Klaudia Uciechowska po tygodniach dramatycznej walki o życie w Chinach wreszcie wraca do kraju. Nad ranem w środę z Pekinu wystartował specjalny samolot wojskowy z 24-letnią pacjentką i zespołem medycznym na pokładzie. Gdy maszyna dotrze na Dolny Śląsk, młoda kobieta natychmiast trafi na OIOM pod opiekę najlepszych specjalistów. Walka o jej zdrowie wciąż trwa.
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu i dramatyczna diagnoza w Chinach
Klaudia Uciechowska wyjechała do Pekinu z wielkimi nadziejami, aby realizować tam studia magisterskie. Jej życiowy koszmar rozpoczął się niespodziewanie w połowie kwietnia 2026 roku, kiedy z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia trafiła pod opiekę lokalnych medyków. W chińskim szpitalu lekarze zdiagnozowali autoimmunologiczne zapalenie mózgu. Przyczyną okazał się potworniak jajnika. Sytuacja pogarszała się z dnia na dzień, prowadząc do lawiny niewyobrażalnych dla rodziny powikłań. U 24-latki wystąpiło zapalenie płuc, ostre zapalenie otrzewnej, niedrożność jelita oraz perforacja dwunastnicy.
O najtrudniejszych początkach choroby opowiedział dolnośląskiej prasie ojciec dziewczyny, Jacek Uciechowski. Jego relacja unaocznia skalę rozpaczy i niepewności, z jaką musieli mierzyć się bliscy.
To wszystko spadło na nas jak grom z jasnego nieba. W połowie kwietnia dostaliśmy telefon z uczelni w Pekinie, gdzie Klaudia robi studia magisterskie, że źle się poczuła, że jest w szpitalu. Później dowiedzieliśmy się, że została zamknięta na oddziale psychiatrycznym. Była bez telefonu, bez możliwości kontaktu z rodziną czy znajomymi. Była tam cztery dni. W końcu, że jej stan się pogorszył, straciła przytomność i jest pod respiratorem w ciężkim stanie.
Od połowy kwietnia aż do początku czerwca młoda kobieta przebywała w pekińskim szpitalu w stanie śpiączki farmakologicznej, oddychając za pomocą respiratora. Podczas żmudnej terapii w Chinach zdiagnozowano u niej również zakrzepicę obu kończyn, co wymusiło na lekarzach natychmiastowe wszczepienie filtrów do żyły głównej. Oprócz niewyobrażalnego stresu, rodzina musiała sprostać ogromnym kosztom. Koszt pobytu Klaudii na chińskim oddziale intensywnej terapii wynosił około 5 tysięcy złotych dziennie. Samo podanie jednej dawki ratujących życie immunoglobulin to wydatek rzędu 28 tysięcy złotych.
siepomaga.pl/klaudia-uciechowska
Transport medyczny Klaudii Uciechowskiej do Polski i kulisy negocjacji z Chinami
Gdy zapadła ostateczna decyzja o ewakuacji medycznej Klaudii Uciechowskiej do Polski, emocje sięgnęły zenitu. W poniedziałek, 1 czerwca 2026 roku, tuż przed wylotem do Chin po córkę, swoimi ogromnymi obawami w rozmowie z reporterami stacji TVN24 podzieliła się Joanna Uciechowska. Wypowiedź ukazuje pełen bólu obraz matki drżącej o los własnego dziecka.
Jak się cieszę, tak się boję. Boję się tego przelotu. Boję się, jak ona go przetrwa. Wiem, że będziemy mieli najlepszych lekarzy [...], ale mimo wszystko bardzo się denerwuję tym przelotem, jej stanem zdrowia. Nawet nie wiem, czy ona się wybudzi. Czy będzie mówić? Czy będzie chodzić? Boję się, że zaczynamy wszystko od nowa.
Przygotowanie transportu na terytorium obcego państwa okazało się operacją niezwykle trudną. W operację zaangażował się osobiście wiceszef MSZ, Władysław Teofil Bartoszewski, który podziękował swojej chińskiej odpowiedniczce, Hua Chunying, za błyskawiczną zgodę na lądowanie polskiej maszyny rządowej. Zgodnie z przekazanymi informacjami, najtrudniejszym elementem procedury logistycznej w Chinach było uzyskanie zgody na to, by polska karetka mogła bezpośrednio podjechać pod samolot wojskowy.
siepomaga.pl/klaudia-uciechowska
Leczenie Klaudii Uciechowskiej we Wrocławiu: Specjaliści ze szpitala wojskowego czekają na pacjentkę
Punktualnie o 2:05 czasu polskiego samolot wojskowy z Klaudią Uciechowską na pokładzie wzbił się w powietrze. Maszyna wystartowała z lotniska w Pekinie w nocy z wtorku na środę. Sukces ten był wynikiem pomyślnego zakończenia skomplikowanych negocjacji dyplomatycznych i logistycznych, prowadzonych z ogromnym zaangażowaniem przez polskie władze.
O udanym starcie poinformował nad ranem w mediach społecznościowych szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Z Pekinu wystartował do Polski specjalny samolot, w którym wraz z mamą i lekarzami jest Pani Klaudia! Kilkanaście godzin i będzie ona w naszym kraju. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w akcję powrotu Pani Klaudii do Polski. Trafi tu w ręce naszych najlepszych lekarzy!
Zgodnie z planem lądowanie zaplanowano na środę po godzinie 15:00 we Wrocławiu. Po przylocie do kraju pacjentka zostanie przewieziona do IV Wojskowego Szpitala Klinicznego. Tam, pod opieką profesor Lidii Łysenko, rozpocznie kolejny etap walki o zdrowie.