła jako oficer Komendy Głównej Armii Krajowej
  • Dzięki biegłości w niemieckim docierała jako kurierka aż do samego Berlina
  • W kwietniu 2026 roku odebrała z rąk ministra obrony narodowej awans na stopień pułkownika

Działalność Urszuli Tauer w czasie II wojny światowej

105-letnia Tauer, posługująca się w konspiracji pseudonimem "Ala", od najmłodszych lat wykazywała się niezłomnym charakterem i ogromną determinacją. W tragicznych czasach niemieckiej okupacji pełniła niebezpieczną funkcję oficera Komendy Głównej Armii Krajowej. Była również kluczową łączniczką i zaufaną kurierką Związku Walki Zbrojnej. Niezłomna postawa wykraczała daleko poza standardowe działania w polskim podziemiu niepodległościowym.

Szczególny podziw budzą samotne misje prowadzone bezpośrednio na terytorium wroga. Dzięki doskonałej znajomości języka "Ala" nie wahała się przekraczać pilnie strzeżonych granic. Działała jako kurierka na terenie Trzeciej Rzeszy, docierając z tajnymi informacjami i meldunkami bezpośrednio do Berlina. Każdy błąd w trakcie wyprawy mógł kosztować ją życie lub zakończyć się brutalnym śledztwem, ona jednak stawiała wolność ojczyzny ponad własne bezpieczeństwo.

Bohaterska walka w Powstaniu Warszawskim i powrót na front

Wybuch Powstania Warszawskiego latem 1944 roku był kolejnym sprawdzianem. Stanęła do nierównej walki o wyzwolenie stolicy, ramię w ramię z tysiącami innych zdeterminowanych młodych ludzi. W czasie walk została ranna, wpadając w sam środek ognia na polu bitwy. Ból fizyczny nie stanowił jednak żadnej bariery. Gdy tylko polowi lekarze zakończyli niezbędne leczenie, weteranka bez wahania powróciła do czynnej walki w zniszczonym mieście.

Awanse, odznaczenia i niezwykła miłość do wolnej ojczyzny

Po zakończeniu wojny państwo wielokrotnie dziękowało jej za heroiczną postawę. Zasługi płk Tauer doceniono licznymi wyróżnieniami. Została uhonorowana Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”. Jako aktywna działaczka należała również do Koła Pomorskiego ŚZŻAK w Bydgoszczy. Zaledwie kilka miesięcy temu, w kwietniu 2026 roku, minister obrony narodowej mianował ją na stopień pułkownika, co stanowiło wspaniałe ukoronowanie dokonań.

Odejście tak wspaniałej weteranki to bolesna strata. Wraz z jej śmiercią żegnamy powoli pokolenie ludzi, dla których honor znaczył więcej niż własne życie. Do ostatnich chwil zachowała niesamowitą jasność umysłu oraz imponujący hart ducha, co wielokrotnie udowadniała w rozmowach z bliskimi.

„Gdybym dziś musiała walczyć za Ojczyznę, pierwsza stanęłabym w szeregach” — tak o swojej bezwarunkowej miłości do kraju mówiła z przekonaniem sama Urszula Tauer.

Rozdzierające sceny na pogrzebie Stanisławy Celińskiej. Jeden szczegół przy trumnie wyciska łzy [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama